Czwartek, 21 Września 2017 | Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca | Pogoda: 10°C, 1018 hPa, wiatr 3.2 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

Przy kolejnej awarii woda utleniona i siarczan miedzi

Po wątpliwych atrakcjach w miejskim zieleńcu, na początku czerwca, parkowe stawy pod lupę wzięła komisja komunalna. - Czy mamy specjalistów, którzy wiedzą jak utrzymać stawy w odpowiednim porządku? Czy nie trzeba odłowić ryb? - pytał ogrodnika miejskiego Marek Bona.


W pierwszych dniach czerwca z parkowych stawów wyłowiono 20 kg śniętych ryb. Badania wykazały, że padły z przyduchy. Kilka dni później z jednego z kanałów wypompowywano ścieki bytowe. Jak podały Miejskie Wodociągi przyczyną awarii była nieszczelność rury, przez co ścieki wpadły do parku razem z deszczówką. Patrząc na wyniki badań głównego stawu (z fontanną) można mieć jednak wątpliwości, czy ścieki faktycznie nie dopłynęły do zbiorników. 1 czerwca we wspomnianym stawie na 100 ml wody odnotowano 24200 E. Coli przy dopuszczalnej normie 1000. Liczba enterokoków kałowych wynosiła zaś 56 000 (norma 400)! 21 czerwca parametry wody wróciły już do normy. Za kilka dni dowiemy się jak wypadły próbki pobrane przedwczoraj.

Tymczasem radni zastanawiają się jak gospodarować stawami by nie było tak przykrych niespodzianek. Zastanawia się też ogrodnik miejski, na którego barki poza zielenią spada także utrzymanie oczek. Te skutecznie zarasta rdestnica kędzierzawa. - Roślina jest naniesiona z pól i przez kaczki - zauważa Waldemar Spichalski. W burzy i ścięciu rośliny ogrodnik upatruje jedną z przyczyn przyduchy, bo przy okazji zruszone zostało dno a z nim osady. I tu cały ambaras bo z rdestnicą źle, ale bez niej też. - Czekamy zawsze jak najdłużej, żeby roślina osiągnęła możliwie maksymalny stan i wtedy wykaszamy, żeby nie robić tego dwukrotnie ze względu na ograniczone zasoby ludzkie.

Reklama | Czytaj dalej »


Przyducha - Jedną z przyczyn było, to że wykaszaliśmy te tereny.


Niektórzy decydują się na osuszanie akwenu na zimę, orkę, przesypywanie wapnem i wpuszczanie wody na nowo z wiosną, ale zdaniem Spichalskiego takie rozwiązanie w parku Tysiąclecia nie wchodzi w grę. Odpada też chemiczne działanie ze względu na ryby i bytujące ptactwo. Można pójść w ślady wójta i wpuścić do stawów amura, ale czy ten na pewno poradzi sobie z tą rośliną, ogrodnik nie ma pewności. Bydgoskie laboratorium, które badało śnięte ryby zaleca zmniejszenie ilości kaczek i wrzucanego pokarmu. - Mam zdjęcia jak ludzie karmią te kaczki resztkami obiadowymi, całymi bochenkami chleba. (...) W konsultacji z Bydgoszczą zakupiliśmy spore ilości siarczanu miedzi i wody utlenionej. Użyjemy ich w kryzysowych sytuacjach. Cały czas się uczymy, ale idzie nam coraz lepiej - podkreśla dbający o miejską zieleń.  Na razie miasto rozważa odłowienie części ryb przy pomocy Andrzeja Sosińskiego z Gospodarstwa Rybnego w Charzykowach.

Radni i urzędnicy mają nadzieję, że miastu uda się przeforsować wielomilionowy projekt deszczówki. Uregulowanie gospodarki wodami opadowymi mogłoby zażegnać problem w parku.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Podobne tematy:

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

4 komentarze

~Spojrzenie-przyroda
Amur – żywa kosiarka wodna
Czytelnicy, którzy są z nami od dłuższego czasu, zauważyli zapewne, iż sporo miejsca poświęcamy na blogu kwestiom hodowli. Dotyczy to zarówno inwestycji w bardziej tradycyjne gatunki zwierząt (przyglądaliśmy się już problemom związanym z hodowlą owiec w Polsce), jak i projekty eksperymentalne (z punktu widzenia polskiego rolnika i konsumenta). Do tej drugiej grupy należy zaliczyć m.in. hodowlę strusi czy ślimaków. Dzisiaj rzucimy okiem na temat wypośrodkowany – hodowlę amura. Z jednej strony ryba ta jest znana wędkarzom dość dobrze, ale należy pamiętać, iż trafiła ona na stałe do naszego kraju stosunkowo niedawno i nadal dla wielu osób pozostaje stworzeniem dość zagadkowym. Co zatem należy wiedzieć o rybie, którą zaczęto określać mianem żywej kosiarki wodnej?
Zacznijmy od tego, iż amur trafił do Europy dopiero w połowie ubiegłego wieku. Jego naturalnym środowiskiem jest południowo -wschodnia Azja i to w tym regionie prowadzi się jego hodowlę już od tysiąca lat. W naszym kraju amur został introdukowany w roku 1964. Zasięg występowania ryby w Polsce rozszerzał się stosunkowo szybko za sprawą mniej lub bardziej kontrolowanych procesów zasiedlania jezior, rzek i stawów przez opisywany gatunek. Podobne procesy zachodziły także w innych krajach i na dzień dzisiejszy można mówić o globalnym występowaniu amura – spotkać można go praktycznie na wszystkich zamieszkanych przez człowieka kontynentach.

Amury potrafią osiągnąć spore rozmiary. Długość ciała dorosłych osobników może wynieść nawet 150 cm przy masie ciała na poziomie 45 kg. Ta słodkowodna ryba należąca do rodziny karpiowatych charakteryzuje się wydłużonym, walcowatym ciałem i szeroką głową. Przedstawiciele tego gatunku żyją około 15 lat, a dojrzałość płciową uzyskują w wieku 6-7 lat. W naszym kraju amur nie rozmnaża się w warunkach naturalnych, toteż konieczne jest sztuczne tarło (od czerwca do lipca). Warto wspomnieć, iż w sprzyjających warunkach ryba ta rozwija się bardzo szybko, co potrafi być jej wielkim atutem, jak i przekleństwem. Do tego dojdziemy jednak za chwilę.

Przejdźmy zatem do konkretów i przyjrzyjmy się hodowli amura na własną rękę. Czy warto podjąć to wyzwanie i wpuścić prezentowany gatunek do prywatnego zbiornika wodnego? Odpowiedź będzie dość złożona, ponieważ jest uzależniona od wielu czynników. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę wielkość naszego akwenu. Większość hodowców i wędkarzy pozytywnie wypowiada się o tym gatunku w kontekście atrakcyjności połowu i roli, jaką ryba odgrywa w stawie czy jeziorze. Jeśli jednak mamy do czynienia ze zbiornikiem o małej powierzchni, a ilość amurów jest spora, to czeka nas prawdziwy kataklizm.

Amury skutecznie powstrzymują rozwój roślinności wodnej, toteż są one niewskazane w przypadku oczek wodnych (w Internecie spotkać się można z opiniami wielu eksperymentatorów, którzy zdecydowali się na ten krok i żałowali swej decyzji). Gdy amur osiągnie masę powyżej 250 g, przestaje żywić się zooplanktonem i zaczyna żerować w roślinności wodnej. Jego przewód pokarmowy ulega znacznemu wydłużeniu, a szybka przemiana materii czyni z amura stworzenie niezwykle żarłoczne. Jeśli jego pokarm stanowią rośliny zanurzone, to dziennie jest on w stanie wchłonąć pożywienie w ilości do 120% aktualnej masy ciała. W przepadku roślin twardych wskaźnik ten może wynieść nawet 60%. Wydaje mi się, iż w pełni tłumaczy to określenie „żywa kosiarka wodna”, które przylgnęło do ryby.

Zarówno profesjonalni hodowcy ryb, jak i wędkarze oddający się swemu hobby nad jeziorami i stawami czy właściciele niewielkich zbiorników wodnych, w których eksperymentują z roślinnością wodną i hodowlą ryb, znają dokładnie problem zarastania akwenu roślinnością wodną. Bez względu na rodzaj roślinności (wynurzona, zanurzona, czy o liściach pływających), jej nadmierne występowanie może bardzo negatywnie wpłynąć na stan zbiornika wodnego.

Rośliny potrafią zamulać dno akwenu, wykorzystują znaczne ilości substancji odżywczych, nierzadko wpływają na rozwój groźnych dla ryb chorób, sprzyjają osiedlaniu się ptaków drapieżnych (wykorzystują one atrakcyjną z ich punktu widzenia roślinność, ograniczającą zwrotność ryb), a także ograniczają dostęp świeżego powietrza do wody. Nie da się oczywiście w sposób jednoznaczny stwierdzić, iż dane rośliny są szkodliwe, bądź pożyteczne dla zbiorników wodnych, ponieważ zależy to od danego akwenu, jego przeznaczenia i panującej w nim różnorodności biologicznej. Stosowana jest tu jednak stara zasada, mówiąca, iż co za dużo… I właśnie w tym miejscu pojawia się pole do popisu dla amura.

W odpowiednich ilościach ryba ta potrafi w znacznym stopniu „oczyścić” zbiornik wodny z niepotrzebnej roślinności i doprowadzić do stanu względnej równowagi biologicznej. Liczba amurów wpuszczanych do konkretnego stawu czy jeziora jest już uzależniona od stopnia zarośnięcia akwenu i składu gatunkowego roślin. W tej materii porad powinni już udzielać specjaliści. Warto jednak pamiętać, iż dla zwiększenia skuteczności owych „żywych kosiarek” należy zrezygnować z dokarmiania ryb. Mamy wówczas pewność, że zadanie zostanie wykonane. Oczywiście każdy kij ma dwa końce.

Fachowcy od wielu lat ostrzegają przed nieprzemyślanym zarybianiem zbiorników wodnych amurem, ponieważ w dużej ilości ryba ta może się okazać bardzo szkodliwa. Duża populacja amura doprowadzi do szybkiej eliminacji roślin wodnych w zbiorniku, a to może skutkować całkowitą dewastacją tego środowiska – w stawie/jeziorze rozpocznie się reakcja łańcuchowa, prowadząca do całkowitego zaniku życia w wodzie. Z tego samego powodu odradza się wpuszczanie amura do oczek wodnych – nawet tych o większej powierzchni. Prezentowana ryba może w krótkim czasie zniszczyć owoce nawet kilku lat naszej pracy nad tym elementem ogrodu.

Jak widać, amur może być niezwykle pożyteczny, ale nierzadko jego atuty zmieniają się w przekleństwo dla hodowców. Należy zatem dobrze przemyśleć kwestie zarybiania zbiornika wodnego akurat tym gatunkiem. Pozostaje jeszcze kwestia konsumpcji – czy amur jest rybą smaczną? Znawcy twierdzą, iż w smaku mięso amura przypomina karpia. Jest białe i soczyste, a przy tym nie odznacza się znaczną ilością ości. O tym jednak musicie już przekonać się sami.
28 Lipca 2017, godzina 15:31
Oceniono 4 razy 0
~Czaky
Miałem w stawie Amury wyżarły wszystko dokarmiałem je skoszoną trawą, żeby rośliny ozdobne miały spokój. Więc proponuję z skonsultować wrzucaną ilość ze s-ecjalistami. Jak dlamnie to najlepsze ekologiczne kosiarki. Najlepiej wrzucic odmiany bezpłodne dzieki temu można panować nad populacją.
28 Lipca 2017, godzina 12:33
Oceniono 5 razy 3
~Marco Polo
No ale nasz ogrodnik nie może o tym wiedzieć bo jest ogrodnikiem, raczej z własnej autopsji uprawy swojego przydomowego ogródka.
27 Lipca 2017, godzina 22:11
Oceniono 12 razy 2
~Marco Polo
Amur to typowa kosiarka akwenów i oczek wodnych.
Stosuje to elektrownia w Turku, tylko trzeba pamiętać że akweny wodne elektrowni są znacznie cieplejsze.
I tam pojawił się problem z ich nadmiernym składaniem ikry i spory przyrost tej ryby.
27 Lipca 2017, godzina 22:07
Oceniono 10 razy 2

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 351.00 363.00 DKKDKK 56.50 58.00
EUREUR 421.00 433.00 RUBRUB 5.60 6.70
CHFCHF 363.00 378.00 NOKNOK 44.80 46.30
GBPGBP 474.00 487.00 SEKSEK 43.90 45.40
Aktualizacja: 2017-09-20 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 355.00 361.00 DKKDKK 56.90 57.70
EUREUR 425.00 430.00 RUBRUB 6.14 6.17
CHFCHF 367.00 374.00 NOKNOK 45.10 45.90
GBPGBP 479.00 485.00 SEKSEK 44.30 45.10
Aktualizacja: 2017-09-20 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy miasto powinno finansować in vitro?




Ceny paliw2017-09-18

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.65 zł 5 zł 4.37 zł 2.06 zł
BP 4.69 zł 5.05 zł 4.41 zł 2.13 zł
Lotos Optima 4.65 zł - 4.37 zł 2.06 zł
MZK 4.62 zł 4.82 zł 4.34 zł 2.13 zł
Orlen 4.66 zł 4.92 zł 4.38 zł 2.06 zł
PKS 4.66 zł - 4.38 zł 2.06 zł