Środa, 23 Maja 2012 | Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty | Pogoda: 19°C, 1021 hPa, wiatr 20.8 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Prześlij swój materiał

Flesz:

  • Jeżeli masz uwagi do nowej szaty graficznej portalu, pisz do nas na kontakt@chojnice24.pl
Strona głównaHistoria
Rozmiar tekstu: A A
(tg) archiwum (tg)

Retro wspomnienia. Coś dla podniebienia

Zaopatrzenie w pieczywo za sprawą miejscowych piekarni było udziałem następujących właścicieli piekarń : Angera i Grzybowskiego z Gdańskiej, Behnkego, Fellnera i Troki z Dworcowej, Beyera ze Strzeleckiej, Dullka i Pankanina z Młyńskiej, Meiforta z Rynku, Senftlebena z Placu Św. Jerzego i Trojanowa z Gimnazjalnej.

Coś do chleba, a więc wyroby wędliniarskie i mięso można było nabyć w licznych wówczas nazywanych rzeźnickich sklepach, wśród, których prym wiodły: Bakoś z Gimnazjalnej, Bayran, Napiontek i Wruck ze Strzeleckiej, Binder z Ogrodowej, Bohl i Tonn z Młyńskiej, Brocki i Brzeźinski z Dworcowej, Hajer z Szewskiej, Hoffman z Gdańskiej, Nehring i Szmelter, Śliwiński z Człuchowskiej, Rink z Augustyńskiej, Ruppoldt z Batorego, Stachowicz z Warszawskiej, Szamotulski z Pocztowej i Koszarowej. Wynika stąd, iż konkurencja była niezwykle silna, a charakterystyczną cechą dla masarzy była ich wysoka jakość i pilnie strzeżona receptura, a wśród klientów znajdowali się i tacy, którzy po degustacji wyrobów stwierdzali, gdzie została dana wędlina nabyta. Obecnie ta sztuka dla klienta jest nieosiągalna a nawet nie leży w strefie marzeń. Skoro mowa o jedzeniu, to gdzie lepiej było można się posilić jak w licznych restauracjach, które w tamtych czasach cieszyły się sporym powodzeniem,, a wśród nich te najbardziej uznane. Należały do: Biedy – dworzec, Brockera – Plac Jagielloński, Heinrycha – Człuchowska, Januszewskiego, Jażdżewskiego – Plac Królowej Jadwigi, Jasnocha i Kaźmierskiego przy Rynku, Kalkisteina, Leszczyńskiego przy Strzeleckiej, Kiczki – Młyńska, Łyczywka i Jlera, Natha przy ulicy Człuchowskiej, Rychtera, Smeji i Shutta – Dworcowa oraz Węsierskiego przy Batorego. Każda z przytoczonych tu restauracji miała charakterystyczną dla siebie kuchnię jak i klientelę, o czym świadczą niektóre zachowane do obecnych czasów rachunki.

I dla ducha...
Amatorzy dymka mieli możliwość zaopatrzyć się w ulubione gatunki tytoni, czy „Belwederów” u Bethkego i Hucttera, Kaźmierskiego, Kosiedowskiego przy Gdańskiej, Góreckiego – Młyńska i Weilandta przy ulicy Człuchowskiej. Zwolennicy połączenia dymka z czymś mocniejszym – chętnie udawali się do wyszynku trunków Ludwiga i Pruskiego przy Gdańskiej, Rinków i Szymczaka przy Rynku. Natomiast sklepy zaopatrywały się hurtowo w Zakładach Przemysłowych Winkelbausen – oddział w Chojnicach, mając przy tym do wyboru rodzimą fabrykę wódek i likierów Kaźmierskiego i spółki przy ulicy Ramy.
Warto przytoczyć notatkę o zwiedzaniu przez członków P.T. K. Zakładów A. Kaźmierskiego. „W ubiegłym Tygodniu Polskie Towarzystwo Krajoznawcze w ilości 30 osób zwiedziło i podziwiało miejscową fabrykę win i wódek, oraz hurtownie kolonialną, której właścicielem jest znany kupiec p. A. Kaźmierski. Niechaj wszyscy żałują, którzy z tej okazji nie korzystali, bo rzeczywiście było co oglądać i z pewnością dużo mieszkańców miasta Chojnice nie wie, jak poważnie i wzorowo urządzone jest przedsiębiorstwo, które w naszych murach się znajduje. Zresztą z pewnością jeszcze wszyscy pamiętają niedawno obchodzony 100 letni jubileusz tej firmy. Wypada też z tego miejsca podziękować p. Kaźmierskiemu za rzeczywiście polska gościnność, którą zwiedzający tak szybko nie zapomną o wyrobach jego, zwłaszcza Jubileuszowym koniaku i winach własnego wyrobu, jak Wermonth i Wiśniak, których smak jest ponad pochwały. Zachwyceni byliśmy tez uprzejmością kierownika p. Musiała, który nam obszernej informacji nie skąpił i wyrażamy jemu nasze specjalne podziękowanie„
Dodać można, że ci którzy przesadzili nadużywając napojów wyskokowych mogli śmiało liczyć na wytwórnię wód mineralnych Burczyka z Dworcowej Nickaua i Daszkowskiego z Angowickiej.

Reklama | Czytaj dalej »

(Na podstawie ksiąg adresowych Polski i miasta Chojnice z lat 1927 – 1929, 1932, 1937. Archiwalnych wydań „Dziennika Chojnickiego” i „Dziennika Pomorskiego”. Ze zbiorów własnych).

 

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Podobne tematy:

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

2 komentarze

~
A współcześnie polecam nalewki pana Skwierawskiego z Brus - niebo w gębie!
13 Lutego 2011, godzina 12:18
~ob.
Autor nie musi być nieznany, należy się uznanie za popularyzację dziejów Chojnic.
Czytając, wspominam mój "udział"-po wojnie wraz z Dziadkiem w restauracji Smeji {naprzeciw młynów} i czerwone raki, które wtedy były olśnieniem. Po wojnie w pobliżu chodziłem z Babcią do rzeźników Stachowicza, mówiło się Theusa i Hakerta, przed piekarnią Troki{ w muzeum był jego łańcuch króla Bractwa Kurkowego} gdzie wszyscy z okolic nosili ciasta do wypieku .
W obiegu starszych ludzi często zamiast konkretnego sklepu wymieniało się nazwiska w/w kupców i rzemieślników.
13 Lutego 2011, godzina 12:39

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

NBP 2012-05-22
1 USD 3.38 -0.34% 1 JPY 4.25 -0.58%
1 EUR 4.32 -0.27% 1 RUB 0.11 -0.28%
1 CHF 3.6 -0.27% 1 CZK 0.17 -0.06%
1 GBP 5.34 -0.44% 1 SEK 0.48 0.06%

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy parking przy parku Tysiąclecia powinien pozostać w dłuższej perspektywie bezpłatny?




Wyniki Lotto

LOTTO 2012-05-22

  • 6
  • 9
  • 32
  • 34
  • 38
  • 44

Ceny paliw na chojnickich stacjach2012-05-17

E95 E98 ON LPG BIO
123 Statoil 5.82 zł 5.97 zł 5.77 zł 2.82 zł -
Bliska - - - - -
BP 5.89 zł 6.17 zł 5.82 zł 2.87 zł -
MZK 5.84 zł 5.96 zł 5.77 zł 2.82 zł -
PKS 5.83 zł - 5.75 zł 2.79 zł -