Wtorek, 21 Listopada 2017 | Imieniny: Janusza, Marii, Reginy | Pogoda: 4°C, 1011 hPa, wiatr 1.6 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaRegion
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

'Bycie wilkiem to strasznie trudny zawód'

O powrocie drapieżników, niestety często przez nas demonizowanych, do Borów Tucholskich mówili dzisiaj naukowcy Sabina Nowak i Robert Mysłajek  ze Stowarzyszenia  dla Natury "Wilk". Według szacunków GUS w Polsce występuje około 1500 wilków. W najbliższej okolicy mamy watahę Odry, Przymuszewo. Do sierpnia br. idealnym terenem do życia drapieżników był także Rytel.



Działacze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" przyjechali z wykładem "Z wilkami po sąsiedzku - o powrocie dużych drapieżników do Borów Tucholskich" na zaproszenie Parku Narodowego "Bory Tucholskie". U podstaw spotkania leżało coraz częstsze pojawianie się tych drapieżników na naszym terenie. A niestety wciąż w społeczeństwie pokutuje zły obraz wilka. - Żyje w nas Czerwony Kapturek - ujęła clou problemu Moniak Sawicka, lekarz weterynarii z Czerska. Tymczasem wilka nie trzeba się bać, przynajmniej tego zdrowego, bo to my budzimy w nim lęk. A na nasze strachy najlepsza jest edukacja!

Wilki mają ogromne potrzeby przestrzenne. Potrzebują terenu do polowania i wychowywania młodych. Dlatego upodobały sobie lasy, szczególnie te nie podzielone na mniejsze fragmenty. Jedna wilcza rodzina liczy od 5 do 8 osób i zajmuje mniej więcej obszar wielkości Warszawy. Sprzyjają im tereny podmokłe. Na ich dietę w zdecydowanej większości składają się zwierzęta kopytne. Jeden atak na 5 jest skuteczny jeśli chodzi o sarny, 1 na 10 w przypadku jeleni. Sukcesem kończy się 1 na 20 polowań na łosia. - Bycie wilkiem to strasznie trudny zawód. Wilki często giną od ran zadanych przez zwierzęta kopytne. Ten wyścig z góry jest dla nich przegrany, bo one biegną tylko po obiad, a jelenie biegną po życie - mówiła dr Sabina Nowak, założycielka i prezes Stowarzyszenia  dla Natury "Wilk". W naszym kraju zagęszczenie zwierząt kopytnych jest tak duże, że praktycznie nie ma lasu, w którym wilk nie mógłby się stołować.

W poszukiwaniu partnera drapieżne ssaki przemierzają setki kilometrów. Tak też znalazły się na Pomorzu Zachodnim. - To wilki, które przeszły z wschodniej części kraju - informowała Nowak. Wskazany drapieżnik w Polsce Zachodniej pod ochroną jest od 1995 r. - Trzy lata później tj. w 1998 r. wilki ścisłą ochroną w całym kraju objął minister Szyszko. Było ich wtedy na terenie Polski około 600. Na lata 2008/2009 datuje się pierwszy rozród wilczej rodziny w Borach Tucholskich. - U wilków nie ma rozwodów. Pary rozpadają się tylko na skutek śmierci jednego z partnerów. Czas rui rozpoczyna się mniej więcej w okresie naszych Walentynek i trwa jakieś 3 tygodnie. Starsze rodzeństwo opiekuje się nowym miotem w czasie, gdy rodzice polują.  I właśnie w tym czasie, kiedy wilcza rodzina ulega powiększeniu najczęściej można zaobserwować wilka. Dostarczenie pożywienia 5-7 szczeniętom wymaga nie lada wysiłku. Rodzice w ciągu dnia robią sporą kilometrówkę, sami z wysiłku niemal nikną w oczach. Rocznie w lasach gospodarczych wilk przeciętnie zjada od 20 do 40 dzików. Młode odchodzą z watahy po ukończeniu roku lub dwóch. Przy okazji samotnej wędrówki zdarza im się robić głupoty jak np. upolować obiad z zagrody gospodarza czy wałęsającego się po lesie psa. - Robią to z głupoty i małego doświadczenia w polowaniu. Dopiero po ukończeniu pierwszego roku zaczynają uczestniczyć w łowach - wyjaśniała dr Nowak.

Wilki przez jednych demonizowane, przez drugich gloryfikowane mierzą się w swoim życiu z wieloma niebezpieczeństwami. - One prowadzą niebezpieczny tryb życia polując na dużo większe zwierzęta od siebie. Do tego nie są im obce takie choroby jak choćby świeżbowiec. Mocny wkład w selekcję wilka ma niestety człowiek. 63 proc. padłych wilków to ofiary wypadków na drogach, 23 proc. stanowią te zabite przez kłusowników. A człowiek nie tylko polowaniami na wilka wyrządza mu krzywdę. Wpuszczanie czworonogów do lasu wiąże się z przenoszeniem chorób, z którymi dzikie zwierzęta sobie nie radzą. Druga rzecz związana z naszymi pupilami, jest taka, że drapieżnik często decyduje się zabić psa, bo uważa go za innego wilka, który wszedł na jego terytorium. Efektem takich zdarzeń jest larum w mediach i chęć chwycenia za broń, bo "skoro wilk zagryzł psa to za chwilę rzuci się na dziecko".  - Wilki nie wiedzą, że psy nie są wilkami. Pies zagryziony w budzie przez wilka, to najpewniej taki, który wcześniej szwendał się po lesie. Wszedł na teren danej watahy a ta go wytropiła - wyjaśniała pani doktor posiłkując się konkretnymi przykładami. - Pamiętajmy, że las jest naturalnym środowiskiem wilka a nie psa. (...) Wilkom możemy podziękować za to, że czyszczą nasz ekosystem - mówił badaczka.

Robert Mysłajek w Stowarzyszeniu dla Natury "Wilk" zajmuje się genetyką i bardziej kryminalną stroną życia zwierząt, m.in. na zlecenie RDOŚ-iu ustala kto zagryzł bydło hodowlane. Dla rolników to kwestia ewentualnego odszkodowania za straty w inwentarzu. Sierść znaleziona na ogrodzeniu nie zawsze należy do wilka. Zdarza się, że tętnice przegryzł jego udomowiony krewny. W Polsce też zdarzył się przypadek hybrydy. - Hybryda zawsze bardziej przypomina psa niż wilka. Jeśli więc zobaczymy w stadzie wilków psa, możemy być pewni, że to hybryda - podkreślała pani doktor.

Reklama | Czytaj dalej »


Dzisiejsza prelekcja była swoistym zastrzykiem wiedzy w pigułce. Przybyli na nią goście chętnie korzystali z okazji do zadawania pytań, ale i dzielili się swoimi doświadczeniami. - Jestem tym Czerwonym Kapturkiem, który przeżył. Mieszkałam na Mazurach. Wilka pierwszy raz widziałam w wieku 5 lat. Nigdy mnie nie nie zjadł - mówiła z wielką sympatią o zwierzęciu Monika Sawicka. Wilka na swojej drodze spotkała też kolejna pani weterynarz. - To było w okolicach Człuchowa. Jechałam na rowerze - wspominała Anna Spieszna. Zdaniem człuchowianki to nie wilk w lasach jest zagrożeniem, bo jeśli nie ma wścieklizny będzie przed człowiekiem uciekał, a wałęsające się hordy psów. - Sama kilka razy zostałam przez nie zaatakowana.

Jarosław Czarnecki z Nadleśnictwa Osusznica przypominając historię primaaprilisową sprzed lat pokazał jaką siłę ma sugestia. - Zamieściliśmy w bytowskim  tygodniu artykuł o tym, że wypuściliśmy wilki do okolicznych lasów. Tekst ukazał się w czwartek. Do momentu jego sprostowania redakcja otrzymywała informacje o widzianych wilkach. O to czy strategia zarządzania wilkiem ma sens i jak sprawić, żeby gatunek odzyskał wartość w oczach myśliwych pytał Michał Piotrowski z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. Naukowiec tłumaczyła, że polowania na wilki tylko rozrywają ich strukturę socjalną. - Strzelanie do wilków w rozległym terenie leśnym zrobi więcej złego niż dobrego. Patrząc na ilość zwierzyny w naszych lasach tej spokojnie wystarczy dla wilków i myśliwych. Zresztą jak pokazały badania każda z grup obiera na cel zgoła inne osobniki. Wilki żywią się tymi słabszymi. - Wchodząc do lasu nie wolno nam zapominać, że jego mieszkańcy to dzikie zwierzęta. Nie głaskajmy wszystkiego co ma futerko. Jeśli znajdziemy rannego wilka zadzwońmy po pomoc. Wystraszone zwierzę potrafi zaatakować - uczulała prezesująca stowarzyszeniu. Zapytana o publikacje Adama Wajraka odpowiedziała: - Jego książka zrobiła dużo dobrego dla wilków. Dobrze, że jest ambasador zwierzęcia, które odbiór ma dość kiepski.


Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

7 komentarzy

~Bozena Stępień
Swietny wykład. Oczarowana jestem do dzisiaj pasją i wiedzą tych ludzi. Wszystkim dookoła opowiadam o tym wydarzeniu.
Polecam ich stronę: stowarzyszenie dla natury wilk....
29 Października 2017, godzina 22:04
Oceniono 3 razy -1
~hmmm
"w dzisiejszych czasach"-kiełbaska na grilu,schabowy na obiad smakują tobie?
22 Października 2017, godzina 11:38
Oceniono 13 razy -5
~W dzisiejszych czasach
każde dzikie zwierzę ma ciężkie życie, ma małą szansę aby ujść z życiem gdyż nigdy nie wie z której strony padnie strzał który je pozbawi tego życia. Różne rodzaje broni, do tego lunety, noktowizory, ambony na skraju łąki lub pola. W głowie mi się nie mieści jak można strzelić do zwierzęcia które niczego się nie spodziewa, a później podejść do niego i jeżeli jeszcze żyje dobić je, jak można spojrzeć w oczy tego zwierzaka w których widać jak gaśnie życie!
21 Października 2017, godzina 21:14
Oceniono 20 razy 10
~homo homini lupus est
w starostwie powiatowym debatowano, aby człowiek wilkiem był. Prosze przypomnieć mieszkańcom tę debilną dysputę o strzelaniu do wilków.
21 Października 2017, godzina 18:11
Oceniono 18 razy 14
~strasznie vs bardzo
strasznie to jest w ciemnościach,

BARDZO trudny zawód
21 Października 2017, godzina 10:39
Oceniono 12 razy 12
~Skończył 73 lata
więc dlaczego ten zgred nie siedzi w swojej chałupie na d.... przed kominkiem tylko miesza w środowisku naturalnym. Kiedy był ministrem w rządzie J. Buzka to premier trzymał go za pyski i nie pozwalał mu na taką samowolkę na jaką pozwalają mu teraz.
20 Października 2017, godzina 20:41
Oceniono 22 razy 14
~Jak to dobrze, że nie zaproszono
tego "fachowca" od przyrody, rzeźnika strzelającego do bażantów wypuszczanych z klatek. Ten gdyby się dowiedział, że na wymienionych terenach są wilki kazałby je wymordować, chociaż niektórzy polujący z okolic Chojnic również mieli takie zapędy, nawet wysyłali pisma do ministerstwa w tej sprawie.
20 Października 2017, godzina 20:27
Oceniono 26 razy 14

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 358.00 368.00 DKKDKK 55.90 57.40
EUREUR 419.00 428.00 RUBRUB 5.50 6.60
CHFCHF 356.00 371.00 NOKNOK 42.70 44.20
GBPGBP 472.00 484.00 SEKSEK 41.50 43.00
Aktualizacja: 2017-11-21 14:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 360.00 365.00 DKKDKK 56.40 57.00
EUREUR 421.00 425.00 RUBRUB 6.07 6.09
CHFCHF 360.00 367.00 NOKNOK 43.20 43.80
GBPGBP 474.00 480.00 SEKSEK 42.10 42.70
Aktualizacja: 2017-11-21 14:47
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2017-11-21

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.64 zł 4.99 zł 4.49 zł 2.05 zł
BP 4.67 zł 5.03 zł 4.52 zł 2.07 zł
Lotos Optima 4.65 zł - 4.51 zł 2.06 zł
MZK 4.62 zł 4.82 zł 4.48 zł 2.09 zł
Orlen 4.66 zł 4.92 zł 4.52 zł 2.07 zł
PKS - - - -