Moim zdaniem. Quo vadis chojnicka piłko?
Wkrótce wielkie święto chojnickiej piłki nożnej, gdyż 3 sierpnia zostanie oddane do użytku boisko ze sztuczną trawą przy ul. Rzepakowej.
Obiekt robi wrażenie. Szczególnie wieczorem, gdy rozbłysną reflektory zamontowane na czterech masztach. Gdy zostanie zrealizowany kolejny etap, w którym mają znaleźć się przestawna trybuna, poliuretanowa bieżnia, boiska do siatkówki i koszykówki oraz skocznia w dal, to praktycznie będzie to trzeci stadion w Chojnicach. Ma służyć przede wszystkim jako boisko treningowe dla II-ligowej Chojniczanki. Szkoda tylko, że równolegle usycha futbol w drugim z chojnickich klubów – Kolejarzu. Ledwo uniknął w tym roku spadku z A-klasy. W zasadzie w tym klubie prowadzone są już tylko dwie grupy juniorskie, z tym, że jedna z nich jest pod skrzydłami sekcji biegowej Florian. Od kilku lat mówi się o planach modernizacji siedziby przy ul. Lichnowskiej, ale z roku na rok ich realizacja jest przekładana. Oby tylko ten zasłużony klub jej doczekał.
Reklama | Czytaj dalej »
Kiedyś najlepsi zawodnicy Kolejarza z reguły zasilali kadrę sąsiada z Mickiewicza. Nie raz słyszałem w ratuszowych kuluarach, także od kandydatów w czasie konkursu na szefa Wydziału Promocji UM, że najlepsze perspektywy rozwoju chojnickiej piłki nożnej powstałyby, gdyby Chojniczanka i Kolejarz połączyły siły. Razem mieli prowadzić szkolenie narybku. Stadion Kolejarza byłby miejscem treningu seniorów i juniorów. Życie potoczyło się zupełnie innym torem. Po zmodernizowaniu stadionu przy ul. Mickiewicza i awansie Chojniczanki, zdecydowano wybudować za grube pieniądze treningowe boisko przy Rzepakowej. Ustał praktycznie transfer zawodników z ul. Lichnowskiej na ul. Mickiewicza. W niedzielnym meczu (31.07) w osiemnastoosobowej kadrze byli zawodnicy urodzeni w Belgradzie, Poznaniu (dwóch), Głubczycach, Lubinie, Raciborzu czy Drezdenku. Żaden nie był wychowankiem chojnickich klubów. Gdyby uwzględnić w statystyce turystyki klubowej tej kadry także okres juniorski, to przed zostaniem zawodnikiem Chojniczanki każdy z nich zaliczył już średnio 4,83 klubu. Rekordzista ma na koncie 11 klubów. Za 9 i 19 lat są kolejne okrągłe jubileusze Chojniczanki. Proponuję działaczom klubu wpisać do kontraktów z zawodnikami obowiązek corocznego aktualizowania danych kontaktowych po opuszczeniu Chojnic. W innym przypadku będzie spora luka pokoleniowa wśród dekorowanych i nagradzanych.
Jako wytłumaczenie ciągłego importu zawodników, wciąż słyszę i czytam, nie tylko w wywiadach z członkami zarządu klubu, że w 40–tysięcznych Chojnicach nie ma piłkarzy grających na poziomie II ligi. Może system szkolenia młodzieży jest źle zorganizowany? Może zdolna chojnicka młodzież nie ma motywacji do angażowania się na treningach, bo nie wierzy w znalezienie się w pierwszej drużynie? Niedawno z ust prezesa PZPN Grzegorza Laty usłyszałem stwierdzenie, że Franciszek Smuda nie ma kogo wziąć do kadry, gdyż w drużynie mistrza Polski Wisły Kraków gra tylko jeden Polak. Obawiam się, że w Chojnicach wpadliśmy już w błędno koło karuzeli transferowej, które jest nie do zatrzymania.
Podobne tematy:
Najnowsze:
REKLAMA:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
13°C, 1019 hPa, wiatr 11.2 km/h | 
Polacy nie zarobią: kibice nie chcą u...
Nie żyje Donna Summer
Tusk z helikoptera sprawdza stan...

26 komentarzy
mlodzicy z kolejarza grali w reprezentacj pomorza, powolywani byli do kagry narodowej. klub prowadzil nawet kilkanascie druzyn mlodziezowych. dzialacze sami organizowali sponsorow , trenerzy angazowali sie w zycie klubu. z moich obserwacji wynika, ze "problem" rozpoczal sie kiedy finanse kolejarza zaczely byc "kontrolowane" przez park wodny a wladze miasta postawily cel w chojnickiej pilce noznej. celem przestala byc praca z mlodzieza i powszechny dostep do klubow sportowych a jedynie wejscie chojniczanki do II ligi. zeby to zrobic trzeba bylo duzo wieksza kase przekazac do klubu na mickiewicza. kosztem? kosztem "okradania" kolejarza. "okradania" z dotacji publicznych i "okradania" ze sponsorow. efekt? efekt widoczny dzis na lichnowskiej. a za chwile widoczny na lekcjach w.f. , apotem na ulicach jeszcze pozniej u lekarza. pozdrawiam nieomylnych. a do autora moze bys podal do publicznej wiadomosci ile rocznie kosztuje nas i bedzie kosztowalo utrzymanie tych "wspanialych " orlikow i innych pomyslow?
miasto od dluzszego czasu "przejmuje" sposorow. wystarczy porozmawiac z dzialaczami zeby sie dowiedziec , ze taki MIEJSKI klub chojniczanka wysysa i tak niewielka ilosc kasy sponsorskiej.
konkretnie kolejarza "klopoty" z kasa zaczely sie wtedy kiedy park wodny zaczal tym zarzadzac.
pytam gdzie bo na razie to prace od tygodnia ucichły nie ma sprzętu nie ma pracowników tylko trawa głośno rośnie. Bieżnia? jeśli będzie to chyba przebiegać przez ten spory kawałek polbruku który ciągnie się od budynku do boiska. Na moje to tam już nic nie będzie. Pozostaje jeszcze pytanie kto będzie miał wstęp na to boisko bo w tej kwestii jeszcze się nikt nie wypowiedział.
jak miasto przejmuje sponsorow? licznych sponsorow ma chojniczanka, ale to zasluga wytezonej pracy zarzadu, ze tylu pozyskali. kazdy sponsopr ma wolna wole nikt go nie "przejmuje". mlodziezowe druzyny po czesci sponsoruje miasto, reszte doklada klub ze swoich pieniedzy.
problemy kolejarza tkwia w jego strukturach. kolejarz razem z chojniczanka "zostal postawiony pod sciana" gdy oba patologiczne kluby tkwily w 5 lidze, a uzyskanie faktury na cokolwiek graniczylo z cudem, bo walek gonil walek. i ja jako kibic chojniczanki popieralem takie dzialanie. w chojniczance od tego czasu zmienilo sie wszystko, w kolejarzu nic. smieszne jest oskarzanie miasta czy chojniczanki o upadek kolejarza. zarzucasz chojniczance ze wysysa pieniadze. jasne ze kluby sa niezadowolone gdy pieniedzy nie starcza na wszystko, jednak chojniczanka tez nie uzyskuje kwoty o jakie aplikuje. nie nalezy tego rozpatrywac w kategorii ten klub dostal 100 tys a tamten tylko 20 tys. nalezy to podzielic na ilosc dzieci trenujacych w klubie a w tym wypadku 2 lata temu np kolejarz dostal wiecej od chojniczanki. na dodatek inne kluby cierpiace ze wzgledow na ta chojniczanke jakos nie upadaja, z powodzeniem dzialaja i odnosza sukcesy. biedny kolejarz...
Zarząd CHojniczanki dysponuje bardzo dużym budżetem. I tylko z tego powodu, że UM w ramach promocji miasta i dla popparcia elektoratu chce finansować takie pprzedsięwzięcie Zarząd ma okazję pochwalić się dzisiaj że zrobił COŚ dla klubu. Ale tak naprawdę to nie zrobiuł NIC poza wydawaniem wszystkich pieniędzyna transfery któe nie mają mieć końca. Mamy trenerów którzy każdego roku będą kupować nowych zawodników i nic więcej - żałosne. Chciałbym zappytać kto rok temu był odpowiedzialny za scouting w klubie skoro 99% zawodników musieliśmy znowu wymienić? Jaki jest system szkolenia skoro nie ma postępów i musimy wymienić cały zespół?, tych pytań mogłoby być więcej ale szkoda waszego i mojego czasu
Pozdrawiam i proszę więcej nie myśleć na ten temat bo i tak nic się nie zmieni w szkoleniu dzieci i młodzieży ponieważ wszystkim w Chojniczance i w UM jest to na rękę ( PROMOCJA I ELEKTORAT - TAK, ALE POZIOM WYSZKOLENIA NIEKONIECZNIE - TYMBARDZIEJ, ŻE NIEZALEŻNIE OD WSZYSTKIEGO JAKIŚ TAM TEN POZIOM BĘDZIE)
Kłamstwo nr 1. "99% zawodników musieliśmy znowu wymienić?"
Kłamstwo nr 2. "Ale tak naprawdę to nie zrobiuł NIC poza wydawaniem wszystkich pieniędzyna transfery któe nie mają mieć końca."
ad.1 nie wymienili 99% składu/
ad. 2 Chojniczanka na transfery nie wydała ani złotówki. nowi gracze zostali wypożyczeni lub pozyskani na zasadzie "wolnego transferu"
na Ciebie faktycznie szkoda naszego czasu