Czwartek, 19 Kwietnia 2018 | Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa | Pogoda: 18°C, 1030 hPa, wiatr 9.6 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

Rozmowa rozmową a dotacja na tym samym poziomie

Bez konkretów zakończyło się ponad godzinne posiedzenie komisji edukacji z udziałem dyrektorek niepublicznych przedszkoli wnioskujących o zwiększenie dotacji wynoszącej 75 procent kosztów funkcjonowania samorządowej placówki. Ewentualną decyzję Arseniusz Finster uzależnia od pokazania przez niepubliczne placówki wszystkich dochodów i wydatków, choć sam bilansu przedszkola samorządowego nie przedstawił, o co wnioskowała radna.


Od stycznia br. wysokość dotacji dla niepublicznych przedszkoli w Chojnicach wyliczana jest na podstawie Przedszkola Samorządowego nr 3. W przeciwieństwie do placówek, które w 2007 roku zostały sprywatyzowane, przedszkole mieszczące się w wyremontowanym gmachu Szkoły Podstawowej nr 8 nie posiada własnej kuchni i korzysta z cateringu, co też podkreślały w liście skierowanym do burmistrza i radnych w marcu prowadzące przedszkola: Bajka, Jarzębinka, Promyczek, Misiowa Akademia i Wesołe Przedszkolaki. Po zmianie wzorca (do grudnia ubiegłego roku tym był Lębork) dotacja na jednego małego podopiecznego spadła z 490 na 408 zł. Najniższa z możliwych dotacj, jak podnoszą dyrektorki, nie pokrywa kosztów wynagrodzeń i pochodnych płacowych pracowników oraz kosztów bieżących. Jak informował na poniedziałkowej (16.04) komisji edukacji Grzegorz Czarnowski, suma ta w roku obecnym może drgnąć jedynie o 0,41 groszy w górę. - Czyli i tak dotacja nie przekroczy 409 zł. Czy taka kwota wystarcza czy nie, to jest temat do dyskusji - stwierdził zarządzający miejską oświatą.

Chętnie głos na wczorajszym posiedzeniu zabierał włodarz Chojnic, który zresztą w odpowiedzi na skierowane pismo zaprosił do ratusza prowadzące placówki stawiając  warunek. Panie miały przedstawić wszystkie dochody i wydatki za okres ostatnich 3 miesięcy. - Żadne z przedszkoli nie pokazało nam ilości środków zgromadzonych przez rodziców. Pokażcie nam wszystko - mówił Arseniusz Finster, nazywając siebie strażnikiem publicznych pieniędzy.  – Jestem przekonany, że wyższa dotacja należy się małym przedszkolom, które funkcjonują i działają na styku. Wasze duże przedszkola mają łatwiej. Pokażcie, że wam brakuje - dodał.

Reklama | Czytaj dalej »

Mirosława Przybylak zauważyła, że kwoty z dotacji i wpłaty od rodziców nie powinno się wrzucać do jednego wora, tym bardziej uzależniać wysokości jednej od drugiej. - Ale gdyby ich suma w stu procentach pokryła koszty funkcjonowania przedszkola, to byłby ideał. Tak nie jest - mówiła dyrektor Jarzębinki podając wydatki poniesione w ostatnim czasie, 40 tys. zł na remont instalacji i 35 na zakup placu zabaw, niefinansowane z dotacji podobnie jak jej wypłata.

Przy prowadzeniu przedszkola nie każdy miesiąc zamyka się z takim samym wynikiem, na co uwagę zwróciła Małgorzata Sząszor. Trzeba więc odkładać na nieprzewidziane wydatki i inwestycje. Jak sprawdziła radna Marzenna Osowicka, w przypadku Chojnic opłata stała od rodziców wynosi od 210 do 250 zł, dla porównania w Lęborku 330 przy dotacji 510 zł.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi miasto nie pokazało kosztów związanych z prowadzeniem przedszkola samorządowego, na bazie którego naliczana jest dotacja. Do rąk uczestników komisji trafiło za to opracowanie z diagramem kołowym zawierającym wybiórcze dane i fragment budżetu. - Mało eleganckie jest zaglądanie do cudzej kieszeni. Przedszkole jest firmą, a celem każdego przedsiębiorstwa jest generowanie zysku - zauważyła Osowicka w kontekście wcześniejszej wypowiedzi Finstera. Radna nie omieszkała zarzucić burmistrzowi braku transparentności, jeśli chodzi o miejskie spółki czy modernizację ChCK-u. Powtarzana prośba o podanie kosztów Przedszkola nr 3 nie doczekała się realizacji. Nastąpił za to powrót do przeszłości. Burmistrz wywołany do tablicy przypomniał sprawę wypłacenia należnej dotacji przedszkolom, tj. ponad 6 mln zł. - My nie pytamy na co panie wydały dotację. One przewyższyły koszt zakupu obiektu. Mi jest przykro jak pani Przybylak mówi o 35 tys. zł wydanych na plac zabaw - mówił wyraźnie wzburzony. Urzędnik Damian Pilacki cytując ustawę o Prawie  Oświatowym dowodził, że prowadzenie przedszkola nie jest działalnością gospodarczą, by zaraz dodać, że jeśli chodzi o podatki, to już tak.

Grzegorz Wardacki reprezentujący przedszkole Promyczek zapraszał radnych i urzędników w mury placówki. - Kto widział jak te budynki wyglądały 10 lat temu, a jak teraz?  One potrzebują stałej konserwacji i remontów. Zdaniem Wardackiego przedszkola w Chojnicach funkcjonowały bardzo dobrze, kiedy przelicznikiem było przedszkole Skrzaty (ostatnie samorządowe przedszkole sprywatyzowane w 2012 roku - przypis red.) - Ja nie chciałbym być dyrektorem mojego przedszkola - mówił o funkcjonowaniu placówki w ostatnim czasie na granicy opłacalności. W Promyczku dotacja nie pokrywa kosztów wynagrodzeń pracowników.  - Są pewne granice, których przekroczyć nie można. Musimy się czuć bezpiecznie - apelował do burmistrza.

Zażenowania powrotem do tematu wypłat należnych dotacji nie kryła dyrektorka Bajki. - Pięć lat negocjacji i batalii sądowych nie było dla nas łatwe. Jednym z punktów ugody było nie roszczenie sobie żadnych pretensji do tego. Ja za swoje przedszkole zapłaciłam 2,5 mln zł, a nie 1,8. - Po co sprawdzać czy dotacja jest wystarczająca skoro dostałyśmy horrendalne odszkodowanie i teraz już na wszystko nam powinno wystarczyć, tak?  Trzeba te dwie rzeczy rozdzielić. Nie wszystkie przedszkola te odszkodowania dostały - mówiła z kolei Przybylak. Odpowiedzi skierowanych do burmistrza wysłuchali radni i urzędnicy, bo włodarz opuścił posiedzenie.

Radny Marek Szank dopytywał czy w związku z 75-procentową dotacją jest zagrożenie procesu edukacyjnego i czy ewentualną podwyżkę wytrzyma budżet. - Subwencja oświatowa rośnie bardzo słabo, to są wydatki bieżące. My musimy pilnować relacji pomiędzy dochodami bieżącymi a wydatkami, różnica jest bardzo mała. Zwiększenie dotacji jest bardzo ryzykowne - powiedziała Wioletta Szreder. Posiedzenie komisji nie zakończyło się podjęciem żadnego wniosku, a jedynie konkluzją Bogdana Kuffla, że trzeba rozmawiać i podejść do placówek indywidualnie przy tym nie zapominając, że kreatorem budżetu jest burmistrz. - Skoro stać nas na przyjemność rozgrywek na poziomie I ligi i in vitro, rada miejska powinna  pochylić się nad obowiązkiem gminy miejskiej realizowanym przez przedszkola. Placówki powinny funkcjonować w sposób niezaburzony - dodała Osowicka.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

30 komentarzy

~do - poniżej
A z głową ?
19 Kwietnia 2018, godzina 09:43
Oceniono 3 razy 1
~Wszystko zgodnie z prawem
Jest w ustawie, że dotacja może wynieść 75% wydatków przedszkola publicznego? Jest! Czy dotacja w tej wysokości jest sprzeczna z ustawą? Nie! Gdyby była to już burmistrz miałby zapowiedź kolejnej batalii sądowej. A tak pozostało tylko ponarzekać.
18 Kwietnia 2018, godzina 22:59
Oceniono 10 razy -4
~do radnych z opozycji
proszę sprawdzić jakie podwyżki za przykrócenie finansowania dyrektorkom przedszkoli dostał dyrektorek od in vitro w marcu i jego wydział, ogromne podwyżki, a w kwietniu powtórka z rozrywki, czyżby kolejne podwyżki dla tego wydziału? Tak się premiuje urzędasów miejskich.
18 Kwietnia 2018, godzina 21:40
Oceniono 17 razy 3
~do piniżej
chamski, wredny, pamiętliwy i zawistny człowiek, piekło na niego czeka
18 Kwietnia 2018, godzina 21:25
Oceniono 13 razy 1
~matka
Dyrektorki wygrały z burmistrzem w sądzie i on nie może tego przeboleć i dlatego obcioł im dotacje. Od dawna sie odgrażał że te dyrektorki puści z torbami. Znalazł sposób. Szybko wyremontował samorządowe przedszkole w ósemce i kazał temu dyrektorkowi od oświaty naliczać zaniżone koszty. Osowicka mówiła że one są nie rzetelnie liczone bo tam nie ma kuchni tylko katering i jeszcze są stażystki a nie nauczycielki dyplomowane i dlatego miasto wydaje grosze na wynagrodzenia. I to prawda jest. A to wszystko jest po to żeby zgnoić dyrektorki przedszkoli. A przy tym dać jak najmiej na dzieci. Jak jest około 2 i pół tysiąca dzieci w przedszkolach to burmistrz zaoszczędza na naszych dzieciach ponad 2 miliony i jeszcze obraża dyrektorki że to one są pazerne. A sam jest pazerny na publiczne pieniądze bo woli zabrać dzieciom a dać na stare konie w chojniczance bo kibole to dużo wyborców i woli im się podlizywać i ładować w chojniczanke a małe dzieci ma w doopie. To chore.
18 Kwietnia 2018, godzina 20:56
Oceniono 25 razy 7
~skoro takie osiągają zyski to dlaczego fin. się pozbył przedszkoli?
To jest chora polityka miasta
18 Kwietnia 2018, godzina 19:27
Oceniono 28 razy 12
~kali
Już w tych przedszkolach krzywdy nie mają ! Jak by się nie opłacało to by nie prowadzili tej działalności. Zysk jest i to niezły. Jak im się nie podoba to czemu nie zamykają tych swoich przedszkoli ?!
18 Kwietnia 2018, godzina 18:17
Oceniono 30 razy -2
~beata
Dwu kadencyjność to walka właśnie z taką patologią . Ratuszowi i Finsterowi już dziękujemy . Za długo siedzą na stołkach
18 Kwietnia 2018, godzina 17:20
Oceniono 32 razy 6
~Prywatne przedszkole przy szkole katolickiej dostaje 100% dofinansowania!


Wszystkie prywatne przedszkola powinny być traktowane tak samo i wszystkie inne przedszkola powinny dostawać takie samo dofinansowanie jak prywatne przedszkole katolickie będące własnością diecezji pelplińskiej!

Ponieważ Polska chociaż oficjalnie jest krajem świeckim w praktyce jest państwem wyznaniowym kontrolowanym jako kolonia przez kościół katolicki. Ponieważ funkcjonalnie Polska jest państwem wyznaniowym to kościół wymógł dla siebie wiele przywilejów jakie są niedostępne dla obywateli RP. Jednym z tych przywilejów jest to, że prywatne wyznaniowe szkoły i przedszkola będące własnością kościoła katolickiego są traktowane uprzywilejowany - lepiej niż inne prywatne instytucje będące własnością obywateli RP. W odróżnieniu od obywateli polskich kościół katolicki może ubiegać się od przywileje szkoły lub przedszkola publicznego pod warunkiem, że oficjalnie będzie się stosować do obowiązujących regulacji prawnych. Polacy będący właścicielami przedszkoli nie mają prawnej możliwości by tak jak kościół katolicki ubiegać się dla swojej prywatnej instytucji o taki sam przywilej i uznanie ich prywatnego przedszkola (lub szkoły) jako działającego na zasadzie instytucji publicznej tak jak może to robić kościół katolicki dla swoich prywatnych przedszkoli i szkół!

Według mojego elementarnego poczucia sprawiedliwości wszystkie prywatne przedszkola funkcjonujące w Polsce powinny być traktowane tak samo przez państwo Polskie bez nadawania dodatkowych przywilejów dla przedszkoli i szkół będących własnością kościoła katolickiego. Ale to jest tylko moje prywatne odczucie! Niestety, społeczeństwo naszego kraju bezkrytycznie akceptuje niesprawiedliwość i fakt żerowania kościoła katolickiego na polskim społeczeństwie i fakt, że prywatne przedszkola będące własnością kościoła katolickiego są finansowo traktowane lepiej niż inne prywatne przedszkola będące własnością obywateli RP! Widać chojniczanie są z tego bardzo zadowoleni i bez szemrania akceptują dodatkowe fundusze jakie otrzymują prywatne kościelne przedszkola i szkoły za trud indoktrynacji dzieci i młodzieży katolicką nienawiścią do postępu naukowego, brakiem tolerancji, i brakiem szacunku dla praw innych ludzi!

Dzięki przywilejom jakie nieuczciwie posiada kościół katolicki dla swoich prywatnych szkół i przedszkoli burmistrz w roku 2018 przekazuje do prywatnego katolickiego przedszkola 544 złote na każde dziecko w odróżnieniu od 408 złotych na każde dziecko uczęszczające do innych prywatnych chojnickich przedszkoli! w roku 2017 gdy prywatne katolickie przedszkole dostawało ponad 653 złotych na każde dziecko to inne przedszkola otrzymywały jedynie 490 złotych! Oto katolicka sprawiedliwość polskiego państwa - wystarczy ulokować chojnickie dzieci pod szyldami pedofilskiego polskiego kościoła katolickiego by na każde dziecko przedszkole mogło otrzymać o 33% więcej pieniędzy niż na chojnickie dzieci w innych prywatnych przedszkolach!

Oto sprawiedliwość po katolicku!




18 Kwietnia 2018, godzina 15:14
Oceniono 30 razy 8
~żuk majowy
~a co wy na to wyborcy, że radni beradni nic ani "be" ani "me"
nie wypowiadają się w żadnych tematach lengowski, drrewek, sulima, marcinkowski, wstyd i hańba dla miasta i ich wyborców. Brawo dla Marzenny Osowickiej, że odważnie wypowiada się na sesjach i komisjach. A inny siedzą i patrzą jak wół na malowane wrota bezradni.
17 Kwietnia 2018, godzina 22:51

ja tych państwa nie wybierałem ale w mojej opinii ich wkład w funkcjonowanie społeczeństwa Chojnic jest minimalny ze wskazaniem na żaden. Podnoszenie ręki bez jakiekolwiek refleksji, czy gotowanie zupy i roznoszenie posiłków tuż przed katolickimi świętami, nie jest żadnym przejawem troski, ani zaangażowaniem w sprawy miasta. To mogą robić w ramach wolontariatu nie będąc Radzie Miasta. Prywatnie może i są miłymi, kulturalnymi osobami, ale w sferze publicznej nie widziałem, żeby cokolwiek wnieśli pozytywnego i mieli swoje zdanie. Jednak to wyborcy decydują.
18 Kwietnia 2018, godzina 13:11
Oceniono 25 razy 11
~Krezusi z Chojnic
Żenująco mało zarabiają prezesi spółek miejskich. Uważam, że należy im o kolejne kilka tysięcy podwyższyć te jakże skromne pensyjki. Tyle dobrego przecież robią. To są ludzie dobrej roboty. No i należałoby przywrócić funkcję drugiego wiceburmistrza, bo jest ona niezbędna wręcz do prawidłowego funkcjonowania tego miasta. Dobrze by było również zwiększyć częstotliwość wyjazdów naszych urzędników i wiceburmistrza do miast partnerskich, na kilkudniowe spotkania robocze. To moim zdaniem będzie dobra zmiana.
18 Kwietnia 2018, godzina 11:41
Oceniono 31 razy 9
~Milionerki z Chojnic
To wszystko jest bardzo podłe, bo one się zasłaniają dobrem dzieci. Ile razy w ciągu roku byliście na zagranicznych wycieczkach? Czym jeździcie? Zapytajcie sie o to szanowne włascicielki. W Polsce jeszcze wycieczki zagraniczne kilka razy w roku i dobry samochód są wymiernikiem zamożności. Zarabiać dobrze na wsi w Chojnicach nie oznacza wynagrodzenia siegajacego nawet 200 tysięcy!!! Chore to jest
18 Kwietnia 2018, godzina 11:18
Oceniono 34 razy -2
~Nie najlepszy czas
Powiązano dotację z wynagrodzeniami dyrektorek, no i ... Zaczyna to wszystko przypominać sytuację z nagrodami dla rządu, które się "należały". Im bardziej się ich broniło, tym bardziej sondaże spadały. To chyba nie najlepszy czas na dyskusję o podwyższaniu dotacji, bo podświadomie wszyscy jeszcze żyją nagrodami rządu.
18 Kwietnia 2018, godzina 10:53
Oceniono 23 razy 1
~anonimowa chojniczanka
Brawo burmistrzu!! Żadnych większych dotacji! Skoro chcą więcej niech pokażą wszystkie dochody i koszty jakie poniosły. Dlaczego nie chcą pokazać? Bo doskonale wiedzą, że jakby się okazało ile sobie panie dyrektorki wypłacają, rodzice i nie tylko oni byliby oburzeni. Po drugie każde prywatne przedsiębiorstwo jeżeli korzysta z dotacji musi się z nich co do złotówki rozliczyć. Dlaczego więc tutaj nie ma być tak samo?! to są publiczne pieniądze!! Zauważcie, że o podwyższenie kłócą się właściciele dużych sprywatyzowanych przedszkoli, którzy otrzymali największy zwrot dotacji!! Z tekstu rozumiem, że pani dyrektor bajki dostała 1,8mln zł zwrotu, patrząc na zdjęcia tego przedszkola to słabo doinwestowane jest ono... po 3 argumenty, że powinny być zwiększone bo przedszkola mają swoją kuchnie, a nie catering są śmieszne. Zrezygnujcie z kuchni, przejdźcie na catering i po sprawie. Po 4 " Ja nie chciałbym być dyrektorem mojego przedszkola - mówił Grzegorz Wardacki" - zawsze może Pan zrezygnować i sprzedać przedszkole - nikt Pana nie zmusza do prowadzenia.
18 Kwietnia 2018, godzina 09:06
Oceniono 38 razy -2
~Politykier domorosły
Czy olbrzymie kwoty dotacji w stadion, tylko dlatego, żeby prywatny klub MIEJSKI KLUB SPORTOWY CHOJNICZANKA 1930 S. A. z całą ekipą najemników mógł sobie pokopać piłeczkę są uzasadnione ekonomicznie? Czy kiedykolwiek te modernizacje się zamortyzują? Jakie są wpływy z reklam w telewizji, ile turystów przyjechało i zostawiło swoje pieniądze, tylko dlatego, że Chojniczanka jest w 1 lidze? Co mieszkańcom z tego, że np. jakiś Poznaniak powie kilka słów o Chojniczance? Podejrzewam, że żadne zyski nie są generowane dla miasta, albo minimalne. Zyskiem jest to, że niektórzy Chojniczanie identyfikują się ze swoją drużyną. A jak jest z przedszkolami? Dyrektorki wychodzą na roszczeniowe. To, że zarząd Chojniczanki 1930 jest roszczeniowy w stosunku do A.Finstera i jego obietnic w/s finansowania infrastruktury stadionowej tego się nie widzi. Dyrektorki przedszkoli stawiły opór systemowi i odniosły zwycięstwo, to są i będą u "strażnika publicznych pieniędzy" na cenzurowanym. Czy inwestycja w dzieci mieszkańców Chojnic jest gorszą inwestycją niż w stadion i prywatne stowarzyszenie? Odnoszę wrażenie, że tak. To, że dzieci kiedyś dorosną i być może będą kibicami Chojniczanki, to dobrze, ale żeby w nie zainwestować - to źle. Dlaczego w prywatne stowarzyszenie inwestują spółki miejskie np. Centrum Park, Miejskie Wodociagi, MZK, ZZO Nowy Dwór, ZGM ? To tak jakby każdy z mieszkańców Chojnic, czy tego chce, czy nie musiał się dołożyć. Niektóre z tych spółek sobie nie radzą i trzeba dodatkowych pieniędzy od mieszkańców, żeby mogły przetrwać, inwestować itp. Prezes firmy, która nic nie produkuje (Wodociągi) co rusz wyciąga łapę po nasze pieniądze, które lekką ręką wydaje na prywatny klub sportowy, jako platynowy sponsor. Jestem przekonany, że te praktyki przekazywania pieniędzy przez miejskie spółki są znane "strażnikowi publicznych pieniędzy" (bo przecież to nie tajemnica, tylko fakt z strony klubu). To nie budzi jego zgorszenia? Jego zgorszenie budzi to, że zwycięskie dyrektorki chcą więcej od miasta. Nie można do tego dopuścić! Pańska polityka, panie Finster śmierdzi i to nie dlatego, że nie chcesz wydać tych pieniędzy na dzieci, ale dlatego, że dawno straciłeś jakikolwiek obiektywizm.
18 Kwietnia 2018, godzina 08:16
Oceniono 35 razy 19

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 332.00 343.00 DKKDKK 54.90 56.40
EUREUR 412.00 421.00 RUBRUB 5.30 6.30
CHFCHF 340.00 355.00 NOKNOK 42.30 43.80
GBPGBP 472.00 483.00 SEKSEK 39.10 40.60
Aktualizacja: 2018-04-19 11:18
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 334.00 338.50 DKKDKK 55.50 56.20
EUREUR 414.00 418.50 RUBRUB 5.50 5.52
CHFCHF 344.00 353.00 NOKNOK 43.00 43.70
GBPGBP 474.00 480.00 SEKSEK 39.70 40.40
Aktualizacja: 2018-04-19 11:18
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2018-04-18

E95 E98 ON LPG
BP 4.95 zł 5.31 zł 4.83 zł 2.07 zł
Circle K 4.92 zł 5.27 zł 4.8 zł 2.04 zł
Lotos Optima 4.95 zł - 4.83 zł 2.04 zł
MZK 4.8 zł 4.9 zł 4.69 zł 2.03 zł
Orlen 4.95 zł 5.22 zł 4.83 zł 2.07 zł
PKS 4.99 zł - 4.88 zł 2.07 zł