Czwartek, 28 Maja 2020 | Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira ch24 na komórkę
Strona głównaWywiady
Rozmiar tekstu: A A
Rozmawiała Marta Janiszewska

Nie jestem chłopcem do bicia

Rozmowa z Damianem Pilackim o kulisach jego odwołania z funkcji prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej.

Czy spodziewał się Pan, że zostanie odwołany?

 - Tak. Jeżeli na dzień dobry pięciu członków Rady Nadzorczej skarży mój wybór do KRS, bo nie mogli się pogodzić, że to nie Jacek Kowalik został prezesem,  to czego później mogłem się spodziewać? Dodatkowo dochodzi osoba, która również startowała na członka zarządu, ale nie została wybrana. Czyli łącznie sześć osób. A po kolejnych dwóch miesiącach jedna z tych osób zgłasza wniosek o votum nieufności dla całego zarządu. Resztę można sobie dopowiedzieć. Dlatego nie byłem zaskoczony wnioskiem o odwołanie mnie z funkcji prezesa spółdzielni.

Czy posiedzenie Rady Nadzorczej, na której został Pan odwołany było merytoryczne?

 - Nie mam pojęcia, ponieważ w nim nie uczestniczyłem. Zostałem jedynie poproszony o przedstawienie bieżącej sytuacji w Spółdzielni Mieszkaniowej i nic poza tym. A więc nie mogę odpowiedzieć czy było ono merytoryczne, czy nie.

Czy na tym posiedzeniu usłyszał Pan zarzuty pod swoim adresem?

 - Na poniedziałkowej Radzie Nadzorczej nie zostały mi przedstawione jakiekolwiek zarzuty.

Więc w jaki sposób dowiedział się Pan o wniosku w sprawie odwołania Pana ze stanowiska oraz o zarzutach w nim ujętych?


 - Na tydzień przed posiedzeniem otrzymałem wyłącznie do wglądu wniosek o odwołanie mnie ze stanowiska prezesa. Po zapoznaniu się z jego treścią wniosek został mi odebrany. Tego samego dnia poprosiłem o kopię, ale jej nie otrzymałem.

Czy wiadomo Panu dlaczego nie otrzymał Pan kopii wniosku o odwołanie Pana ze stanowiska?


 -Proszę o to zapytać przewodniczącego Rady Nadzorczej, dlaczego pomimo mojej prośby nie otrzymałem kopii wniosku.

Jakie zarzuty się tam znalazły?


 - Z tego co pamiętam, bo jak wspomniałem dokument ten miałem tylko przez chwilę, były to następujące zarzuty: brak wymiernych efektów w działaniu, brak umiejętności kierowania zasobem ludzkim, nieobniżenie czynszu, złe traktowanie członka zarządu oddelegowanego z Rady Nadzorczej, który nawiasem mówiąc po moim odwołaniu stwierdził, że rada odwołując mnie, popełniła błąd.

Czy stworzono Panu jakąkolwiek możliwość ustosunkowania się do zawartych we wniosku zarzutów?

 - Moje prawo obrony praktycznie zostało ograniczone do wypowiedzi, które ukazały się w mediach. Bowiem tylko prasa zadawała mi pytania dotyczące wniosku o moje odwołanie. Nikt z Rady Nadzorczej ze mną na ten temat nie rozmawiał. Była to jedynie polemika za pośrednictwem mediów. To one umożliwiły mi podjęcie próby obrony. Merytorycznej rozmowy z członkami Rady Nadzorczej o postawionych zarzutach nie było.

Czy Pana zdaniem zarzuty z wniosku to prawdziwy powód Pana odwołania? Czy sprawa ma drugie dno?

 - Z wypowiedzi przewodniczącego Rady Nadzorczej mogę wnioskować, że było też drugie dno. Ponoć do mojego odwołania przyczyniła się pani Kuczkowska. Miała to być zemsta Rady Nadzorczej za wniosek pani Kuczkowskiej o odwołanie członków komisji rewizyjnej. Jest nawet wypowiedz pana Mollina w prasie, że wniosek o odwołanie prezesa nie padłby, gdyby nie wniosek pani Kuczkowskiej i że zadziałało to później na zasadzie łańcuszka. Czyli rodzi się pytanie o zarzuty merytoryczne w kontekście tej wypowiedzi. Resztę proszę sobie dopowiedzieć.

O jaki łańcuszek wydarzeń tu chodzi? Przecież to nie Pan złożył wniosek o odwołanie komisji rewizyjnej?

 - Nie, nie ja go złożyłem. Z tego co mi wiadomo złożyła go pani Kuczkowska, ponieważ członkowie komisji złamali regulamin Rady Nadzorczej oraz statut.

Nadal nie rozumiem co to ma wspólnego z Panem?


 - O to proszę zapytać Pana Mollina. Co ten wniosek ma wspólnego z postawionymi mi zarzutami. Jest zresztą wypowiedzieć przewodniczącego, że jeśli prezes zostanie odwołany to będzie to zasługa pani Kuczkowskiej. Jest jeszcze jeden zwrot, którego użył pan Mollin już po głosowaniu. Ponoć miał powiedzieć, że Rada Nadzorcza może odwołać prezesa w każdym czasie i za każde widzimisię, bo ma do tego prawo. Po takich słowach zaczynam się zastanawiać, czy nie cieszyć się z decyzji o odwołaniu. Ponieważ współpraca z Radą Nadzorczą, która swoje kompetencje pojmuje w ten sposób, nie może się udać. Jest to działanie destrukcyjne.

Jak w czasie tych sześciu miesięcy układała się Panu współpraca z Radą Nadzorczą?

 - Początkowo ta współpraca była w miarę poprawna. Mówię tu o okresie dwóch, trzech miesięcy. Następnie zaczęła się pogarszać.

Jak była przyczyna?


 - Przyczyny były różne. Od kilku lat jestem przewodniczącym Rady Nadzorczej, jednej ze spółek komunalnych, mam państwowy egzamin i doskonale się orientuję jak powinna rada pracować i jakie powinny wytworzyć się relacje między radą a zarządem.

W takim razie jak te relacje wyglądały w spółdzielni?


 - Na pewno nie tak jak mnie uczono. Nie może być tak, że Rada Nadzorcza rządzi, bo nie takie są jej kompetencje. A w spółdzielni niestety tak to wygląda. Po każdej radzie zarząd dostawał wytyczne i wnioski do realizacji.

Czyli zarząd miał być marionetką w rękach rady nadzorczej?


 - Można tak powiedzieć. Rada chciała, żeby tak było. Mieliśmy robić to, co oni nam każą.

Rozumiem, że zarząd się na to nie zgadzał, stąd konflikt?


 - Zarząd jest od tego, żeby podejmować decyzje autonomiczne. I w pewnym sensie powinien być niezależny od rady, gdy chodzi o swoje kompetencje. Główna funkcja rady sprowadza się do kontroli poczynań zarządu i tak powinno pozostać. Na statku nie może być dwóch kapitanów, bo sytuacja robi się niezdrowa.

A jak się Panu współpracowało z przewodniczącym Mollinem?

 - Odpowiem w ten sposób - Rada Nadzorcza to nie jest organ który powinien non stop pokazywać się medialnie. Jego funkcją jest nadzór zarządu i dlatego powinien stać z boku. Natomiast czasem odnoszę wrażenie że rada chce się kreować na najważniejszy organ spółdzielni mieszkaniowej. Proszę spojrzeć na artykuły prasowe. Wynika z nich, że najważniejszą funkcją w spółdzielni jest funkcja przewodniczącego a najważniejszym organem sama rada.

A czy w samej radzie jest konflikt?


 - Rada Nadzorcza nigdy nie była spójna. Konflikt jest i nie wróży to dobrze na przyszłość. Przypuszczam, że w obecnym składzie nie dojdzie już do porozumienia, po prostu za dużo ich dzieli.

Czy myśli Pan, że po tym jak Rada Nadzorcza potraktowała Pana znajdzie się jeszcze ktoś chętny, żeby objąć stanowisko prezesa?


 -Mógłbym zażartować, że może pan Kowalik. Ale każdy o zdrowych zmysłach by się zastanowił czy chciałby tu pracować. Zwłaszcza z taką Radą Nadzorczą.

Czy wiadomo Panu kto obejmie po panu fotel prezesa?

 - Myślę, że na razie nie ma takiego kandydata. A jeśli jest, to dobrze ukrywany. Natomiast dążenie do tymczasowości zarządu, czyli oddelegowanie z rady członków do zarządu będzie wpływać wyłącznie negatywnie na funkcjonowanie spółdzielni.

Czy mając już wiedzę na temat tego jak funkcjonuje spółdzielnia zdecydowałby się Pan startować w konkursie na prezesa?

 - Przy tej radzie nadzorczej? Nie.

Czy miał Pan realną szansę wykonać to, co pan zapowiadał, obejmując funkcję prezesa?

 - Przychodząc do spółdzielni jako priorytet założyłem sobie uwłaszczenie nieruchomości przy J. Pawła II, Filomatów, Ks.Pomorskich oraz zahamowanie wzrostu zadłużenia. Obie te rzeczy na szczęście udało się osiągnąć. Zadłużenie spółdzielni od końca sierpnia przestało rosnąć i co pocieszające zaczęło spadać.

Czego zatem nie udało się osiągnąć?

 - Pojawiły się zarzuty, że nie obniżyliśmy czynszów. Ale przecież w trakcie trwania roku kalendarzowego jest to nieodpowiedzialne. Był już bowiem gotowy plan finansowo-rzeczowy na obecny rok i wprowadzanie zmian w jego trakcie spowodowałoby ogromny deficyt na jego koniec. Jeśli rada nie rozumie, że obniżenie czynszów w trakcie roku przy braku dodatkowych wpływów z zewnątrz spowoduje w rezultacie deficyt, to brak mi słów. Obniżenie czynszów jest możliwe dopiero w trakcie prac nad nowym planem finansowo-gospodarczym spółdzielni, kiedy widzi się, jak mogą kształtować się przychody, a jak wydatki. Jeżeli planowane przychody okażą się wyższe niż wydatki, to dopiero wówczas są realne szanse na obniżenie opłaty ekploatacyjnej. Pozostałe opłaty (media, podatki) są niezależne od spółdzielni.  

Wiadomo, że sytuacja w spółdzielni jest ciężka. Jak Pan myśli, ile czasu potrzeba aby ją uzdrowić?


 - Co najmniej dwa lata. W takim czasie można już podjąć działania oraz decyzje długofalowe, które wymierne efekty przyniosą dopiero za jakiś czas. Zmiany powinny wchodzić systematycznie, a nie gwałtownie i od razu. Decyzje muszą być rozważne i odpowiedzialne.

W jakiej kondycji pozostawia Pan spółdzielnię?


 - Kiedy tu przychodziłem miałem wrażenie, że jest bałagan (brak odpowiednich procedur). Teraz, kiedy odchodzę jestem przekonany, że podjęliśmy kilka bardzo ważnych decyzji, które będą miały wymierny efekt już w przyszłym roku i pozytywnie wpłyną  na kondycję spółdzielni.

Jak pan ocenia czy w Radzie Nadzorczej jest wola wprowadzenia prawdziwych zmian? Czy są to jedynie pozory?

 - Obecna rada doszła do władzy, głosząc bardzo populistyczne hasła, z których w końcu będą musieli się wywiązać. Czasami mam wrażenie, że hasła te przerastają Radę Nadzorczą, że jest strach i obawa, że zaraz ich z tego rozliczą. Jest to strach przed samymi spółdzielcami. Bo niestety, niektóre hasła to populizm, a nierzadko i demagogia. Brak za to przygotowania merytorycznego. Chociażby wskazania z jakich środków należy te cele realizować. Same hasła to naprawdę jeszcze za mało.

A co z zarzutem, że jest Pan człowiekiem o trudnym charakterze i ciężko się z Panem współpracuje?


 - Takie głosy padają ze strony części Rady Nadzorczej, ale moim zdaniem prezes powinien być osobą niezależną i nie bać się wypowiadać własnego zdania. Niestety, gdy mówiłem nie tak, jak rada chciała to usłyszeć, to zwykle źle się to dla mnie kończyło. Inne zdanie dla rady oznacza arogancję i trudny charakter.

Co w takim razie dalej?

 - Na razie zostałem odwołany z funkcji prezesa, co jeszcze nie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę. Pewnie na dniach otrzymam wypowiedzenie. Po upływie jego okresu wrócę do urzędu miejskiego. A do tego czasu będę służył pomocą pozostałym członkom zarządu.

Reklama | Czytaj dalej »


Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Podobne tematy:

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

140 komentarzy

~
a ja uważam, iż p.Pilacki chciał naprawić sytuację w Spółdzielni tylko nie dano mu wystarczająco dużo czasu, bo co można zrobić w 6 miesięcy i zapewne jego polityka szłaby w kierunku obniżenia czynszów lokatorów. Zapwrne wdrożyłby plan restrukturyzacji, gdyby miał więcej czasu, szkoda że tak się stało, że przestał być prezesem. Zobaczymy co nowe władze Spółdzielni nam zaproponują, bo będziemy im bardzo dokładnie patrzeć na ręce. Pozdrawiam Damianie...
16 Grudnia 2009, godzina 12:24
~
a ja uważam, iż p.Pilacki chciał naprawić sytuację w Spółdzielni tylko nie dano mu wystarczająco dużo czasu, bo co można zrobić w 6 miesięcy i zapewne jego polityka szłaby w kierunku obniżenia czynszów lokatorów. Zapwrne wdrożyłby plan restrukturyzacji, gdyby miał więcej czasu, szkoda że tak się stało, że przestał być prezesem. Zobaczymy co nowe władze Spółdzielni nam zaproponują, bo będziemy im bardzo dokładnie patrzeć na ręce. Pozdrawiam Damianie...
16 Grudnia 2009, godzina 12:24
~alex
Niestety Pan Pilacki zawsze był nieprzyjemny i traktował ludzi z góry... Zatem szczerze muszę przyznać, iż nie jest mi wcale przykro z Pańskiego powodu... W końcu poczuł Pan jak to jest po drugiej stronie barykady i jak widać, nie wytrzymał Pan tego nerwowo...
15 Grudnia 2009, godzina 22:51
~alex
Niestety Pan Pilacki zawsze był nieprzyjemny i traktował ludzi z góry... Zatem szczerze muszę przyznać, iż nie jest mi wcale przykro z Pańskiego powodu... W końcu poczuł Pan jak to jest po drugiej stronie barykady i jak widać, nie wytrzymał Pan tego nerwowo...
15 Grudnia 2009, godzina 22:51
~jkr
Istne gówno po prostu ... !!!
15 Grudnia 2009, godzina 15:34
~jkr
Istne gówno po prostu ... !!!
15 Grudnia 2009, godzina 15:34
~Lok2
Jak można przysłać delegowanego,który skutecznie wszystko wstrzymał a następnie wymagać od tego co powinien rządzić efektów to jakaś farsa. Mówicie o kosztach to zabierzcie Molinowi i Trzeciemu komórki.
13 Grudnia 2009, godzina 18:17
~Lok2
Jak można przysłać delegowanego,który skutecznie wszystko wstrzymał a następnie wymagać od tego co powinien rządzić efektów to jakaś farsa. Mówicie o kosztach to zabierzcie Molinowi i Trzeciemu komórki.
13 Grudnia 2009, godzina 18:17
~Lok2
Zapraszam Panią Annę do z postu z 09-12-2009 do pracy w Spółdzielni z 1000 zł wakaty są wolne
13 Grudnia 2009, godzina 18:02
~Lok2
Zapraszam Panią Annę do z postu z 09-12-2009 do pracy w Spółdzielni z 1000 zł wakaty są wolne
13 Grudnia 2009, godzina 18:02
~Lok2
ok
13 Grudnia 2009, godzina 17:58
~Lok2
ok
13 Grudnia 2009, godzina 17:58
~
""""Spokojnie Panie Damian, teraz pewnie się wydaje że jest Pan najbardziej wykorzystanym i oszukanym człowiekiem w Chojnicach. Za rok nie będzie Pan już o tym pamiętać. Nie takie żniwo już zbierała lokalna polityka. Daleko nie sięgać pamięcią jak tzw. chojnickie samorządy naciskały u Wojewody o odwołanie Dyrektora Parku i też przecież człowieka odwołano. "Kto wiatr sieje ten zbiera burzę". Chojnice to nie miejsce pracy dla ludzi ambitnych i takich, którzy chcą coś zmienić. Jeśli ktoś tak myśli to go szybko wyprowadzą z tego błędu. W Chojnicach można tak naprawdę się zabawić (ale tylko w sezonie gdy jest fajnie, ciepło i słonecznie), napić wódki, iść na grzyby jagody, "smażalnia story" i rozmawiać o głupotach. Jeśli praca i rozwój to nie taka, która jest uzależniona od Chojnic. I tyle."""


To święta prawda - zgadzam się w 100 procentach ! Chojnickie szambo !
11 Grudnia 2009, godzina 14:13
~
""""Spokojnie Panie Damian, teraz pewnie się wydaje że jest Pan najbardziej wykorzystanym i oszukanym człowiekiem w Chojnicach. Za rok nie będzie Pan już o tym pamiętać. Nie takie żniwo już zbierała lokalna polityka. Daleko nie sięgać pamięcią jak tzw. chojnickie samorządy naciskały u Wojewody o odwołanie Dyrektora Parku i też przecież człowieka odwołano. "Kto wiatr sieje ten zbiera burzę". Chojnice to nie miejsce pracy dla ludzi ambitnych i takich, którzy chcą coś zmienić. Jeśli ktoś tak myśli to go szybko wyprowadzą z tego błędu. W Chojnicach można tak naprawdę się zabawić (ale tylko w sezonie gdy jest fajnie, ciepło i słonecznie), napić wódki, iść na grzyby jagody, "smażalnia story" i rozmawiać o głupotach. Jeśli praca i rozwój to nie taka, która jest uzależniona od Chojnic. I tyle."""


To święta prawda - zgadzam się w 100 procentach ! Chojnickie szambo !
11 Grudnia 2009, godzina 14:13
~xxx
Nikt nie wnosił pretensji do starej RN,która była składna, ładna i układna.Brawo nowa za to ,ze nie jesteście uzależnieni od Zarządu.Jest to wasz ogromny sukces!
10 Grudnia 2009, godzina 23:26

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Komentarze publikowane są dopiero po sprawdzeniu przez moderatora!

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 397.00 413.00 DKKDKK 58.50 60.20
EUREUR 437.00 450.00 RUBRUB 5.00 6.00
CHFCHF 407.00 425.00 NOKNOK 39.90 41.60
GBPGBP 487.00 502.00 SEKSEK 41.00 42.70
Aktualizacja: 2020-05-28 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 400.00 413.00 DKKDKK 59.10 59.80
EUREUR 441.00 446.00 RUBRUB 5.00 6.00
CHFCHF 413.00 425.00 NOKNOK 40.50 41.20
GBPGBP 491.00 498.00 SEKSEK 41.60 42.40
Aktualizacja: 2020-05-28 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy stosujesz się do obostrzeń związanych z koronawirusem?




Ceny paliw2020-05-19

E95 E98 ON LPG
BP 3.99 zł 4.15 zł 3.98 zł 1.54 zł
Circle K 3.94 zł - 3.93 zł 1.49 zł
Lotos Optima 3.96 zł - 3.93 zł 1.51 zł
MZK 3.88 zł 4.02 zł 3.83 zł 1.47 zł
Orlen 4.1 zł 4.4 zł 4.1 zł 1.54 zł
PKS - - - -

Drogi Użytkowniku,

przedstawiamy podstawowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych podczas korzystania z naszego portalu. Zamykając ten komunikat (poprzez kliknięcie "X", przysiku "Przejdź do serwisu") zgadzasz się na opisane niżej działania.

Wykorzystanie danych

Masz pełne prawo zgłosić podmiotowi przetwarzającemu Twoje dane osobowe żądanie dostępu do tych informacji, ich poprawienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.

Zakres i cele przetwarzania Twoich danych oraz szczegółowe informacje o Twoich prawach opisane zostały w Polityce prywatności oraz Regulaminie portalu, z którymi możesz zaponać się w każdej chwili.

Pliki cookies

Stosujemy pliki cookies i inne podobne technologie w celu:

Zakres wykorzystania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Nie wprowdzając zmian zgadzasz się na zapisywanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia.

Szczegółowe informacje nt. sposobu wykorzystania plików cookies znajdziesz w Regulaminie portalu.

Przejdź do serwisu Zamknij