Środa, 23 Stycznia 2019 | Imieniny: Fernandy, Jana, Rajmundy | Pogoda: -4°C, 1009 hPa, wiatr 6.4 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaHistoria
Rozmiar tekstu: A A
(tedy) fot. archiwum

Mord sprzed wieku...

Widokówka z wizerunkiem zamordowanego Wintera wraz z informacją o wyznaczeniu wysokiej nagrody – wydana w rocznicę śmierci

Widokówka z wizerunkiem zamordowanego Wintera wraz z informacją o wyznaczeniu wysokiej nagrody – wydana w rocznicę śmierci

Mimo ponad stuletniego upływu czasu od tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły Chojnicami, później nawet poza granicami kraju – tajemnica morderstwa 18 letniego gimnazjalisty Ernsta Wintera nadal pozostaje nierozwiązana. Jednakże wysunięte przed kilkunastu lat hipotezy zdają się potwierdzać, iż nie był to mord rytualny a zabójstwo z  zazdrości, gdzie powodem była kobieta. Umiejętnie podsycana teza, iż był to mordy rytualny pokutuje do chwili obecnej.

Makabryczne odkrycie

Ernst zaginął na początku marca 1900 r. Zaniepokojony ojciec wraz ze swoim przyjacielem piekarzem Lange rozpoczął poszukiwania. W połowie marca w przybrzeżnych trzcinach Jeziora Zakonnego (obecnie Park Tysiąclecia) wyłowili owiniętą w papier i sznurek paczkę. Zawierała górną część męskiego torsu, pozbawionego głowy i rąk.

Mimo tak drastycznej zawartości znaleziska ojciec rozpoznał ciało. Niedaleko odkryli drugi pakunek zawierający dolną część – bez nóg. Po chwili pojawili się ludzie, a wezwany miejscowy dr Mueller potwierdził fachowość cięć oddzielających poszczególne części ciała. Diagnoza brzmiała: „Zrobił to rzeźnik, albo chirurg” W mieście zawrzało od domysłów. Kto dopuścił się tak potwornej zbrodni? Gdzie znajdowały się pozostałe części ciała? Na odpowiedź nie czekano długo. Kilka dni później od czasu znalezienia makabrycznego pakunku, za bramą cmentarza protestanckiego leżało lewę ramię. Znalazły je dzieci na świeżo spadłym śniegu. W kilkanaście dni później na skraju lasu przy gospodarstwie Dunkershagena znaleziono owiniętą w gazetę „Taegliche Rundschau” głowę, a przy niej chusteczkę z monogramem „A”. Lewe - udo wyłowiono w tym samym jeziorze, w którym znaleziono części ciała Ernsta. Sprawa makabrycznego mordu zataczała coraz większe kręgi i spekulacje. Pojawiła się wersja o pozyskiwaniu przez Żydów krwi do pieczenia macy. Tę wersję do ministra prowincji przesłał urzędnik powiatowy baron von Zedlitz. Znany chojnicki fotograf Max Heyn zajął się kolportażem zdjęć Wintera. Podsycana wersja spowodowała, że w nocy zaczęto wybijać szyby w żydowskich domach. Komitet obywatelski, który powstał w wyniku aresztowania Luteranina członka Rady Miejskiej rozpoczął własne śledztwo. Paul Bruhn do podejrzanych zaliczył rzeźnika Lewiego. Podsyciło to i tak gorącą atmosferę. Sprawa zaczęła wymykać się spod kontroli. Doszło do zamieszek. Zaatakowano ratusz, próbowano podpalić synagogę. W tej sytuacji ówczesny burmistrz Chojnic Georg Deditius zwrócił się o pomoc do wojska. Rozgłos wydarzeń zdenerwował samego cesarza Wilhelma II. Podjął on decyzję o wysłaniu batalionu i zaprowadzeniu porządku w mieście. Przybyłe jednostki m.in. z Grudziądza spacyfikowały miasto wystawiając warty. Prasa berlińska zamieściła obszerny materiał przysyłając swoich korespondentów. Śledztwo prowadzone przez Brauna, stołecznego inspektora Wydziału Zabójstw z Berlina obaliło wersję o mordzie rytualnym.

W gąszczu niejasności

Braun zwrócił uwagę na rzeźnika zamieszkującego w pobliżu miejsca zbrodni, niejakiego Hoffmanna. Ponoć Winter z jego córką Anną miał mieć romans. Wysunął hipotezę, że to on miał ich przyłapać w jednoznacznej sytuacji i zabić go w afekcie. Hoffmann w odpowiedzi na zarzuty obciążył zeznaniami sąsiada Lewiego.

Stwierdził, że rozpoznał „koszerne” cięcie na znalezionych szczątkach. „Oliwy do ognia” dodało ustanowienie najwyższej nagrody w wysokości 20 000 marek w historii cesarskich Niemiec. Decyzje taką podjął Minister Sprawiedliwości. Na owe czasy była to suma pokaźna. Spowodowała zgłoszenie się świadków zeznających nieprawdopodobne rzeczy. W mieście zaczęła krążyć wersja, jakoby mordu dokonano w piwnicy Lewiego. Wydawca pocztówki ukazującej to wydarzenie został skazany na pół roku aresztu. Zeznający Massioff, który rzekomo widział światło w piwnicy Lewiego, w noc morderstwa i dwóch Żydów niosących pakunki w stronę jeziora, coraz bardziej plątał się w swoich zeznaniach. Przełomowym momentem w prowadzeniu śledztwa było znalezienie w lesie miejskim zakrwawionej marynarki Ernsta. Niebawem odnaleziono w ogrodzie Loży Masońskiej ( obecnie szk. muzyczna) zakrwawione spodnie ze śladami nasienia należące do Wintera. Wobec takich dowodów rzeczowych poddanych wnikliwym badaniom, komisja z Berlina, której przewodniczył dr. Puppe z Berlina wydała orzeczenie: „Wintera uduszono a cięć dokonano później”. W dalszej części raportu stwierdzono: „Został zabity w ubraniu w trakcie stosunku płciowego”. Ponadto policja w Chojnicach stwierdziła, że zamordowany mimo młodego wieku był częstym bywalcem domu publicznego i utrzymywał kontakty ze światem przestępczym Chojnic.

Tajemnica zabrana do …grobu

W całej sprawie, która nabrała rozgłosu i była świadectwem narastania obsesji - podejrzanych było wielu. Podobnie jak i do dzisiaj pozostało wiele niewyjaśnionych zagadek. Dlaczego zamknięto sprawę (ponoć ze względów nastrojów społecznych) mimo obalenia alibi Hoffmanna przez prokuratora Lautza? Wątpliwości miał również inspektor Braun, który jeszcze w 1907 r. próbował otworzyć sprawę przeciwko Masioffowi, który tak zacięcie oskarżał Lewiego, a po wydarzeniach z rodziną wyjechał do Saksonii. Czy dlatego?, że znał Wintera osobiście, a ten miał kontakty z jego żoną? Co robił w gospodarstwie Bormanna?, który jako jedyna z 12 osób w powiecie prenumerowała „Taegliche Runschau” w którą zawinięto głowę Wintera. To on potrafił oprawiać zwierzęta, znał więc rzeźnickie cięcia?

Jeszcze w czasach okupacji hitlerowcy bezskutecznie poszukiwali akt sprawy, a mord opisany został 60 lat później w książce „Deutsches Petival” i do chwili obecnej w wielu krajach pozostaje w centrum zainteresowania. Prawdy nie dowiemy się już nigdy. Kim był morderca? Pozostanie to tajemnicą - kto z nich żyjąc ze świadomością zbrodni – zabrał ją do grobu? Ernsta pochowano, a raczej to co z niego pozostało, na nieistniejącym cmentarzu ewangelickim. Kiedy pod koniec lat sześćdziesiątych w miejscu zlikwidowanego cmentarza budowano obecny kinoteatr, wyciągano trumny i kości, być może wtedy wydobyto szczątki Wintera, który 70 lat po śmierci nie zaznał spokoju i zmienił miejsce pochowku? To pytanie jak i wiele innych pozostaje bez odpowiedzi.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Podobne tematy:

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

62 komentarzy

~ZaNeTa :)
A na jakiej stronce znajde coś o Chojnicach w 19 wieku konkretnie..???!!!
17 Maja 2009, godzina 15:55
~ZaNeTa :)
A na jakiej stronce znajde coś o Chojnicach w 19 wieku konkretnie..???!!!
17 Maja 2009, godzina 15:55
~
zapomnieliscie jeszcze o torunskim archiwum
22 Maja 2008, godzina 11:09
~
zapomnieliscie jeszcze o torunskim archiwum
22 Maja 2008, godzina 11:09
~
dzieki
22 Maja 2008, godzina 10:58
~
dzieki
22 Maja 2008, godzina 10:58
~
Do maturzystki. Takiej ksiązki jak na razie nie ma. Trzeba szukać w archiwach takich jak chociażby Archiwum Berlin-Dahlem, Kassel, archiwa polskie Koszalin/Słupsk, Szczecin i Poznań a oprócz tego w zasobach/zespołach: Regierungsbezirk Koeslin (Rejencja Koszalińska Kwidzyńska i innych. Sporo sensacyjnych materiałow jest w prasie regionalnej z lat 1920 - 1939.
22 Maja 2008, godzina 07:30
~
Do maturzystki. Takiej ksiązki jak na razie nie ma. Trzeba szukać w archiwach takich jak chociażby Archiwum Berlin-Dahlem, Kassel, archiwa polskie Koszalin/Słupsk, Szczecin i Poznań a oprócz tego w zasobach/zespołach: Regierungsbezirk Koeslin (Rejencja Koszalińska Kwidzyńska i innych. Sporo sensacyjnych materiałow jest w prasie regionalnej z lat 1920 - 1939.
22 Maja 2008, godzina 07:30
~maturzystka
MAM PYTANKO CZY KTOS MOGLY NAPISAC MI JAKIS TYTUL KSIAZKI GDZIE ZAMIESZCZONA JEST TA HISTORIA I WIELE INNYCH HISTORII NA TEMAT CHOJNIC? OCZYWISCIE CHODZI MI TU O JAKIES NIEWYJASNIONE SYTUACJE!! PROSZE ... BARDZO ZACIEKAWILO MNIE HISTORIA CHOJNIC.... CZEKAM NA ODPOWIEDZI DZIEKUJE Z GORY POZDRAWIAM
22 Maja 2008, godzina 00:11
~maturzystka
MAM PYTANKO CZY KTOS MOGLY NAPISAC MI JAKIS TYTUL KSIAZKI GDZIE ZAMIESZCZONA JEST TA HISTORIA I WIELE INNYCH HISTORII NA TEMAT CHOJNIC? OCZYWISCIE CHODZI MI TU O JAKIES NIEWYJASNIONE SYTUACJE!! PROSZE ... BARDZO ZACIEKAWILO MNIE HISTORIA CHOJNIC.... CZEKAM NA ODPOWIEDZI DZIEKUJE Z GORY POZDRAWIAM
22 Maja 2008, godzina 00:11
~
Sorry nie z 1935 r a z 1937 r.
21 Maja 2008, godzina 21:55
~
Sorry nie z 1935 r a z 1937 r.
21 Maja 2008, godzina 21:55
~Autor
Tekst powstał kilka lat temu w oparciu o archiwalne wydania Dziennika Pomorskiego z 1928 - 31 r. publikacje niemieckie w tym Stern oraz w oparciu o toruńskie wydawnictwo z 1935 r. Dużą pomoc okazał p. Swięcicki, ktory posiada bodajże NAJLEPIEJ UDOKUMENTOWANA W POLSCE DOKUMENTCJE FOTOGRAFICZNA DOTYCZACA E. WINTERA. Nikt nie korzystał z tekstów p. Tomasza Myszki, bo nikt z nas o takim materiale nie miał pojęcia, ze istnieje. Publikowany był m.in. w tygodniku Zycie Chojnic
21 Maja 2008, godzina 21:46
~Autor
Tekst powstał kilka lat temu w oparciu o archiwalne wydania Dziennika Pomorskiego z 1928 - 31 r. publikacje niemieckie w tym Stern oraz w oparciu o toruńskie wydawnictwo z 1935 r. Dużą pomoc okazał p. Swięcicki, ktory posiada bodajże NAJLEPIEJ UDOKUMENTOWANA W POLSCE DOKUMENTCJE FOTOGRAFICZNA DOTYCZACA E. WINTERA. Nikt nie korzystał z tekstów p. Tomasza Myszki, bo nikt z nas o takim materiale nie miał pojęcia, ze istnieje. Publikowany był m.in. w tygodniku Zycie Chojnic
21 Maja 2008, godzina 21:46
~Jaro
tekst ten ukazał się w tygodniku życie chojnic w dniu 30 marca 2006r. opracował Z. Stromski (tg)
21 Maja 2008, godzina 21:17

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 374.00 383.00 DKKDKK 56.40 57.90
EUREUR 425.00 434.00 RUBRUB 5.20 6.20
CHFCHF 371.00 386.00 NOKNOK 43.00 44.50
GBPGBP 484.00 495.00 SEKSEK 40.90 42.40
Aktualizacja: 2019-01-23 10:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 376.00 380.00 DKKDKK 57.00 57.60
EUREUR 427.00 430.50 RUBRUB 5.40 6.00
CHFCHF 375.00 381.00 NOKNOK 43.50 44.10
GBPGBP 486.00 491.00 SEKSEK 41.40 42.10
Aktualizacja: 2019-01-23 10:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy robisz postanowienia noworoczne?




Ceny paliw2019-01-22

E95 E98 ON LPG
BP 4.96 zł 5.32 zł 5.18 zł 2.29 zł
Circle K 4.81 zł - 5.03 zł 2.25 zł
Lotos Optima 4.85 zł - 5.07 zł 2.25 zł
MZK 4.78 zł 4.93 zł 5 zł 2.29 zł
Orlen 4.96 zł 5.22 zł 5.18 zł 2.29 zł
PKS 4.85 zł - 5.04 zł 2.25 zł

Drogi Użytkowniku,

przedstawiamy podstawowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych podczas korzystania z naszego portalu. Zamykając ten komunikat (poprzez kliknięcie "X", przysiku "Przejdź do serwisu") zgadzasz się na opisane niżej działania.

Wykorzystanie danych

Masz pełne prawo zgłosić podmiotowi przetwarzającemu Twoje dane osobowe żądanie dostępu do tych informacji, ich poprawienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.

Zakres i cele przetwarzania Twoich danych oraz szczegółowe informacje o Twoich prawach opisane zostały w Polityce prywatności oraz Regulaminie portalu, z którymi możesz zaponać się w każdej chwili.

Pliki cookies

Stosujemy pliki cookies i inne podobne technologie w celu:

Zakres wykorzystania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Nie wprowdzając zmian zgadzasz się na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia.

Szczegółowe informacje nt. sposobu wykorzystania plików cookies znajdziesz w Regulaminie portalu.

Przejdź do serwisu Zamknij