Gdy Bóg jest inny lub go nie ma
Polska jest krajem katolickim, a Boże Narodzenie to jedno z najważniejszych świąt kościelnych. Trudno nie zauważyć, że zbliża się świąteczny czas gdyż, kilka dni po Wszystkich Świętych ze sklepów znikają znicze a pojawia się Święty Mikołaj. Jednak trzeba pamiętać, że w Polsce mieszkają nie tylko Katolicy. Tak jak wspomniane wcześniej rodzinny wyznające inną religię stają przed trudnymi dylematami, – co zrobić w Święta, jakie informacje przekazać dzieciom.
Józefina mama Natana nie obchodzi Świąt Bożego Narodzenia, w jej domu w grudniu zapłonęła chanukija a mały synek wychowuje się w żydowskim domu.
– Na razie synek jest jeszcze mały, nie chodzi do przedszkola, nie wie, że może być inaczej – opowiada Józefina. – Z pewnością kiedyś zacznie pytać, zauważy, że w innych domach są choinki, dzieci odwiedza Święty Mikołaj, na razie uczy się szabatowych piosenek i nie wie, że może być inaczej.
Reklama | Czytaj dalej »
Ewa mama Janka, która również jest Żydówką, rozmawiała ze swoim sześcioletnim synkiem o Świętach Bożego Narodzenia.
- Wytłumaczyłam Jasiowi, że my nie będziemy mieli choinki, bo nie wierzymy w to, że Jezus był Bogiem. – mówi Ewa.
- Jasiu dopytywał się, czy dostanie prezenty. Rozbawił mnie pytaniem, które zadał w przedszkolnej szatni: „Mamo, czy muszę wierzyć w Jezuska by dostać klocki?“ – wspomina Ewa. – Wytłumaczyłam mu, że przecież umówiliśmy się, że dostanie w grudniu prezenty. Nie chcemy, by czuł się wyobcowany, gorszy od swoich kolegów z przedszkola.
Rodzice wyznający inną wiarę niż katolicka w Polsce stają przed poważnym problemem, z jednej strony chcą by ich dzieci wzrastały w tradycji bliskiej ich sercu, z drugiej często tak jak Ewa zastanawiają się jak „zaadoptować“ zwyczaje katolickie. Ewa obdarowuje synka prezentami w grudniu, robi to po to, by synek nie wyróżniał się w przedszkolu. Józefina wraz z mężem podjęła decyzję, że nie chcą iść na ustępstwa, chcą w pełni cieszyć się swoją religią.
Kolejna grupa rodziców, która z powodu swojej religii staje przed rozterkami z powodu Świąt Bożego Narodzenia to Buddyści. Kasia wychowująca dwójkę dzieci w wieku przed przedszkolnym, jest buddystką. Jak sama mówi, dostrzega rolę tradycji w Polsce, jednocześnie nie chce wbrew sobie „stawiać drzewka w salonie“.
- Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że w naszym domu nie będzie żadnych choinek, jemioły czy stroików. Dzieci mogą poznawać polską tradycję obchodzenia Świat odwiedzając dziadków – tłumaczy Kasia. – Wcześniej uzgodniliśmy, że na Wigilijnej kolacji nie będzie dań z ryb, i tym sposobem mamy nadzieję na miłą wegetariańską kolację, której będzie towarzyszyć dźwięk kolęd. Traktujemy Boże Narodzenie jak jedną z polskich tradycji, dlatego ważne jest by nasze dzieci ją poznały.
Dagmara, której partner jest muzułmaninem, również stanęła przed problemem, co zrobić w grudniu? Zdecydowała, że w domu będzie choinka, lecz na tym koniec.
– Nie zamierzam robić przykrości mojemu Ahmedowi, nie jestem praktykującą katoliczką, jednakże wychowałam się w domu gdzie obchodzono Święta. – opowiada Dagmara.
Rodziny muzułmańskie, podobnie jak ortodoksyjne żydowskie nie stają przed dylematami czy/jak obchodzić Święta Bożego Narodzenia gdyż obracają się w dość zamkniętych środowiskach. Dzieci z takich rodzin przyjaźnią z innymi Żydami i Muzułmanami, nikt nikomu nie zazdrości gwiazdkowych prezentów, bo ich po prostu nie dostaje. Problemy, wątpliwości pojawiają się, gdy maluchy wychowują się w mieszanych małżeństwach.
Wreszcie warto wspomnieć, iż osoby wyznania prawosławnego dopiero w styczniu będą obchodzić Święta Bożego Narodzenia. W tym przypadku prawosławni rodzice, muszą „jedynie“ wytłumaczyć swoim dzieciom różnice w kalendarzu i związane z nim „opóźnienie“ w gwiazdce.
Świąteczny czas jest także wyzwaniem dla rodzin ateistów. Agata mama dwuletniego Kajtka już teraz zastanawia się, co powinna powiedzieć synkowi, gdy ten pójdzie do przedszkola.
– Kajtek nie był chrzczony, my nie obchodzimy żadnych świąt religijnych. Dla nas – mówi Agata – tą są wolne dni, nic więcej.
Dla rodziców Kajtka ważne jest to, by syn poznał katolicką tradycję, bo w takim kraju się wychowuje, ale jednocześnie chcą postawić sprawę jasno – oni w nic nie wierzą i taką wiedzę chcą przekazać synkowi.
Kolejny ateistyczny tata, swojemu pięcioletniemu synkowi tłumaczy, że Boga nie ma. Tomasz ojciec Janka spokojnym tonem zwraca się do synka, zależy mu na tym by Jaś wiedział, że jego tata nie wierzy w nic.
- Wytłumaczyłem Jasiowi, że niektórzy ludzie tak jak ja nie potrzebują wiary by być szczęśliwym. Chcę być szczerym wobec własnego dziecka. Rozumiem potrzebę religijności u innych ludzi – wyjaśnia Tomasz, – dlatego pod koniec grudnia pojedziemy do dziadków Jaśka, którzy obchodzą Święta Bożego Narodzenia.
Tomasz dba o to, by syn mógł sam dokonać wyboru. Pokazuje różne tradycje, nie zapomina o polskich zwyczajach, lecz jednocześnie uczy syna krytycznego myślenia, pytania.
- Czy Jaś będzie ateistą? Tego nie wiem, pewne jest to, że sam dokona wyboru.
Podobne tematy:
Najnowsze:
REKLAMA:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
20°C, 1015 hPa, wiatr 14.4 km/h | 
Ojciec Rydzyk w Krojantach
Judoka Tomasz Kowalski miał wypadek w...
Kim jest pani Zuckerberg?
Letni koniec maja. Nawet 29 stopni
Tragedia na Mount Everest. Zginęło 3...

60 komentarzy