Zamiast pilnować, oglądali mecz
Sobotni mecz Chojniczanki z Zawiszą Bydgoszcz wzbudził sporo emocji w Chojnicach. Już na dwa tygodnie przed widowiskiem fora internetowe wprost huczały od wpisów zagrzewających do walki i mówiących o tym, że lokalna drużyna nie ma w tym sezonie sobie równych. Każdy szanujący się kibic musiał więc być w tym dniu na stadionie i wspierać Chojniczankę. A że nie brakuje ich również wśród strażników miejskich, dwójka z nich zamiast patrolować okolice obiektu sportowego przez mur oglądała mecz.
Uwiecznił to jeden z naszych Czytelników, który na adres kontakt@chojnice24.pl przesłał do redakcji zdjęcie, na którym wspomnieni stróże prawa w czasie wypełniania obowiązków służbowych oglądają mecz. Chojniczanin był zbulwersowany taką postawą strażników, gdyż spotkanie to było tzw. meczem podwyższonego ryzyka.
"Dla mnie jest to paradoks. Ja aby wejść na mecz musiałem zapłacić za bilet, a ci panowie pracują przecież za moje podatki. Kto w tym momencie pilnował parkingów pytam? A tak poważnie to ci panowie powinni być na ulicy i pracować" – napisał w mailu do redakcji Czytelnik.
- Strażnicy miejscy mieli za zadanie ochraniać obiekt od zewnątrz. Było zagrożenie, że przez mury będą próbowali się dostać na stadion niepożądani kibice albo będą przerzucać niebezpieczne przedmioty. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Spotkanie przebiegało spokojnie, więc pewnie chwilami strażnicy obserwowali co się dzieje na płycie boiska. Uważam, że nic takiego się nie stało. Strażnicy byli gotowi do akcji cały czas i gdyby się coś działo na pewno by zaraz interweniowali – skomentował całą sprawę komendant straży miejskiej Tadeusz Rudnik.
Podobne tematy:
Najnowsze:
REKLAMA:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
20°C, 1021 hPa, wiatr 16 km/h | 
Dziś w Warszawie protestują...
''Odpis? Kościół powinien...
Zderzenie pociągów podmiejskich w...
Sopot walczy z reklamą w mieście

25 komentarzy
Na kontakt24 w TVN takie p....oły nie przechodzą