Sobota, 29 Kwietnia 2017 | Imieniny: Hugona, Piotra, Roberty | Pogoda: 9°C, 1016 hPa, wiatr 6.4 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaHistoria
Rozmiar tekstu: A A
Marcin Wałdoch

Tajemnice PRL-u: pociągi specjalne kryptonim 'Tamara'

(fot. arch)

(fot. arch)

W latach 1972 – 1984 przez węzeł kolejowy PKP w Chojnicach przewożono wypalone paliwo jądrowe. Tym samym, nomenklatura monopartyjnego państwa narażała społeczność lokalną na poważne zagrożenie życia i zdrowia, do czego być może była wręcz zmuszona w obliczu wasalizacji Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (PRL) względem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR).


Pociąg specjalny o kryptonimie „Tamara”, przewożący promieniotwórczy ładunek, przetaczał się przez chojnickie tory 12 lat. Nikt z establishmentu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) nie informował o sprawie ani opinii publicznej, ani też członków służb bezpieczeństwa niższego szczebla, którzy byli zaangażowani w przewożenie „atomowych śmieci”. Jednocześnie zdawano sobie sprawę z ogromu zagrożenia, jakie stwarzał transport, co jasno przebija z dokumentów komunistycznej bezpieki. Służba Bezpieczeństwa (SB) informowała o możliwości napromieniowania i ogólnie skażenia środowiska, na wypadek dyfuzji ładunku z wodą lub jego choćby najmniejszego uszkodzenia, jedynie najwyższe ogniwa zarządzania aparatu bezpieczeństwa. „Tamara” przewoziła wypalone paliwo jądrowe z Elektrowni Atomowej w Rheinsbergu w Niemieckiej Republice Demokratycznej (NRD), która była pierwszą elektrownią jądrową na terenie tego państwa (włączona w 1966 r.) i miała moc 70 MW. „Tamara” przemierzała północną Polskę w kierunku terytorium ZSRR. Cały skład „Tamary” miał wagę 400 ton brutto i był poprzedzony lokomotywą pilotującą skład. W tym składzie kilku wagonów i prowadzącej go lokomotywy znajdował się wagon o wadze 80 ton, z niebezpieczną przesyłką – najczęściej 4 tonami wypalonego paliwa jądrowego (którego czasami było mniej, czasami więcej).

Reklama | Czytaj dalej »



Do zabezpieczenia tych przejazdów SB angażowała przede wszystkim funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej (MO), Służby Ochrony Kolei (SOK) oraz Ochotniczych Rezerw Milicji Obywatelskiej (ORMO), do akcji zabezpieczenia transportu delegowano także żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego (LWP) z jednostki w Nieżychowicach. W obsłudze transportu udział brały chojnickie drużyny kolejarskie. „Tamara” przetaczała się przez okolice Chojnic od stacji Moszczenica przez Chojnice do stacji Silno (dalej pociąg był prowadzony przez Tucholę, Cekcyn, Wierzchucin, Laskowice Pomorskie, Grupę, Grudziądz, Jabłonowo Pomorskie, Brodnicę, Lidzbark). Po terenie otwartym pociąg miał prawo poruszać się z prędkością do 40 km/h, przejeżdżając przez tereny zabudowane do 20 km/h, na zakrętach, mostach i wiaduktach do 10 km/h. Na stacji w Chojnicach „Tamara” każdorazowo zatrzymywała się na ok. 50 minut, zawsze w godzinach nocnych, pomiędzy godziną 3.00 a 5.00. Jej przejazd formalnie zabezpieczał Posterunek Kolejowy MO (PKMO) na stacji w Chojnicach pod dowództwem kpt. Domagalskiego, choć w tej operacji jego zwierzchnikiem pozostawał zastępca Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych (RUSW) kpt. Suwiński, a informacje o przejazdach pociągu władzom politycznym przekazywał w mieście komendant MO w Chojnicach mjr Jankowski. Na drodze przejazdu pociągu zabezpieczano z osobna każdy przejazd i stację.

W 1980 r., kiedy trwał już zryw nowego ruchu społecznego, jakim była „Solidarność”, dla zabezpieczenia przejazdu „Tamary” przydzielono: 9 funkcjonariuszy MO, 4 członków ORMO, 1 radiowóz wraz z radiotelefonem i 2 motocykle. Ilość przydzielonego sprzętu ulegała zmianom. Przeprowadzanie składu w pełnej tajemnicy przed społecznością lokalną skutkowało także kształtem procedury na wypadek skażenia środowiska. Funkcjonariusze zabezpieczający przejazd byli zobowiązani informować o wszelkich wypadkach hasłem „Ratunek”. Co dziś jeszcze pozostawia nieodparte niczym wrażenie kompletnej amatorszczyzny władzy ludowej w zabezpieczaniu tak groźnych transportów. Jak wynika z instrukcji służb bezpieczeństwa dla zabezpieczenia osób pozostających w pobliżu pociągu „Tamara”, który uległby wypadkowi, należało rozdać maski gazowe i płaszcze OP – 1 oraz nadać komunikat do władz politycznych i wojskowych o kryptonimach „Tranzyt – 4” (wypadek i promieniowanie tylko w sąsiedztwie pociągu) i „Tranzyt 5” (wypadek i skażenie promieniotwórcze na dużym obszarze). Po przejeździe pociągu nie wykonywano żadnych pomiarów napromieniowania, ani też innych badań związanych z oceną wpływu tych transportów na przyrodę.

Społeczeństwo pozostające pod całkowitym wpływem władzy ludowej pozbawione było instrumentów kontroli działań władzy, tym samym w pełni narażone było, szczególnie w społecznościach lokalnych, na groźne efekty przedmiotowego obchodzenia się komunistów ze społeczeństwem. Jest to jeden z bardziej rażących przykładów, choć nie jedyny z tego okresu, wskazujący jak władza polityczna może nadużywać zaufania społecznego w celu zabezpieczania swego interesu, nawet za cenę życia i zdrowia mieszkańców.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

21 komentarzy

~AdamKort
W czasach PRL ukrywano różne wydarzenia bo nie chciano kompromitacji chyba najbardziej. Na przykład katastrofa samolotu http://www.open-youweb.com/wymazana-katastrofa-prl-sledztwo-pasazerki-i-zdjecia-16-latka/ gdzie wszystko było utajnione. Ale teraz też pewnie jest tuszowane wiele zdarzeń.
24 Lipca 2016, godzina 12:06
Oceniono 5 razy 3
~Adam
Co nieco na temat pociągów z wypalonym paliwem jądrowym z okresu PRL można przeczytać tutaj: https://wielbark.files.wordpress.com/2014/04/artykuly-2014-04-12-wielbark-las-suchy-las-piwnice-i-wpj.pdf
22 Marca 2015, godzina 21:08
Oceniono 13 razy -3
~QQQ
no to teraz już wiem dlaczego kolejarzom" nie staje".i dla czego strajkują.
22 Lutego 2015, godzina 00:48
Oceniono 38 razy 7
~zero
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
19 Lutego 2015, godzina 08:06
Oceniono 49 razy -17
~ixi
Tak, wiem, Panie Wałdoch, że pana dziadek i tata pracowali w tych latach na kolei, wielokrotnie pan to podkreślał i się tym szczycił zupełnie jakby nie było tam nikogo innego.

Tymczasem z relacji chojnickich maszynistów, którzy wielokrotnie konwojowali takie transporty wiem, że były właściwie zabezpieczone. Cała trasa przejazdu była odcinkami "obstawiana" przez patrole piesze zachowujące kontakt wzrokowy. W wagonach spalinowych jadących przed i za właściwym transportem znajdowali się - poza służbami - również technicy sprawdzający w ustalonych odstępach czasu poziom promieniowania i szczelność ładunku. Na czas przejazdu, na danym odcinku, blokowane były zwrotnice i przejazdy, a nawet zamykane na kilka godzin dworce, gdy konieczny był postój. Dość wspomnieć, że sam ładunek był przewożony na specjalnie do tego celu przygotowanych platformach.

Stąd ponawiam pytanie o źródła, bo zdają się być sprzeczne z relacjami osób bezpośrednio uczestniczących w opisywanych wydarzeniach.

Żeby było śmieszniej podobne tranzyty odbywają się również współcześnie i nadal są raczej trzymane w tajemnicy, rzadko wychodzą na jaw, jak choćby głośna sprawa przewozu 68kg wysoko wzbogaconego uranu z Instytutu Badań Jądrowych Rzeż pod Pragą do Murmańska z "przesiadką" w Gdańsku. Czy Pana zdaniem byłoby dobrze, gdyby opinia publiczna o takim transporcie wiedziała z wyprzedzeniem? Wtedy dopiero moglibyśmy mówić o zagrożeniu terrorystycznym.

Tymczasem kolej, mimo upływu lat, nadal zdaje się być najbezpieczniejszym środkiem transportu, lepiej więc że takie materiały przewożone są odpowiednio zabezpieczonymi pociągami, a nie np. latają nad naszymi głowami lub - jeszcze gorzej - jeżdżą po drogach. :-)
18 Lutego 2015, godzina 23:16
Oceniono 48 razy 30
~Co to znowu za sensacja Panie Wałdoch?
Od dawna po całej Europie wozi się różne nuklearne śmieci, i zawsze jest to utrzymywane w tajemnicy, natomiast Pan jak zwykle robisz z tego sensację i aferę na międzynarodową skalę! Napij się chłopie lepiej naparu z melisy i się prześpij, albo napisz sobie jakąś mowę na powitanie swojego nowego idola namaszczonego przez Jarosława czyli Dudę który te wybory przegra z Panią Ogórek, gdyż jak dotąd to widać jasno i wyraźnie, że ze wszystkich kandydatów jedynie ta Pani myśli w racjonalny sposób, widać, że jest normalna co o niektórych trudno powiedzieć bez badań lekarskich!
18 Lutego 2015, godzina 21:28
Oceniono 45 razy 23
~zero
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
18 Lutego 2015, godzina 21:27
Oceniono 41 razy -23
~W jaki sposób Rosjanie przewozili rakiety z głowicami nuklearnymi?
Kilkakrotnie (lub znacznie częściej niż to wiadomo oficjalnie) w ostatnich 20 latach zużyte paliwo nuklearne było przewożone z Niemiec, Francji, i Wielkiej Brytanii do rosyjskich zakładów procesujących zużyte paliwa nuklearne. Każdy transport paliwa był otoczony tajemnicą, jakkolwiek prasa i organizacje ochrony środowiska starały się ujawnić informacje o transporcie i utrudnić go.

Wszystkie państwa traktują energie nuklearną i paliwa jako strategicznie ważne dla swego kraju. Poza tym materiały nuklearne są bardzo drogie w produkcji tak wiec wszystkie paliwa i materiały nuklearne to olbrzymi kapitał i prestiż dla każdego państwa, które je posiada - tak dla Rosji (lub ZSRR) jak i dla Niemiec, Francji czy innych państw.

Wydaje mi się, że organizacja transportu materiałów nuklearnych nie ma nic do czynienia z komunistami - polskimi lub radzieckimi, a raczej decydują o tym możliwości i umiejętności techniczne, i wiedza jaką posiada państwo na temat użytkowania i wykorzystania materiałów nuklearnych. Lokalne społeczności są kompletnie bezsilne wobec działań państwa i korporacji związanych z materiałami nuklearnymi. Tak wiec moje porównywanie sytuacji niezależnych państw do roli PRL w Bloku Wschodnim jest jak najbardziej właściwe. Tak samo jak Polacy tak i społeczności świata Zachodu nie są informowane o możliwym zagrożeniu materiałami nuklearnymi w imię przeciwdziała protestom społecznym przez władze państwowe i korporacje. Taka sytuacja nie ma nic do czynienia z działalnością polskich komunistów ani z działalnością ich moskiewskich mocodawców. Nie widzę w twoich wywodach logicznej spójności!

Na przykład, Izrael w tajemnicy przed swoim własnym społeczeństwem i w tajemnicy przed światem stworzył arsenał broni nuklearnej z pomocą Francji. Jakkolwiek, oficjalnie Izrael nie posiada żadnych broni nuklearnych i swoje własne społeczeństwo oficjalnie mis-informuje!
Według twojej logiki, co z taką sytuacją okłamywania własnego społeczeństwa w Izraelu i międzynarodowej społeczności mają do czynienia polscy komuniści i ich moskiewscy mocodawcy.


Tak wiec, wróćmy do ciekawszego tematu. W jaki sposób Rosjanie przewozili rakiety i inne typy broni z głowicami nuklearnymi?
18 Lutego 2015, godzina 20:27
Oceniono 30 razy 14
~zero
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
18 Lutego 2015, godzina 19:39
Oceniono 48 razy -34
~W jaki sposób Rosjanie przewozili rakiety z głowicami nuklearnymi?
Nuda!

Na całym świecie korporacje i specjalistyczne firmy ochroniarskie organizujące przewóz materiałów nuklearnych utajniają wszelkie informacje na temat czasu transportu, wybranych dróg, środków transportu, jakości i ilości ładunku, organizacji, systemu ochrony materiałów radioaktywnych. Rutynowo wszelkie te informacje as tajne i stanowią tajemnice dla lokalnych społeczności po których terenie odbywa się transport. Fakt, że transport materiałów nuklearnych odbywa się w tajemnicy nie jest żadnym dowodem, że państwo po którego terenie odbywa się transport jest wasalem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). Tajne transporty materiałów nuklearnych odbywają się przecież wielokrotnie każdego roku na terenach Wielkiej Brytanii, Francji, USA, Kanady, i innych państw -- trudno było by postulować, ze te państwa były bądź są wasalem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR).

Otaczanie tajemnicą przewozu materiałów nuklearnych i innych niebezpiecznych ładunków ma na celu zminimalizowanie paniki społeczeństwa, ograniczenie protestów organizacji zajmujących się ochroną środowiska, i także by zminimalizować możliwość napadu i rabunku materiałów nuklearnych lub innych substancji przez kryminalistów lub terrorystów. Ponieważ Polska nie posiadała specjalistycznych organizacji ani firm zajmujących się ochroną materiałów nuklearnych to piecze nad tymi materiałami i ich transportem sprawowały regularne służby porządkowe - SOK, MO, i inne regularne formacje.

Ponieważ nie zdarzyły się żadne wypadki w czasie przewozu zużytego paliwa nuklearnego przez Polskie to ten fakt sam w sobie sugeruje, że podjęte środki ochronne były wystarczające i adekwatne do sytuacji.


Czymś ciekawszym byłaby informacja w jaki sposób Rosjanie przewozili rakiety i inne amunicje z głowicami nuklearnymi przez terytorium PRL-u?
18 Lutego 2015, godzina 19:26
Oceniono 36 razy 18
~jotdwatrzy
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
18 Lutego 2015, godzina 18:41
Oceniono 44 razy -30
~Piḱny wstep do ksiazki z bajkami
Panie M. Wadoch, pieknie pan to wszystko opisal, ale to wsystko to jest jedna wielka bajka, Niech P. przedstawi jakies konkretne dowody, notatki z tamtych czas udokemntowane podpisami, a zapewne pan takowych nie posiada wiec niech p. nie pisze bajek jak nie jest to podparte zadnymi faktami.
Tak jak ktos ponizej napisal ten artykul nadaje sie do prasy brukowej typu FAKT.
18 Lutego 2015, godzina 17:55
Oceniono 44 razy 14
~wałdoch bajkopisiarz
Brednie nawet to schrzanileś
18 Lutego 2015, godzina 17:35
Oceniono 44 razy 14
~No i co z tego panie Wałdoch
aby przewieźć 4 tony zużytego paliwa wagon obłożony był 50-cioma tonami ołowiu.Inne zabezpieczenia były doglądane pieczołowicie.Nigdy nić złego się nie stało,przynajmniej nic nie udokumentowano. Kolejarze i nie tylko bardzo sporo zarobili na tym tranzycie.

Polsce zazdroszczono jeszcze wtedy bardzo czystego środowiska naturalnego.Dzisiaj jesteśmy jednym z najbardziej brudnych krajów Europy a nawet świata.

To są fakty,niestety panie Wałdoch
18 Lutego 2015, godzina 15:16
Oceniono 50 razy 26
~tor
Za Brodnicą w kierunku na Działdowo jest Lidzbark Welski a nie Warmiński
18 Lutego 2015, godzina 12:29
Oceniono 39 razy 25

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 382.00 392.00 DKKDKK 55.80 57.30
EUREUR 416.00 426.00 RUBRUB 6.30 7.40
CHFCHF 383.00 398.00 NOKNOK 44.20 45.70
GBPGBP 494.00 506.00 SEKSEK 42.80 44.30
Aktualizacja: 2017-04-29 17:19
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 386.00 390.00 DKKDKK 56.20 56.90
EUREUR 419.00 424.00 RUBRUB 6.81 6.82
CHFCHF 387.00 395.00 NOKNOK 44.70 45.40
GBPGBP 498.00 503.90 SEKSEK 43.30 44.00
Aktualizacja: 2017-04-29 17:19
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy jesteś za wprowadzeniem dwukadencyjności w samorządach lokalnych?




Ceny paliw2017-04-27

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.58 zł 4.93 zł 4.42 zł 2.01 zł
BP 4.63 zł 4.99 zł 4.46 zł 2.03 zł
Lotos Optima 4.59 zł - 4.43 zł 2.01 zł
MZK 4.57 zł 4.77 zł 4.4 zł 2.07 zł
Orlen 4.59 zł 4.94 zł 4.43 zł 2.02 zł
PKS 4.59 zł - 4.43 zł 2.03 zł