Niedziela, 19 Listopada 2017 | Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła | Pogoda: 5°C, 999 hPa, wiatr 11.2 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Tekst i fot. mz

Radni uhonorowali mistrza

Janusz Jutrzenka Trzebiatowski podczas benefisu w maju ubiegłego roku. W tle Ptaki ziemi chojnickiej.

Janusz Jutrzenka Trzebiatowski podczas benefisu w maju ubiegłego roku. W tle Ptaki ziemi chojnickiej.

Miejscy radni podjęli wczoraj uchwałę w sprawie nadania Honorowego Obywatelstwa Miasta Chojnice artyście Januszowi Trzebiatowskiemu. Dwa głosy były przeciw, choć radni opozycji zaznaczali, że osobiście nie mają nic przeciw artyście urodzonemu w Chojnicach, który na stałe związał się z Krakowem. Zdecydowani przeciwnicy nadania tytułu ujawnili się w internecie, ale na wirtualnym proteście poprzestali.

 

- Jeżdżenie po nim za hołotę nie ma sensu Arseniusz Finster pił do krytyków. Tymi słowami artysta jeszcze przed otwarciem swojej galerii określił osoby, którym zwiedzanie jego przybytku zajmie zaledwie trzy minuty. Protestujący wracali do tych wydarzeń, zarzucając Januszowi Trzebiatowskiemu arogancję i pogardę dla chojniczan. - Jestem wrogiem łapania za słówka – mówił Mariusz Brunka. Radny artystę zna i ceni, ale jest przeciwnikiem nadawania temu podobnych tytułów. - To nie ma nic wspólnego z osobą. Ja nigdy nie będę głosował za, nawet gdyby to był papież Franciszek – zadeklarował. - W ilości tytułów liderem jest Leonid Breżniew i proszę sobie odpowiedzieć, jakie miał zasługi – dodał. Zdaniem Brunki twórczość sama się obroni, a jej ocena należeć będzie do przyszłych pokoleń, bo przecież gusta się zmieniają. Marzenna Osowicka uważa z kolei, że honorowego obywatelstwa nie można rozdawać na prawo i lewo, a w baszcie, którą wyremontowało miasto mogłoby się znaleźć miejsce też dla innych chojnickich artystów. Burmistrz gwarantował, że przestrzeń dla prezentacji twórczości rodzimych artystów, których policzył na palcach jednej dłoni, zawsze się znajdzie, choć już nie w formie galerii jednego artysty. - Około milion wydaliśmy na remont baszty przywracając jej świetność, ale w zamian dostaliśmy prace i zbiory etnograficzne – podkreślał Arseniusz Finster.

Reklama | Czytaj dalej »

- Mamy w Chojnicach najstarszy wizerunek Buddy w Polsce – jako przykład podał radny koalicji Bogdan Kuffel. - Janusz Trzebiatowski jest wybitnym medalierem. Jednym z trzech w Polsce – ocenił historyk, który zbiera medale. Podczas wizyty w muzeum we Wrocławiu także je odnalazł. Burmistrz wymieniał z kolei British Museum i Ermitaż, podkreślając, że podczas wyjazdów zagranicznych, m.in. do Chin, artysta wywodzący się z Chojnic podkreśla swoje korzenie i promuje rodzinne miasto. Urząd zadbał też o to, by Trzebiatowski, którego do tej pory próżno było szukać w Wikipedii, znalał się w internetowej encyklopedii, którą każdy może edytować. - Spojrzałem szeroko na 60-letni dorobek i korzyści dla miasta zarówno materialne, jak i niematerialne. Janusz Trzebiatowski jest jedyny w swoim rodzaju. Jest człowiekiem otwartym i pozytywnym – uważa włodarz, który radzie przedłożył propozycję nadania honorowego obywatelstwa na wniosek Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Przeszła ona przy 18 głosach za i 2 przeciw.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

45 komentarzy

~nieśmiały parafianin
Na rozkaz burmistrza Arka Finstera urzędnicy ratusza umieścili na portalu Wikipedii zawierającą wiele kłamstw biografie Janusza Jutrzenki-Trzebiatowskiego:
Urząd zadbał też o to, by Trzebiatowski, którego do tej pory próżno było szukać w Wikipedii, znalazł się w internetowej encyklopedii,

Ze względu na nieścisłości, kłamstwa i przesadzone informacje biografia Janusza została osunięta z portalu Wikipedii na drugorzędną roboczą stronę, na której mogą odbywać się prace korekcyjne by usunąć kłamstwa i mis-informacje spreparowane na rozkaz burmistrza przez urzędników ratusza.


nieśmiały parafianin
przeciętny mieszkaniec Chojnic
niesmialy.parafianin@mail.ru
19 Lutego 2015, godzina 21:50
Oceniono 5 razy 3
~jażąbek
Cyt:K(EDIT) K(EDIT) ŁBA NIE URWIE.
07 Lutego 2015, godzina 15:40
Oceniono 4 razy 0
~Takiemu mistrzowi
przy takim burmistrzu jest dobrze,bardzo dobrze za pieniążki podatników.

Smutne to to, ze obaj wiedzą że hołocie nic do tego i że w majestacie prawa mogą się wzajemnie adorować wespół z resztą towarzystwa.
06 Lutego 2015, godzina 20:40
Oceniono 12 razy 4
~2015-02-06 Wszyscy jesteśmy sponsorami!
Janusz Jutrzenka - Trzebiatowski, krakowski artysta i od niedawna także honorowy obywatel Chojnic, za "opracowanie i przygotowanie koncepcji merytorycznej i graficznej katalogu wystawy plakatu" zainkasował z budżetu Miasta Chojnice 1500 zł (brutto). Wystawa, która miała miejsce w grudniu ubiegłego roku w Galerii Trzebiatowskiego, składała się z jego plakatów powstałych w okresie 1962-2014.

Któż by nie chciał dostawać wynagrodzenia za opracowanie katalogu swojego własnego dorobku? Nasze Miasto to bardzo hojny mecenas sztuki. Choć, niestety, hojność ta objawia się tylko w stosunku do pana Trzebiatowskiego. Lansowany przez burmistrza Arseniusza Finstera jako dobroduszny filantrop, społecznik i wielki promotor Grodu Tura, Janusz Jutrzenka - Trzebiatowski zdaje się tak naprawdę promować głównie siebie. I to za publiczną kasę z miejskiego budżetu.

Piękny katalog z czterdziestoma reprodukcjami plakatów pana Trzebiatowskiego został wydany przez Muzeum Galerię Janusza Jutrzenki - Trzebiatowskiego, znajdujące się przy ulicy Sukienników w Chojnicach. Jak wiadomo całość budżetu tej instytucji pochodzi z miejskiego budżetu, zatem łatwo domyśleć się, że także na skład i druk wydawnictwa zrzucili się chojniccy podatnicy.

Eviva l'arte!

http://www.wspolnaziemia.org/?a=2&id=627&lg=pl
06 Lutego 2015, godzina 12:24
Oceniono 15 razy 9
~Agent Billy Ray Lancing
~odp. Słucjaj
Skoro przezywasz to sam siebie nazywasz


Kto przezywa, sam się tak nazywa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
06 Lutego 2015, godzina 11:58
Oceniono 8 razy 4
~Prawda i kłamstwo jako oręż................................
Prawda i kłamstwo jako oręż.

Czym jest Prawda? I jakie ma odniesienie do rzeczywistości? Prawdę możemy rozpatrywać w sensie ontycznym lub poznawczym. W tym drugim przypadku mamy na uwadze zarówno wiedzę o czymś, jak i to, czego ta wiedza dotyczy. Wiedza i przedmiot, o którym nas ta wiedza informuje, są zatem koniecznymi elementami wyznaczającymi znaczenie terminu "prawda", jednak nie w izolacji, lecz we wzajemnym przyporządkowaniu. Średniowiecze określało to jako adaequatio, czyli: zgodność, zrównanie, zupełna harmonia pomiędzy dwoma porównywanymi ze sobą przedmiotami. Znaczenie słowa "prawda" wskazuje więc na ową szczególną zgodność, jaka zachodzi między wiedzą czy intelektem a przedmiotem. /źródło: http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jan_krokos/o_prawdzie_i_wolnosci/011.php(link is external)

Dla ludzi wierzących Prawda to zgodność naszych sądów i wypowiedzi ze stanem faktycznym. Czy chcemy tego czy nie obowiązuje nas jako katolików klasyczna definicja prawdy (zob.: http://www.eduteka.pl/doc/klasyczna-definicja-prawdy(link is external) ). W przeciwnym razie możemy mówić o relatywizmie i kłamstwie. Oczywiście definicji prawdy istnieje dużo i każdy znajdzie coś dla siebie. Ale jeżeli mówimy o wierzących w Jezusa Chrystusa to prawda jako zgodność rzeczy z rzeczywistością jest oczywistością. Nie tylko oczywistością zresztą - jest także obowiązkiem i zadaniem. Innymi słowy chrześcijanin nie powinien milczeć w obliczu kłamstwa. Jeżeli przyjmujemy, że Pan Bóg z niczego stworzył świat, człowieka, system moralny, a chaos uporządkował to znaczy, że przyjmujemy że jesteśmy częścią tego systemu. Nie można przyjmować czegoś jednostkowo - jedno przyjmując a coś innego odrzucając; albo przyjmując pewien zbiór zasad z pominięciem tej jednej, niewygodnej w danym momencie. Wiemy, że Pan Bóg stworzył świat i człowieka, ale to nie wszystko - ten proces stwarzania nie zakończył się tysiące albo miliardy lat temu, on trwa cały czas. Pan Bóg jest siła sprawczą porządku i zasad wszędzie i w każdym momencie. I jest Prawdą.

"Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem" (J 14,6) - mówi Jezus. Kierując się Dekalogiem i s słuchając głosu własnego sumienia - nie powinniśmy zabłądzić- wiemy jaki jest cel życia chrześcijanina. Niby to proste, ale w praktyce okazuje się, że ta droga wcale nie jest prostym traktem, na poboczach świeci wiele kolorowych neonów rozpraszających uwagę i zachęcających do zejścia z trasy choć na chwilę i zagłuszających kierunek wytyczony przez Boga i Prawdę. Mimo wszystko jednak trudno nie myśleć o tym, co tu i teraz. Szczególnie, gdy codzienność dokucza, a wieczność wydaje się czymś tak odległym. No i coś nam się przecież od życia należy...

W życiu codziennym często widzimy powszechnie wygłaszane opinie mijające się z prawdą, mity mącące w głowach i błędne interpretacje rzeczywistości, a zarazem przedstawiane fakty, by wyprostować nieścisłości. Trzeba dużej wprawy, by wszystkie błędy, które uznane zostały przez kogoś za prawdę ponownie skonfrontować z rzeczywistością i wyciągnąć wnioski. Pamiętajmy o tym, że prezentowanie odmienych opinii wymaga dużej odwagi, bo często biegnie pod prąd przekonań grupy osób, przeświadczonych o tym, że mają rację.

Jednak nic nie zwalnia nas od poszukiwania prawdy, od weryfikacji informacji i przedstawienia dlaczego mijają się z prawdą obiektywną i jakie fakty powininiśmy uwzględniać podczas poszukiwania rzetelnych danych.

Prawdę można zniekształcać na różne sposoby. Niektórzy przeinaczają ją od samego początku lub przedstawiają swoje opinie jako czyste fakty. Inni powielają informacje, nie zadając sobie trudu ich sprawdzenia, albo upraszczają i streszczają fakty z wiarygodnych źródeł, przez co przegapiają to, co najważniejsze.

W życiu codziennym często widzimy powszechnie wygłaszane opinie mijające się z prawdą, mity mącące w głowach i błędne interpretacje rzeczywistości, a zarazem przedstawiane fakty, by wyprostować nieścisłości.

Przyjrzyjmy się kilku przykładom z naszego podwórka mających odniesienie do prawdy.
1. Profesor Witold Kieżun - czy był współpracownikiem bezpieki w czasach komunizmu i donosił na kolegów?
- Niestety nie jesteśmy w stanie stwierdzić tego definitywnie bez odniesienia się do faktów, a te są nam niedostępne.
2. Czy światem żądzą Żydzi (albo żydzi)?
- Opieranie się w swych sądach na opiniach pewnej małej wrzaskliwej grupki osób o podejrzanych intencjach jest niewystarczające.
3. Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski.
- W sytuacji, gdy Kościół wypowiedział się jasno, że nie wchodzi ona w rachubę - domaganie się jej jest aktem nieposłuszeństwa, co w Kościele jest grzechem.

Jak widzimy - powyższe przykłady stanowią odniesienie do prawdy. Zazwyczaj jednak nie jesteśmy w stanie przesądzić "jak jest?", bo dysponujemy zaledwie wiedzą cząstkową. A na podstawie kilku aspektów trudno sobie wyrobić zdanie co do całości zagadnienia. W takim stanie niewiedzy wygłaszanie kategorycznych sądów jest aktem kłamstwa, a nie bojem o prawdę.

Jednak czymś o wiele gorszym jest świadomie głoszenie kłamstwa. Bez oparcia w rzeczywistości, bez odniesienia do dowodów, z fałszywą i subiektywną intencją tworzenia "faktów medialnych".




Jaką wartość ma dla przeciętnego człowieka prawda? - Od tego pytania zależy nasz stosunek do drugiego człowieka i do nas samych. Do widzenia własnych i cudzych przekonań w odniesieniu do hierarchii wartości. A ta nie jest sprawą indywidualną, ale obiektywną i istniejącą ogólnie. Dlatego takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna umieszczamy na samym szczycie. Jak w takim razie odnieść się do nawoływania, że w razie wojny "nie będę walczył za mój kraj i go bronił przed najeźdźcą z zewnątrz"? A jak zareagować, gdy ktoś nawołuje do pokoju, gdy wojska inwazyjne jakiegoś państwa okupują część terytorium innego, dokonując przy tym mordów i grabieży? Wołanie o pokój w takim momencie jest opowiedzeniem się po stronie agresora, który chce usankcjonować swoje zdobycze. Jest odmawianiem napadniętemu prawa do obrony. Jest kpiną z prawdy, tej obiektywnej. Bo subiektywnie patrząc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale czy najwięcej nie powinni mieć do powiedzenia sami zainteresowani?

Każdy nosi w sobie pewne przekonania, jednak rzadko chce je konfrontować z faktami i z hierarchią wartości, które jak zauważyliśmy powinny istnieć obiektywnie. A czy w tej klasycznej definicji prawdy jest miejsce dla ładu pomiędzy tym co widzimy, otaczająca nas rzeczywistością, a tym co mamy w głowie, co jest w stanie pojąć nasz umysł? Zgoda na ten ład może spowodować niezgodność z obiektywną prawdą, więc wybór ...niestety jest łatwy. Stąd się biorą postawy np. konformizmu, ksenofobii a nawet antysemityzmu.


Oczywistą przeszkodą jest to, że nasz umysł jest w stanie pojąć ograniczony zasób informacji, a zdolość do syntezy i wyciągania wniosków nie jest sprawą automatyczną i powszechną. No i do tego dochodzi jeszcze podświadomość, bo pewne procesy dzieją się bez uświadomienia sobie o nich. Niezwyle trudno też jest uświadomić sobie w świadomości nasze uczucia i emocje, które w decydujący sposób wpływają na nasze postawy.


Wielu ludzi przez pryzmat prawdy widzi rzeczy, które im przynoszą korzyść, które dla nich są dobre, niestety - tylko dla nich! Często zachodzi wtedy mechanizm identyfikacji z pewną ideą. Wygląda to tak: skoro wg mnie to jest dobre, skoro mogę znaleźć wypowiedź autorytetu albo Pisma Świętego na ten temat - to znaczy, że to powinno być dobre da innych. Niestety tak nie jest. Bo "należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki." /George Orwell (z książki Rok 1984). Oraz "mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem" /G. Orwell.





"Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą. Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" /Ewangelia wg św. Mateusza, rozdział 10.


Stajemy wobec wyboru za kim lub za czym powinniśmy się opowiedzieć? I czy powinniśmy czekać na dogodny moment, czy raczej występować "w porę i nie w porę"?




Gdyż: "Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę" - napisano w Biblii (Stary Testament. Księga Ozeasza. Rozdział 8,7). Pan Jezus Chrystus powiedział też: "Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz" (Ewangelia Mateusza 10:34). Czy w tych słowach i w tym zestawieniu jest sprzeczność?

Dotykamy tu fundamentalnej rzeczy: jak bardzo radykalni powinniśmy być w szukaniu prawdy i jej głoszeniu? Milczenie wobec kłamstwa to pójście na kompromis; to zaprzedanie części siebie i swoich poglądów za "święty spokój", "aby się nie narażać". To konfrontacja z faktem czy powinniśmy, często sami "porywać się z motyką na słońce"?

Kim są kłamcy? - To są ludzie, którzy twardo zarzekają się i trwają w swojej "prawdzie", wiedząc, że istnieją okoliczności tą ich prawdę podważające. Prawda obchodzi każdego, bez wyjątku, ale problem w tym, że każdy zazwyczaj woli mieć "swoje poglądy, które nazywa prawdą. Oznacza to klasyfikowanie jej bardzo nisko w swojej wewnętrznej hierarchii. Są rzeczy, które prawdę zabijają - plugawe kłamstwa, fałsz, ludzka głupota, ciasnota umysłowa. Jednak na dobrą sprawę, aby móc kłamać, trzeba znać stan faktyczny, trzeba znać prawdę. Dotykamy tutaj kwestii świadmości.




Określenie "mówimy prawdę", możemy rozumieć nie tylko w sensie poznawczym, lecz i w sensie moralnym. "Mówimy prawdę" znaczy bowiem - do pewnego stopnia - tyle, co "nie kłamiemy". Do pewnego stopnia, bo nie wystarcza "nie kłamać', by mówić prawdę. Nie kłamie ten, kto mówi zgodnie z własnym przekonaniem, kto nie wprowadza kogoś świadomie w błąd, gdyż - jak powie św Augustyn - "Kłamstwo polega na mówieniu nieprawdy z intencją oszukania". Mówi zaś prawdę jedynie ten, kto mówi zgodnie z własnym przekonaniem i to przekonanie jest zgodne ze stanem rzeczy (jest prawdziwe w sensie poznawczym). O człowieku, który faktycznie mówi prawdę, chciałoby się słusznie powiedzieć, że jest prawdomówny, choć terminem tym obejmujemy i tych wszystkich, którzy po prostu nie kłamią. Rozszerzając tę zgodność z własnym przekonaniem na wszystkie czyny ludzkie, mówi się o prawdzie moralnej jako o zgodności między postępowaniem a przekonaniami. Człowiek żyjący w prawdzie tak pojętej, to człowiek prawy, zaś kogoś, kto nie żywi przekonań, a nagina się do nich, nazywamy obłudnikiem, hipokrytą, udawaczem, słowem: człowiekiem zakłamanym. Ciekawe, że nie ma specjalnej nazwy na kogoś, kto ma szczere przekonania, lecz w swej słabości nie stosuje się do nich w swym postępowaniu. On także nie żyje w prawdzie, ale nie jest zakłamany. /za: http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jan_krokos/o_prawdzie_i_wolnosci/011.php(link is external)

Jednak mimo, że nie można w takim przypadku mówić o kłamstwie, bo jak twierdził Akwinata kłamstwo musi być świadome i posiadać intencję oszukania, to niezgodność z prawdą powszechną czy obiektywną istnieje i nada wymaga korekty. Zwykle w takich przypadkach mówimy o "pożytecznych idiotach". Pożytecznych dla ciemnych mocy i idiotach, bo nieświadomie służą złu. Prawda jest wartością pozytywną, podczas gdy kłamstwo będące jej zaprzeczeniem jest wartością negatywną albo antywartością. Powtarzanie utartych zwrotów, które prawdą nie są przyczynia się do powiększania strefy nieprawości. Ma to związek z urabianiem opinii i praniem mózgu. Takie "bicie piany" nie ma nic wspólnego z dążeniem do poznania prawdy.

Prawda towarzyszy nam od najmłodszych lat i towarzyszyć będzie do późnej starości. Przez całe życie, jako wspaniałe dzieło Boga, mamy obowiązek dążyć do prawdy, gdyż mamy dawać o niej świadectwo. Tak mówi nasza wiara. Jeśli będziemy postępować inaczej, skończymy jak biblijny Piłat - ślepi, bo przecież nie wystarczy dążyc do prawdy, nią trzeba żyć i o nią zabiegać.
Żyć prawdą, to żyć godnie. Żyć prawdą, to żyć przede wszystkim uczciwie. Przede wszystkim samemu z sobą. W zgodzie z własnym sumieniem, ale i odniesieniem do rzeczywistości i wartości, które istnieją obiektywnie i w ustalonym porządku.

Pamiętajmy, że prawda jest czymś, czego my, zwykli śmiertelnicy, nigdy do końca nie poznamy. Może powinniśmy zapytać samego siebie: czy żyjemy prawdą? Bo kto żyje prawdą, ten prawdziwie istnieje!
06 Lutego 2015, godzina 11:28
Oceniono 22 razy -4
~odp.
totalny jełop
06 Lutego 2015, godzina 11:15
Oceniono 13 razy 1
~Marcin Dobaj
Jak uniknąć kłamstwa, którym się brzydzimy, i prawdy, którą cenimy pod warunkiem, że nie dotyczy nas samych

Najprostsze pytania sprawiają najwięcej trudności. Weźmy choćby podstawową rzecz dotyczącą prawdy i kłamstwa.

Na pytanie, czy należy kłamać, każdy bez wahania odpowie, że nie.

Skoro zatem nie popieramy kłamstwa, czy miłujemy prawdę??????????????????

Logicznie rzecz biorąc, tak być powinno lecz w pełni tak nie jest.

Na pytanie, czy powinniśmy mówić prawdę, odpowiedź już nie jest tak jednoznaczna.

Niejednokrotnie spotykamy się z opiniami, że lepiej z tą prawdą wyluzować.

Takich porad udzielają np. kolorowe pisma. Redakcyjni psycholodzy odradzają mówienie prawdy w relacjach zaledwie przyjacielskich a nie na większą skalę w relacjach społecznych .

Mimo, że wyznawana prawda może boleć bo jest smutna – dodaje.

~odp.
to smutne co napiszę, ale twoje kompetencje językowe i umiejętność logicznego wypowiadania są żałosne, więc przyjmij to na klatę i nie dyskutuj chociaż w tym temacie
05 Lutego 2015, godzina 17:47

06 Lutego 2015, godzina 11:05
Oceniono 12 razy 2
~odp.
to smutne co napiszę, ale twoje kompetencje językowe i umiejętność logicznego wypowiadania są żałosne, więc przyjmij to na klatę i nie dyskutuj chociaż w tym temacie
05 Lutego 2015, godzina 17:47
Oceniono 15 razy 1
~Marcin Dobaj

Panie gościu 02 Lutego 2015, godzina 14:57

Tu nikt pod mnie się nie podszył te wszystkie teksty są spójne logiczne, wypowiadane stylistycznie poprawnie no i to ja osobiście piszę tom prawdę.
05 Lutego 2015, godzina 15:09
Oceniono 18 razy 4
~gość
fe
04 Lutego 2015, godzina 21:51
Oceniono 13 razy 1
~Marcin Dobaj
Panie z 02 Lutego 2015, godziny 14:09

Nie muszę być zawsze wszystkowiedzący, potrafiący mam prawo popełniać pewne błędy.

Nie muszę być w pełni wszystko wiedzący, skoro obecna władza którą wybieramy popełnia jeszcze większe błędy mając "doktorat".

Nie muszę być nawet uznawany, poszanowany przez społeczeństwo np. pana z 02 Lutego 2015, godziny 14:09 za moje wpisy.

Bo nie muszę być najlepszym lecz w wolnym mieście Chojnice mam prawo czynić to co czynie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Skoro nieprawidłowości prawne w tym widzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
02 Lutego 2015, godzina 15:58
Oceniono 22 razy 8
~Marcin Dobaj
~Do Marcina Dobaja
Znowu odezwał się znawca od wszystkiego czyli od niczego!

Weź się wreszcie do jakiejś porządnej pracy a nie pierdź w fotel przed kompem i nie kombinuj jak tu komuś dokopać, z tego nie będziesz miał chleba mącicielu!
02 Lutego 2015, godzina 14:09

Ja Marcin Dobaj jako działacz poza samorządowy do tych porządnych prac które teraz czynie ,to mam prawo a tu nic nie kombinuje itp.

A tu pan powyżej z 02 Lutego 2015, godziny 14:09 rozumiem , że ma swoje zdanie ale to co powiedział ,to jest nieprawidłowe.
02 Lutego 2015, godzina 15:28
Oceniono 27 razy 5
~gość
uważam, że tym razem ktoś się podszył pod pana dobaja.. tekst jest spójny logicznie, wypowiedź stylistycznie poprawna no i ten ktoś pisze prawdę.. chojnicki ratusz to już muzeum (mauzoleum) finstera
02 Lutego 2015, godzina 14:57
Oceniono 23 razy 1
~Marcin Dobaj
Panie z 02 Lutego 2015, godzina 14:09 Przestał pan zadawać pytania, dociekać , mieć wątpliwości.

Ponieważ by zrozumieć nawet konkretne problemy Chojnic twierdzi pan że wystarczą dla pana proste ,gotowe odpowiedzi z mediów czy internetu ,a nie przeprowadzać rozmów z mieszkańcami na większą skale tak jak należy to prawidłowo wykonywać.
I tym samym przez, to nie jest pan w stanie mnie zrozumieć.
A ja w ten sposób tak jak to należy, to wykonuje i wiem co w ten sposób mówię!!!!!!!!!!!!!


Psychologia poznawcza nazywa to mechanizmem top down, wybierając automatycznie to ,co panu pasuje do własnych struktur poznawczych i wymaga jak najmniejszego wysiłku analitycznego.
02 Lutego 2015, godzina 14:55
Oceniono 22 razy 12

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 354.00 367.00 DKKDKK 55.90 57.40
EUREUR 417.00 429.00 RUBRUB 5.50 6.60
CHFCHF 355.00 370.00 NOKNOK 42.60 44.10
GBPGBP 466.00 481.00 SEKSEK 41.60 43.10
Aktualizacja: 2017-11-19 18:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 358.00 365.00 DKKDKK 56.30 57.10
EUREUR 421.00 426.00 RUBRUB 6.03 6.08
CHFCHF 359.00 366.00 NOKNOK 43.20 43.90
GBPGBP 471.00 477.00 SEKSEK 42.20 42.90
Aktualizacja: 2017-11-19 18:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2017-11-14

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.7 zł 5.05 zł 4.56 zł 2.11 zł
BP 4.71 zł 5.07 zł 4.59 zł 2.11 zł
Lotos Optima 4.7 zł - 4.79 zł 2.11 zł
MZK 4.7 zł 4.9 zł 4.55 zł 2.13 zł
Orlen 4.71 zł 4.99 zł 4.59 zł 2.11 zł
PKS 4.73 zł - 4.59 zł 2.13 zł