Piątek, 29 Sierpnia 2014 | Imieniny: Beaty, Racibora, Sabiny | Pogoda: 23°C, 1015 hPa, wiatr 11.2 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Prześlij swój materiał

Forum Ch24

Porodówka Chojnice

odpowiedz

ania2a

użytkownik

  • Ania
W 2007 roku rodzilam syna w Chojnicach - porodówki nie wspominam milo, położna wymeczyla mnie na maksa, uparła sie ze urodze naturalnie, a i tak skonczylo sie na cesarce. No i to pytanie "czemu pani tak krzyczy, przeciez to w niczym nie pomoze" Na połoznictwie bylo juz o wiele lepiej, ale moze to dlatego ze większośc personelu znalo moją mame ktora codziennie mnie odwiedzala.
W 2011 roku zgłosilam sie na oddzial bedąć 7 dni po terminie i trzymając w reku skierowanie do szpitala. Lekarz nie przyjoł mnie na oddział poniewaz nie bylam jeszcze 10 dni po terminie. Kazał stawic sie dziesiatego dnia po terminie. SZOK!!! Kazałam mezowi zawieść sie do Tucholi. I bardzo się ciesze ze tak potoczyly sie moje losy. Owszem przed bólami nie ochroni nawet Tucholski szpital jak sie nie ma dodatkowych badan krwi. Ale caly personel łącznie z lekarzami i ordynatorem na czele traktuje pacjetki po ludzku i nie zostawia pytan bez odpowiedzi.
Oceniono 18 razy 14

katarina11

użytkownik

Z tego co piszecie to widzę, że w traktowaniu kobiet przy porodzie nic się nie zmieniło. ładnych parę lat temu rodziłam w Chojnicach w starym szpitalu. Jedna usiadła sobie na krzesełko i czytała gazetkę spoglądając od czasu do czasu na zegar a druga za ścianką położyła się i drzemała. Co jakiś czas słyszałam niech pani nie prze bo dziecko pani udusi. Tak leżałam bez pomocy kilka godzin bo położna czekała do godz. 7 aż skończy jej się dyżur. O 7 -mej zadzwoniła po inną zmianę i jak panie z praktykantkami przyszły to powiedziała że mogła urodzić ale nie chciała. Za plecami tylko usłyszałam po badaniu od nowej położnej, że powinnam urodzić już co najmniej godzinę temu. Urodziłam szybko ale efekt przedłużenia porodu prawie skończył się dla mnie tragicznie. Byłam w fatalnym stanie, wiecznie mi coś podawano do tego stopnia że rękę miałam jak wielki siniak. Szyto mnie przez kilka ładnych godzin przy otwartym oknie gdzie trzęsłam się ze zimna. Ściągnięto do mnie prawie cały personel i wtedy kombinowano jak mnie utrzymać przy życiu. Przy szyciu jak się lekko poruszyłam to to leciały w moją stronę straszne obelgi. Byłam wtedy potraktowana jak śmieć. Po tym przejściu nie miałam pokarmu ale dla dziecka nie dostałam żadnego mleka. Jedna od drugiej mądra przychodziła i tylko krzyczała że mam przystawiać dziecko, dusiły mi brodawki aż popękały i sączyła się z nich krew. Dziecko praktycznie przez cały pobyt w szpitalu było na pustej piersi. Gdy ledwie usnęło to przyszła mądra pielęgniarka i takie śpiące jedną ręką trzymała a drugą prosto wsunęła pod kran z wodą. Po takich praktykach dziecko było przelęknięte. Kolejne dziecko urodziłam Tucholi a kuzynka w Człuchowie tam można powiedzieć, że rodzi się po ludzku. Miła i przyjazna atmosfera. Poród bez czekania. Każde dziecko kąpane w wanience delikatnie. Dokarmianie jak jest potrzeba nie ma problemu. Nikt nie krzyczy jak dziecko się rozpłacze gdy matka jest w łazience.
Oceniono 17 razy 11

she

użytkownik

Po przeczytaniu wszystkich komentarzy chyba nie zdecyduję się na poród w Chojnicach.Nie chcę mieć traumy i tak złych wspomnień,poza tym każda z nas zasługuje na ludzkie traktowanie,a paniom położnym życze,aby kiedyś zostały potraktowane w podobny sposób.Zdecyduję sie na Tucholę.Pozdrawiam
Oceniono 11 razy 5

Klamerka

użytkownik

Na tym oddziale zalezy jaki lekarz danego dnia ma dyżur ...to i panie położne maja luz
Nie ma co narzekać ja rodziłam dwa razy w tym szpitalu ...nie chodziłam do żadnej szkoły rodzenia ....i jakos urodziłam.Z ostatnim dzieckiem to nawet wyszło zabawnie ...bóle wzieły mnie w nocy i odzeszly mi wody po jakimś tam czasie....i lece z krzykiem do poloznej ta w szoku co sie dzieje ,prawie by spadła z tej kanapy ze spokojem juz nic nie mowila tylko kazała poduchę wziasc i gnać na porodówkę ....tam oczywiście trzeba usiąść na te ich fotele i zaczyna podłączanie do ktg itp.itd...i położna niezbyt mila bo kazała mi leżeć cały czas ...a ja z bólu nie mogę szok....doczekalam sie rannej zmiany ,tu juz uparlam sie ze wole chodzić i kucać jak mam bóle ....i tak dziwne ze wody mi odzeszly to sie położna zgodziła ...nawet pod prysznic moglam chodzić ....ból jak ból musi być .....wkoncu jak przyszły parte, to nie mogłam dac sama rady ,położna tu nade mną skacze "damy rade proszę przeć ...."szok... wkońcu przyszła druga i powiedziała ze ordynator wrócił i będzie zaraz obchód to znalazłam od razu siły i urodziłam mojego szkraba ....
co do sytuacji po porodzie- niezbyt mile jest to ze trzeba leżeć na tym zimnym korytarzu z tym maluszkiem- przecież jest sala z której nie korzystają ...potem juz tylko czekanie aż wyjdzie się do domku ...a po za tym co do niektórych to powinno dotrzeć stwierdzenie traktuj drugiego jak siebie samego .....akurat trafiłam na taka damulkę co ze mną leżała po porodzie ,myślała ze położne będą skakać wokoło niej i chyba ze za nią urodzą .
Oceniono 13 razy 1

weronika41923

użytkownik

Nikt PRZY ZDROWYCH ZMYSŁĄCH nie wybierze tego szpitala. Pęcherz płodowy dali do przebicia jakiemuś młodemu lekarzowi który po wielu próbach nie dał rady i powiedział że przyjdzie za kilka godzin. w między czasie przyszedł inny i dokończył to za niego. Położna przy porodzie siekiera. Pod prysznic nie pozwoliła iść dopiero po wielu prośbach na chwilę, gdy lekarz chciał mi dać głupiego jasia ta powiedziała że nie poda bo już nie wstanę z łóżka a i tak już nie miałam sił. Po kilku godzin męczenia się raczyli zauważyć że jest brak postępu przy porodzie i zdecydowali się na ceserkę o godz. 17.40. Przyszedł lekarz zabrali na salę szybko wyciągneli dziecko i mnie zaszyli. Bardzo im się spieszyło bo koniec zmiany o 18 był. I tak zarazili mnie gronkowcem w ranie po cesarce. przeleżałam w szpitalu 19 dni po porodzie na izolatce na ginekologii dobrze że chociaż dziecko miałam przy sobie. Po nowym roku zakładam sprawę w sądzie nie daruje im tego. Sami zawinili... Po przeniesieniu na ginekologie przyleciał lekarz co robił mi cesarkę i z mordą na mnie że co ja pielęgniarkom na niego gadam i ze jak chce to mam iść do ordynatora ze skargą na niego. Nawet nie wpadłam że to jego wina ale sam miał stracha ze złoże na niego skargę i przyszedł mnie zastraszyć. myślał że bedę się ich bać. Jednym słowem porodówka w Chojnicach to JEDNA WIELKA POMYŁKA.
Oceniono 19 razy 15

marcia311991

użytkownik

Oceniono 53 razy -25

Emma2

użytkownik

Co to za argument marcia311991, cytuję:" Jestem ciekawa jak Wy się zachowujecie w swojej pracy. Czy jesteście uprzejmi dla wszystkich ? Wiadomo każdy z nas jest tylko człowiekiem." CO ZA BZDURY ! Osoby pracujące w służbie zdrowia, raczej nie powinny "przynosić" do pracy złych humorów. I powinny być uprzejme dla wszystkich, bez względu na: wykształcenie, stan, cywilny, wygląd itp. Po prostu ich obowiązkiem jest służyć innym pomocą, czyż nie ?! Chyba , że swój zawód wykonują bez powołania i przekonania. Twój argument marcia311991, powalił mnie z nóg. Wyobrażasz sobie na przykład panią pracującą w żłobku, albo w przedszkolu, która "nie jest uprzejma dla wszystkich" ?!!!!!!!!!!!! Od razu wyleciałaby z pracy, a nie słyszałam, żeby jakąś położną zwolnili, z powodu złego traktowania pacjenta. A szkoda !
Oceniono 28 razy 20

ntl

użytkownik

Może byłoby lepiej gdyby ordynatorem został jakiś "ludzki" człowiek...
Oceniono 24 razy 22

mena782

użytkownik

Tak się składa że 10 lat temu rodziłam w Człuchowie i to co przeszłam to nawet nie jestem w stanie opisać ,więc gdy zaszłam 4 lata temu drugim dzieckiem w ciąże to prawie dostałam depresji na samą myśl porodu i tego co przeszłam po porodzie ,ale zdecydowałam że tym razem urodzę w Chojnicach i to była najlepsza decyzja, na opiekę nie mogę narzekać pani położna była wspaniała ,panie które zajmowały się maluszkiem też złego słowa nie mogę powiedzieć także myślę że coś jest w tym jak się sami odnosimy do ludzi jakie mamy nastawienie ja starałam się słuchać tego co mówi do mnie położna jak również nie ukrywałam tego co przeszłam w Człuchowie i że bardzo się boję by ten czarny scenariusz się nie powtórzył dla mnie na szczęście wszystko skończyło się dobrze i dobrze wspominam pobyt w szpitalu w Chojnicach na pewno bez porównania do pierwszego porodu który miałam w Człuchowie.
Oceniono 15 razy -3

Roche90

użytkownik

Oceniono 18 razy -10

CZARNA32

użytkownik

Czytajac wszystkie komentarze zastanawiam sie czy ja rodziłam w tym samym szpitalu,chodzi mi o szpital w Chojnicach.Może miałam szczęście , bo złego słowa nie moge powiedziec ani o połoznej ani o lekarzu.Wszysto było ok atmosfera tez ,moze dlatego,ze był to poród rodzinny i mąż nad wszystkim czuwał.
Oceniono 12 razy -2

krysiaczek

użytkownik

  • Krystyna
Chojnice powiedzmy, że od biedy mogą być, ale jak masz coś lepszego to się nawet nie zastanawiaj. Ja trafiłam na nawet w miarę miłe. O znieczuleniu nie ma mowy, bo mają jakiś certyfikat szpitala przyjaznego matce więc znieczulenia nie ma (absurd). Dobrze, że dwie położne były przy mnie bo ta właściwa poszłaby na łatwiznę.
Oceniono 5 razy 1

sylwia83

użytkownik

Mam pytanie czy warto na porodówkę zabierać ubranka dla dzidziusia (to moje pierwsze dziecko) na stronce szpitala napisano tylko co przyszła mama ma wziąć ze sobą, a o dzieciątku nic nie piszą. Proszę opinie/informacje mam co brały dla maleństwa... co jest niezbędne będę bardzo... wdzięczna
Oceniono 4 razy -2

****

użytkownik

Jak chcesz swoje ubranka zabrać to nie ma problemu ,na pewno wez kilka pampersów i chusteczki nawilżane
Oceniono 4 razy 0

samanta88

użytkownik

Ja jestem bardzo zadowolona!Sam poród super położna mówiła co ma się robić (jak się jej nie słucha ,to się nie dziwie ,że są takie negatywne opinie). Miłe Panie ,jak jest potrzeba doradzą i zajmą się dzidziusiem .
Oceniono 13 razy -7

konti1467

użytkownik

Ja dwa miesiące temu urodziłam córeczke w Chojnickim szpitalu i mimo negatywnych komentarzy muszę przyznac,że jestem bardzo zadowolona. Ale to przede wszystkim z położnych na porodówce. Mój cały poród odbierała położna Hania,bardzo pomagała była cierpliwa i wyrozumiała.Jednak co do położnych na oddziale połozniczym to nie mam miłych wspomnień.Dziecko płakało to zamiast pomóc przystawic do piersi to na siłe pchały główke dziecka do piersi,masakra.Jedna lepsza od drugiej,od jednej uslyszałam,że nie mam pokarmu a za chwilę przyszła druga i mówi,że mam nawał pokarmu to jakierś nieporozumienie w ogóle... Lekarz tak mnie pozszywał,że szwy się rozeszły..Ale najważniejsze,że miałam dobrą położną,która pomogła przez ten ciężki dwunasto godzinny poród przejśc.Wiec dziewczyny nie zrażajacie się bo każdy poród inny. A na położniczym po prostu sobie nie dajcie ''najmądrzejszym''paniom ''położnym''
Oceniono 8 razy 0

she

użytkownik

nikt normalny w chojnicach nie urodzi no chyba,ze nie ma innego wyjscia,ja rodzilam w tucholi i jestem bardzo zadowolona.
Oceniono 8 razy 4

ewka123

użytkownik

Mi się wydaje że poród rodzinny najlepszy ,bo może facet ich ustawi ,jaki ORDYNATOR tacy pracownicy.
Oceniono 8 razy 6

chojnice51

użytkownik

zgadza sie chojnicka porodowka to jakas porazka, kto im dal te wszystkie certyfikaty ?
Oceniono 8 razy 4

slonecznik5@onet.pl

użytkownik

Ja rodziłam w starym szpitalu - wspomnienia ok. Ale porodu w nowym szpitalu nie wspominam dobrze. Nie było miejsca dla mnie na porodówce - chodziłam po korytarzu a potem wsadzili mnie do jakiejś sali z maszynami . Gdy czułam główkę mdzy nogami dopiero położyli mnie na łóżko . nie było nawet lekarza. A te położne okropne , nie kazały dawać niemowlaczkowi smoczka , wyzywali mnie od wyrodnych matek itd . Miałam mieć piersi non stop na wierzchu . Następny poród tylko TUCHOLA. Nie polecam porodu w Chojnicach . Mój synek w tym roku skończy 3 latka .
Oceniono 5 razy 5

Logowanie

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 314.00 324.00 DKKDKK 55.70 57.20
EUREUR 415.00 425.00 RUBRUB 8.20 9.20
CHFCHF 345.00 355.00 NOKNOK 50.90 52.40
GBPGBP 524.00 534.00 SEKSEK 45.00 46.50
Aktualizacja: 2014-08-29 14:25
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy rejestr umów zawieranych przez urząd powinien być dostępny dla obywateli online?




Wyniki Lotto

LOTTO 2014-08-28

  • 3
  • 9
  • 11
  • 16
  • 17
  • 42

Ceny paliw (Chojnice)2014-08-29

E95 E98 ON LPG BIO
123 Statoil 5.23 zł 5.43 zł 5.14 zł 2.65 zł -
BP 5.23 zł 5.55 zł 5.19 zł 2.65 zł -
Lotos Optima 5.21 zł 5.41 zł 5.13 zł 2.69 zł -
Moya 5.49 zł - 5.39 zł 2.69 zł -
MZK 5.24 zł 5.42 zł 5.15 zł 2.65 zł -
Orlen 5.23 zł 5.49 zł 5.17 zł 2.65 zł -
PKS - - - - -