Czwartek, 23 Listopada 2017 | Imieniny: Adeli, Felicyty, Klemensa | Pogoda: 9°C, 1008 hPa, wiatr 0 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

Niebezpieczny plac zabaw

Nie zdążył zostać jeszcze odebrany, choć nalegał na to wykonawca, a doszło już na nim do nieszczęśliwych wypadków z udziałem dzieci. Chodzi o plac zabaw przy Modraku.


- Nie zgłosiliśmy tego jeszcze nigdzie, ale myśleliśmy, żeby zebrać podpisy i zanieść do urzędu miasta, bo tu jest bardzo niebezpiecznie. Mieszkańcy się zastanawiają czy środków na ten plac zabrakło, bo dlaczego te zabawki są tak źle wykonane? - mówi Aleksandra Rudnik, która wczoraj skorzystała z okazji, żeby zainteresować sprawą urzędników. Ci pojawili się na miejscu, by skonfrontować uwagi zgłoszone do jego wykonania przez przewodniczącą "czwórki" Kornelię Żywicką. Samorząd osiedla nr 4 reprezentował także Tadeusz Spica. Ku zdziwieniu szefowej osiedla, w planach był także odbiór placu. Na szczęście od niego odstąpiono.

Reklama | Czytaj dalej »

Po godz. 12 przy Modraku pojawił się burmistrz Arseniusz Finster. Na dzień dobry mógł osobiście przekonać się, że napompowanie opony z pomocą stacji naprawy rowerów graniczy z cudem. Ostatecznie jednoślad, z którego spuszczono powietrze do stanu użyteczności przywrócili strażnicy miejscy za pomocą sprężarki. - Ta stacja nie działa od samego początku - usłyszeliśmy później od mieszkanki osiedla.


Początkowo felerny plac zabaw przedstawicielom "czwórki" i urzędnikom przyszło oglądać zza płotu, bo wykonawca odjechał chwilę wcześniej z kluczykiem, mimo że został poinformowany przez dziennikarkę o mającym się odbyć spotkaniu. - Ten plac zabaw stwarza więcej zagrożeń niż zabawy. Jestem za tym, żeby go zamknąć. Za dużo jest tutaj elementów niebezpiecznych - podnosiła Kornelia Żywicka, wskazując na wystające śruby, długie linki przy wiaderkach czy masywną suwnicę. - Przecież dziecko może tu sobie roztrzaskać głowę - mówiła jeszcze nieświadoma, że taki wypadek miał już miejsce. Kopalnia piasku, która miała być największą atrakcją placu zabaw, w wykonaniu firmy Apis w ogóle nie spełnia swojej funkcji. - Cały widz w tej zabawce polega na tym, że dzieci wykonują pewne czynności po kolei, a dla ich wygody cała konstrukcja jest na jednej wysokości. Pan Robert Gamrat (przedstaiwciel firmy Apis - przypis red.) przekonuje mnie, że dla dziecka to nic trudnego dźwigać wiadro z piaskiem, ale nie tak to miało wyglądać. Wiele elementów tutaj jest albo niebezpiecznych albo atrapą. Wykonawca prosi mnie, żeby odebrać plac, który jest niezgodny z projektem - ubolewała przewodnicząca, która za darmo zaprojektowała dwa place na Osiedlu Hallera-Bursztynowe realizowane z tzw. budżetów samorządowo-obywatelskich.

- Gdzie jest certyfikat na to urządzenie, bo ja dysponuję certyfikatem na zestaw zabawowy nr 4. I nic więcej z tego papierka nie wynika. Skąd mam wiedzieć, że to jest akurat to urządzenie? - drążyła Żywicka, która zresztą od momentu podpisania umowy miasta z wykonawcą domaga się certyfikatów na urządzenia, a nie moduły. Przewodnicząca wskazywała także na kuriozalnie skontruowaną gwarancję.

Zabawki osobiście testował włodarz Chojnic, a swoimi uwagami chętnie też dzielił się architekt miejski. - To są urządzenia dla dzieci, a nawet dorosły ma problem, żeby pewne elementy przesunąć - mówił Andrzej Ciemiński. Propozycje, żeby "tam przyciąć, tam obniżyć" Arseniusz Finster po obejrzeniu wszystkich urządzeń zamienił na decyzję "nie odbieramy". - Urządzenia nie spełniają swojej funkcji. Nie są bezpieczne i mam zastrzeżenia co do jakości ich wykonania. Te dwa muszą być wymienione - podsumował włodarz.

Już po odjeździe burmistrza przy placu zjawiła się mieszkanka prosząc o interwencję. - Furtka placu była co prawda zamknięta, ale jedno przęsło płotu nie było wstawione. Żadnych tablic ostrzegawczych czy zabezpieczenia terenu. Dzieci z tego skorzystały. Jeden chłopczyk pokaleczył sobie głowę o śruby, dwójka kolejnych maluchów dostała w głowę tym ciężkim przesuwakiem. Tylko patrzeć, jak wydarzy się kolejny wypadek. Chyba trzeba te zabawki zmienić na zwykłą piaskownicę i bujak - mówiła Aleksandra Rudnik. Poza placem zabaw przy Modraku powstało boisko do piłki plażowej, stanowisko do gry w szachy i siłownia pod chmurką. Koszt inwestycji na Hallera i Sportowej (tutaj siłownia i plac zostały już oddane do użytku) zamyka się w kwocie 230 tys. zł.


W środę komisja odbiorowa udała się także na Kopernika, gdzie do 9 czerwca Apis miał dokonać poprawek. Z urządzenia wielofunkcyjnego zniknęły śruby, ale wsporniki już nie. Jedyna rzecz, do której uwagi miał inspektor nadzoru inwestorskiego było podklejenie nóżek. - Estetyka to jest pięta achillesowa tej firmy - ocenił Dariusz Rząska. Bardziej dosadnie wypowiedziała się Jolanta Krzywdzińska z zarządu "dwójki". - Firma zrobiła bubel po prostu. To wszystko miało zupełnie inaczej wyglądać. I tyle pieniędzy to kosztowało.

Pani Jolanta zwracała uwagę na nierówności terenu, ostre elementy wystające z piasku czy stan urządzeń, które zostały po poprzednim placu zabaw. Sama zdemontowałaby natychmiast dwa z nich. - Z tym trzeba poczekać na przegląd placów, a ten nastąpi dopiero po wszystkich odbiorach - informuje Ciemiński. - Jeśli chodzi o tę część dla dorosłych, która powstała, to jesteśmy zadowoleni. Natomiast ta dla dzieci pozostawia wiele do życzenia - podsumowuje przewodniczący Marek Szmaglinski.


Odetchnąć z ulgą nie może także Edward Gabryś. Szef "trójki" wstrzymał specjalnie imprezę na Dzień Dziecka, żeby zgrać ją z otwarciem placu zabaw. - Nie mogłem już dłużej czekać. W minionym tygodniu zrobiliśmy festyn przy zamkniętym placu zabaw - przyznał samorządowiec. Na Słonecznym częściowo do wymiany jest poliuretan. Mieszkańcy domagają się także demontażu jednego z urządzeń na siłowni i przestawienia stojaka do rowerów. - I tak nie możemy zrobić odbioru, bo wykonawca nie chce dać gwarancji na przeniesione urządzenia na ul. Modrzewiową, a te zadania są w jednym pakiecie - poinformował Rząska. Nie wiadomo jak długo jeszcze Apis będzie poprawiał swoje place. - Taka firma, co zrobimy. Jaja z nas sobie robią - podsumowuje Ciemiński.

Dzisiaj wykonaliśmy telefon do inspektora nadzoru w sprawie placu przy Modraku. I jak się okazuje, jest przełom. - Przy Modraku stwierdziliśmy niezgodność z projektem oraz szereg usterek, jak wystające śruby, możliwość zakleszczenia się i w protokole będzie napisane, że należy te urządzenia wymienić na takie spełniające warunki zgodnie z projektem. Te nawet nie są równoważne, ta jakość jest tak wątpliwa. Jakiekolwiek urządzenia tej samej firmy będą także podlegały wymianie, bo tego nie przyjmiemy. Wykonawca zobowiązał się, że wymieni urządzenia na urządzenia firmy Saternus. To jest naprawdę wysoka półka - informuje Dariusz Rząska. Idąc tym tropem miasto powinno zarządać od wykonawcy z Jarosława wymiany urządzeń niezgodnych z projektem na każdym z 10 pobudowanych placów zabaw.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

11 komentarzy

~T.O
Ciekawy jestem kiedy zostanie oddany do użytku plac zabaw przy ul Jabłoniowej. Uwag jest wiele, szczególnie do samego projektu , który nie był uzgodniony z Zarządem Osiedla np.;w środku placu zabaw zainstalowano parking dla rowerów, jest tylko jedna furtka, brak ławki przy piaskownicy, drugi parking usytuowano przy siłowni zewnętrznej tak ,że rowery będą stały 1,5m od niej i sporo innych drobiazgów jak ostre zakończenia paneli ogrodzeniowych,nawierzchnia poli z jednej strony dochodzi do ogrodzenia z drugiej kończy się 5 cm przed. Itd. Gdy chodzi o jakość to; na siłowni zewnętrznej zamontowano urządzenia które są atrapami, po prostu nie da się na nich ćwiczyć, a są to ,,twister, wyciąg górny i wyciskanie siedząc'' (kto takie coś zamawiał?) , powierzchnia poliuretanowa łączenia nierówne kolory wyszły w kilku odcieniach ,stare ,,zabawki'' niepomalowane.
05 Lipca 2017, godzina 11:35
Oceniono 6 razy 0
~kita
ten w skarpetach to inspektor
03 Lipca 2017, godzina 12:24
Oceniono 6 razy 0
~gość
To samo w Charzykowach. Jeden plac zabaw na tak dużą miejscowość i w dodatku śruby wystają od spdu huśtawki a reszta popsuta. Kałuże do kolan. Kto tam taki bubel wstawił bez atestów???
01 Lipca 2017, godzina 13:29
Oceniono 15 razy -1
~kabel
i z czego oni się cieszą przy tych rowerach ?
01 Lipca 2017, godzina 08:33
Oceniono 10 razy -6
~asd
co za spieprzona inwestycja , jakbyś w gówno włożył pierścionek ,stare boisko do kosza , w starą siatkę piasku nasypali , jestem ciekaw jak często miasto będzie śmietniki tam opróżniać , kto będzie o to dbał ... niewypał na maksa ;p
30 Czerwca 2017, godzina 20:10
Oceniono 14 razy 0
~ave
Sprawdźcie sobie chociaż zdjęcia placów zabaw z lat 90.
Place są bezpieczne, po prostu przewrażliwieni rodzice wychowali pokolenie pizd (bo jak to inaczej nazwać), a gryzipiórki na siłę udowodnią że jednak place są niebezpieczne, ale płaskość ziemi też by udowodnili.
30 Czerwca 2017, godzina 09:35
Oceniono 32 razy 8
~Gra na dwa fronty
Rząska pracuje dla Urzędu Miasta jako inspektor nadzoru przy budowie placów zabaw i jednocześnie pracuje jako kierownik budowy na ChCK. Czy to nie jest czasem konflikt interesów? W pierwszym przypadku jest stroną, która ma bronić interesów ratusza a w drugim przypadku jest stroną, która ma bronić interesów firmy wykonującej zlecenie dla ratusza. Mi to wygląda co najmniej na niezdrową sytuację.
30 Czerwca 2017, godzina 07:47
Oceniono 25 razy 5
~gość
Rząska już dawno powinien być upomniany przez UM o jego obowiązkach. Inspektor ma obowiązek sprawdzać poszczególne etapy na budowie, a ten się tematem zainteresował nie dość, że w momencie jak miał być odbiór końcowy to dopiero po aferze w mediach. Za co on kasę bierze. Dlaczego dopuścił do niezgodności z projektem? Teraz pokryje koszta swoich zaniedbań?
30 Czerwca 2017, godzina 07:38
Oceniono 23 razy 5
~O, o znowu koleś z przedszkola,
prowadzi nadzór i wszystko się potwierdza co jest na nagraniach
29 Czerwca 2017, godzina 23:38
Oceniono 23 razy 1
~akademia
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
29 Czerwca 2017, godzina 20:22
Oceniono 25 razy -11
~Jest Rząska, a gdzie bywał w trakcie budowy?
Czy nie wie jakie sa obowiązki nadzorującego?
29 Czerwca 2017, godzina 16:01
Oceniono 40 razy 18

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 351.00 364.00 DKKDKK 55.60 57.10
EUREUR 415.00 427.00 RUBRUB 5.50 6.60
CHFCHF 355.00 370.00 NOKNOK 42.70 44.20
GBPGBP 464.00 479.00 SEKSEK 41.80 43.30
Aktualizacja: 2017-11-23 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 354.00 361.00 DKKDKK 56.00 56.80
EUREUR 419.00 424.00 RUBRUB 6.06 6.09
CHFCHF 358.00 365.00 NOKNOK 43.10 43.90
GBPGBP 468.00 474.90 SEKSEK 42.20 43.00
Aktualizacja: 2017-11-23 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2017-11-23

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.61 zł 4.96 zł 4.47 zł 2.05 zł
BP - - - -
Lotos Optima 4.61 zł - 4.49 zł 2.05 zł
MZK 4.58 zł 4.78 zł 4.45 zł 2.07 zł
Orlen 4.62 zł 4.97 zł 4.48 zł 2.06 zł
PKS - - - -