Sobota, 04 Lipca 2020 | Imieniny: Aureli, Malwiny, Zygfryda ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska, fot. POL11 - Skrzypulec & Mrózek Gliszczynska

Ambicja doprowadziła ją na igrzyska

Irmina Mrózek Gliszczynska przed wylotem do Rio de Janeiro zdążyła jeszcze odwiedzić Chojnice. W koszulce z orłem na piersi zwarta i gotowa do działania.

Nie da się jej nie zauważyć. 24-letnia wysoka blondynka o zniewalającym uśmiechu, który jest niemalże przyczepiony do twarzy. Rzadko bywa w Chojnicach, ale jak już przyjeżdża, to można się na nią natknąć w sklepie ogrodniczym, gdzie kupuje rękawiczki, które zaraz pozbawi końcówek palców. - Są zawodnicy, którzy pływają w specjalnych żeglarskich, ale one są dla mnie za sztywne - mówi Irmina Mrózek Gliszczynska, zawodniczka ChKŻ, nasza nadzieja olimpijska. Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem igrzysk w Rio de Janeiro sympatyczna żeglarka pokazuje się ze sportowej, ale i całkiem prywatnej strony.


Reklama | Czytaj dalej »


Przydomowy staw był pierwszym akwenem, na którym uczyła się żeglarstwa. Nauczycielem ukochany tato. - Miałam 9 lat. To była metoda małych kroków. Płyń tam i z powrotem. Manewry. Potem przyszły pierwsze regaty. Byłam jeszcze niezrzeszona w żadnym klubie - wspomina Irmina Mrózek Gliszczynska. Gdy już złapała żeglarskiego bakcyla, wstąpiła do LKS-u, potem przeszła po sąsiedzku do Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, którego barwy reprezentuje nadal.
- Pływałam z siostrą. Z racji tego, że byłam młodsza, mówiła do mnie Mała. Ta ksywka nadal mi towarzyszy - śmieje się żeglarka, która dzisiaj swym wzrostem może wprowadzić w zakłopotanie niejednego mężczyznę.
- Do pewnego czasu wystarczała mi sama radość z pływania, ze startów. Potem włączyła się ambicja, że już nie chcę być któraś od końca. Chcę być lepsza. Jak patrzyłam na te dziewczyny, które nas wyprzedzają, że one są takie super, to pomyślałam - ja też chcę być taką laską - opowiada Irmina. Z nową sterniczką Ewą Szczęsną doszły do Mistrzostw Europy. - Miałam wtedy 18 lat. Prowadziłyśmy przez 3 dni, zawody skończyłyśmy na 4. miejscu - wspomina. Apetyt dziewczynom się zaostrzył. Chciały jechać na igrzyska olimpijskie do Londynu. - Cały sezon poświęciłyśmy, ale nie wypaliło. Byłyśmy drugie, a z kraju jedzie tylko jedna załoga. Przegrałyśmy z Agnieszką Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin - przyp. red.). Później Ewa zrezygnowała z żeglarstwa. Ja złapałam kontuzję. Przepływałam jeszcze sezon z juniorką z Mrągowa. Żagle przestały mnie bawić - wspomina chojniczanka.
Droga do Rio
Trudne chwile w sportowej karierze w 2014 roku przeżywała także Agnieszka Skrzypulec, która rozstała się ze swoją załogantką. - W tym samym czasie ja zrezygnowałam z żeglarstwa. Ludzie ze związku zauważyli, że można z naszej dwójki zrobić dobrą załogę dostałyśmy propozycję dalszego żeglowania wspólnie. To była dobra decyzja - wspomina Mała. W Pucharze Świata w Miami dziewczyny były dziesiąte. Zdobyły także mistrzostwo Polski w klasie olimpijskiej. Zawodniczki dopasowały się ambicją i charakterami. Wspólnie nabrały wiatru w żagle. Mistrzostwa Świata w izraelskiej Hajfie przyniosły im znakomite, 6. miejsce, ale co najważniejsze, bilet na Igrzyska Olimpijskie Rio 2016.
W Pucharze Świata przeskoczyły na 7. miejsce. Wywalczyły Puchar Księżniczki Zofii w Palma de Mallorca. Mistrzostwa Europy zakończyły tuż za podium. - Jak już wiedziałyśmy, że nie mamy szans na medal, byłyśmy naprawdę zawiedzione, bo przed regatami wszystkie karty układały się po naszej myśli. Tutaj otrzymałyśmy największą lekcję - nie dzieli się skóry na niedźwiedziu - ocenia już na chłodno Irmina. - W tamtym roku byłyśmy ósme z Europejek. Teraz jesteśmy czwarte. Duży przeskok. Cały czas jesteśmy w pierwszej dziesiątce świata. To jest też dobre, potrzebne, żeby woda sodowa nie uderzyła do głowy. Na igrzyska jedziemy z mniejszą presją. Taką mają medalistki ME i MŚ. My nie mamy medali, ale chcemy i możemy - dodaje chojniczanka. Mimo wielu sukcesów osiągniętych na arenie międzynarodowej 24-latce najbardziej "smakuje" mistrz Polski. -  Długo byłam druga. Jak się zawsze jest drugim, to się bardzo chce być mistrzem.

Przedsmak wielkich zawodów
W miniony wtorek Irmina i Agnieszka wróciły z miesięcznego zgrupowania w Rio de Janeiro. W stolicy odebrały oficjalne nominacje. - Super przeżycie taka uroczystość. Mamy już ciuchy olimpijskie. Czuję te igrzyska coraz bardziej. Skupiam się na nich - mówi zawodniczka ChKŻ. Najbliższy czas Irmina spędzi w Gdańsku na masażach i siłowni. - Trzeba utrzymać formę - zaznacza. Z początkiem sierpnia dziewczyny wracają do Ameryki Południowej. - Mamy nadzieję pływać choć trzy dni, żeby się rozruszać. 10 sierpnia zaczynamy starty.

W Brazylii nasza ekipa będzie miała duży respekt przed faworytkami, Austriaczkami. - Choć trzymamy razem sztamę, to na wodzie już nie ma przyjaźni - przyznaje Mała. - Groźna może okazać się także Brytyjka, Francuzka, no i Brazylijki, które będą u siebie - dodaje. Polki wystartują na jednej ze swych ulubionych łódek z Nowej Zelandii - Ambasadorze. - Nazwa łódki powinna być damska, ale my stwierdziłyśmy, że chcemy mieć jakiegoś faceta w naszym teamie. Często też żartujemy po starcie i dziękujemy właśnie łódce - zdradza chojniczanka.   - Agnieszka śmieje się cały czas, że jak przywieziemy medal, to może nazwa łódki zmotywuje samorządowców do nadania jej tytułu Ambasadora Szczecina - wyjaśnia.
Amuletów na szczęście w walizce Irminy nie będzie. - To co przepracowałam wyjdzie albo nie. Okaże się na igrzyskach. Chcemy zrobić dobry wynik. Do samego końca motywować żeglarki będzie ich trener kadrowy Zdzisław Staniul. - Myślę, że on jest naszym największym fanem. Strasznie się cieszy naszymi wynikami, chyba nawet bardziej niż my. A poza tym rodzice i najbliżsi.

Nie samą olimpiadą człowiek żyje
Co poza żeglarstwem sprawia Irminie przyjemność? - Czekolada! Jestem uzależniona od czekolady. Uwielbiam te z orzechami. Lubię też spędzać czas na siłowni. Nie traktuję tego jak obowiązku - odpowiada natychmiast. W rozjazdach spędza ponad 250 dni w roku. Czas w kraju dzieli między Chojnicami a Gdańskiem, gdzie studiuje na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. - Po Rio siadam do pisania licencjatu. Moi rówieśnicy są już na etapie magistra.
Stres zabija sportem - basen albo rower. - Mam też fajnych znajomych, tzw. nieżeglarskich, z którymi idę na obiad i nie rozmawiamy o żeglarstwie. Oni cieszą się oczywiście moimi sukcesami. Tym, że dotykam królowej. Pytają, gdzie jadę na regaty i czy zdążę wrócić do Trójmiasta na ich urodziny - mówi z uśmiechem. Po igrzyskach zamierza się relaksować na portugalskich plażach. - Bardzo bym chciała tam pojechać i popływać na desce. Podoba mi się to. Muszę spróbować - mówi z wypiekami na twarzy.



Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

5 komentarzy

~żeglarz
Sukces Irminy- kwalifikacja olimpijska to kolejny dowód, na to że żeglarze są najbardziej utytułowani wśród sportowców z Chojnic- nie piłkarze, nie bokserzy a żeglarze. Może w kóncu ktoś z władz dostrzeże te sukcesy i w końcu zostanie doceniona praca trenerów i działaczy, a przede wszystkim zaangażowanie rodziców dzieci z klubów z Charzyków.
29 Lipca 2016, godzina 09:54
Oceniono 4 razy 0
~Rajtka
Obyś całe igrzyska przeszła z takim uśmiechem. GCH będą kibicować!
27 Lipca 2016, godzina 18:50
Oceniono 4 razy 2
~Życzę udanych regat na olimpiadzie!

Życzę Irminie wielu sukcesów, udanych regat, i zdobycia medalu olimpijskiego!


nieśmiały parafianin
przeciętny mieszkaniec miasta Chojnice i wieloletni osobisty znajomy burmistrza Arka
niesmialy.parafianin@mail.ru
http://chojnice.livejournal.com
27 Lipca 2016, godzina 16:01
Oceniono 35 razy 13
~Ja
Powodzenia na olimpiadzie.
27 Lipca 2016, godzina 14:58
Oceniono 9 razy 7
~jaś
"zdąrzyła" !!!!
27 Lipca 2016, godzina 11:21
Oceniono 7 razy 1

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Komentarze publikowane są dopiero po sprawdzeniu przez moderatora!

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 393.00 405.00 DKKDKK 58.90 60.40
EUREUR 440.00 452.00 RUBRUB 5.30 6.30
CHFCHF 413.00 428.00 NOKNOK 40.90 42.40
GBPGBP 488.00 503.00 SEKSEK 41.60 43.20
Aktualizacja: 2020-07-04 18:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 396.00 401.00 DKKDKK 59.30 60.10
EUREUR 444.00 448.00 RUBRUB 5.30 6.30
CHFCHF 417.00 424.00 NOKNOK 41.30 42.10
GBPGBP 492.00 498.00 SEKSEK 42.00 42.80
Aktualizacja: 2020-07-04 18:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Jak oceniasz zdalne nauczanie w czasach pandemii?





Ceny paliw2020-06-30

E95 E98 ON LPG
BP 4.15 zł - 4.12 zł 1.93 zł
Circle K 4.14 zł - 4.09 zł 1.88 zł
Lotos Optima 4.15 zł - 4.11 zł 1.9 zł
MZK 4.25 zł 4.45 zł 4.12 zł 1.92 zł
Orlen 4.15 zł 4.49 zł 4.12 zł 1.96 zł
PKS 4.17 zł - 4.12 zł 1.9 zł

Drogi Użytkowniku,

przedstawiamy podstawowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych podczas korzystania z naszego portalu. Zamykając ten komunikat (poprzez kliknięcie "X", przysiku "Przejdź do serwisu") zgadzasz się na opisane niżej działania.

Wykorzystanie danych

Masz pełne prawo zgłosić podmiotowi przetwarzającemu Twoje dane osobowe żądanie dostępu do tych informacji, ich poprawienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.

Zakres i cele przetwarzania Twoich danych oraz szczegółowe informacje o Twoich prawach opisane zostały w Polityce prywatności oraz Regulaminie portalu, z którymi możesz zaponać się w każdej chwili.

Pliki cookies

Stosujemy pliki cookies i inne podobne technologie w celu:

Zakres wykorzystania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Nie wprowdzając zmian zgadzasz się na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia.

Szczegółowe informacje nt. sposobu wykorzystania plików cookies znajdziesz w Regulaminie portalu.

Przejdź do serwisu Zamknij