Wątroba nie tylko alkoholu nie lubi
Ostatnio coraz częściej rozpoznawana jest niealkoholowa choroba stłuszczeniowa wątroby.Wynika to z bardzo dużego rozpowszechnienia nadwagi i otyłości, będącej istotnym elementem tzw. zespołu metabolicznego. Występująca w tym zespole tkanka tłuszczowa, nagromadzona w jamie brzusznej zaburza gospodarkę węglowodanową, prowadzi do insulinooporności oraz do istotnych zaburzeń lipidowych. Powoduje to rozwój tzw. prostego stłuszczenia wątroby, które jeszcze ma charakter odwracalny. Jednakże choroba ta, w przypadku działania szkodliwych czynników (dieta bogatoenergetyczna, bogatotłuszczowa oraz mała aktywność fizyczna) może także prowadzić do poważnego uszkodzenia wątroby – marskości. Jest to proces trwający wiele lat.
Reklama | Czytaj dalej »
Zaobserwowałam, że niealkoholowa choroba stłuszczeniowa wątroby jest wśród pacjentów naszej poradni bardzo rozpowszechniona.
Jeszcze do niedawna stłuszczenie wątroby bardzo często kojarzono z nadużywaniem alkoholu. Jednak dzięki upowszechnieniu w diagnostyce badań ultrasonograficznych i biopsji wątroby ujawniło się zjawisko coraz częstszego występowania stłuszczenia wątroby także u osób, które spożywają alkohol sporadycznie lub nie spożywają go w ogóle. Powstało więc określenie „niealkoholowego stłuszczenia wątroby” , które chociaż zwykle ma łagodny przebieg, to jednak – zwłaszcza nieleczone – może prowadzić u niektórych osób do marskości wątroby i jej powikłań. Zagrożenie jest tym większe, że u części chorych nie objawia się w żaden charakterystyczny sposób, a wykonywane próby wątrobowe są prawidłowe.
Przyczynami występowania niealkoholowej choroby stłuszczeniowej wątroby są: nadmierna masa ciała, cukrzyca typu 2, zaburzenia lipidowe, niewłaściwa dieta oraz mała aktywność fizyczna.
Przebieg choroby pomimo odmiennych czynników etiologicznych jest podobny i może prowadzić u części chorych do poważnych konsekwencji w postaci włóknienia i marskości wątroby.
Skala tego zjawiska zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Przyczyn można się dopatrywać w najwcześniejszej epoce życia człowieka na Ziemi, kiedy kształtował się nasz kod genetyczny. Ówcześni ludzie odżywiali się w znacznej mierze pożywieniem pochodzenia roślinnego, byli aktywni ruchowo, polowali i przemieszczali się w celu poszukiwania pokarmu. W dzisiejszych czasach sytuacja ta diametralnie się zmieniła. Ludzie nie muszą już z taką determinacją walczyć o pożywienie, przeciwnie – często spożywają nadmierne jego ilości, odżywiając się nieregularnie i w pośpiechu. Ponadto spożywają alkohol, żyją w stresie, przyjmują różne leki i zmniejszają radykalnie swoją aktywność fizyczną. Można zatem przypuszczać, że szybkie tempo rozwoju cywilizacji znacznie wyprzedziło możliwości przygotowawcze organizmu ludzkiego.
Istotą niealkoholowej choroby stłuszczeniowej wątroby jest odkładanie się tłuszczu w komórkach wątrobowych. U części osób może to prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, włącznie z rakiem wątrobowo-komórkowym. Jej rozpoznania nie należy lekceważyć, powinno ono natomiast skłonić do analizy innych cech zespołu metabolicznego (otyłość, hiperlipidemia, cukrzyca typu 2, nadciśnienie) u danej osoby i do zmiany stylu życia przez zwiększenie aktywności fizycznej i modyfikację sposobu odżywiania. Zanim jednak rozpozna się niealkoholowe stłuszczenie wątroby należy wykluczyć wirusowe zapalenie wątroby (typu B lub C) oraz autoimmunologiczne i wrodzone choroby wątroby.
Najważniejszym założeniem w leczeniu niealkoholowej choroby stłuszczeniowej wątroby jest zmiana stylu życia polegająca na modyfikacji sposobu żywienia i zwiększeniu aktywności fizycznej. Celem takiego postępowania jest redukcja masy ciała o 7-10 procent (prawdopodobnie u osób ze znaczniejszą otyłością korzystniejszy byłby większy ubytek masy ciała).
Redukcja masy ciała wiąże się z poprawą wyników biochemicznych czynności wątroby (zmniejszenie aktywności aminotransferaz) i ze zmniejszeniem cech stłuszczenia w badaniu ultrasonograficznym.
Jak powinien wyglądać prawidłowy sposób żywienia – napiszę w kolejnym artykule.
Natomiast przy podejmowaniu decyzji o zwiększaniu aktywności fizycznej należy pamiętać o tym, aby wybierać taki jej rodzaj, który po prostu lubimy i którego stosowanie jest możliwe przez długi okres. Ćwiczenia powinny dać poczucie wysiłku fizycznego, oddech podczas ich wykonywania powinien nieco przyspieszyć, jednak nie mogą one powodować dyskomfortu, odczucia bólu i wyczerpania. Aby aktywność fizyczna przynosiła korzyści, musi być wykonywana regularnie przez większość dni w tygodniu i przez minimum 45, a najlepiej 60 minut dziennie.
Sabina Budkiewicz
Poradnia dietetyczna NZOZ Gemini
Tel. 52 397 40 33
Podobne tematy:
Najnowsze:
REKLAMA:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
°C, hPa, wiatr km/h | 
Ojciec Rydzyk w Krojantach
Judoka Tomasz Kowalski miał wypadek w...
Kim jest pani Zuckerberg?
Letni koniec maja. Nawet 29 stopni
Tragedia na Mount Everest. Zginęło 3...

4 komentarze