Piątek, 15 Grudnia 2017 | Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny | Pogoda: 1°C, 994 hPa, wiatr 4.8 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Tekst Monika Szymecka, fot. arch.

Chirurg z zarzutami. 19 czy 97 tysięcy?

O. pracował w chojnickim szpitalu, ale decyzję o rozwiązaniu z nim kontraktu podjęto w lutym 2014.

O. pracował w chojnickim szpitalu, ale decyzję o rozwiązaniu z nim kontraktu podjęto w lutym 2014.

Zakończyło się prawie dwuletnie śledztwo w sprawie lekarza z Chojnic. Tutejsi śledczy wyłączyli się z niej i trafiła do Miastka. Ireneusz O. miał szpital narazić na utratę 19 tys. zł wpisując w dokumentację medyczną świadczenia, których w rzeczywistości nie wykonał. Dyrekcja szpitala jeszcze przed prokuraturą ustaliła straty na prawie 100 tys. zł i od ręki oddała je do NFZ.

 

Z końcem ubiegłego roku prokuratura aktem oskarżenia przeciwko chirurgowi z Chojnic Ireneuszowi O. zamknęła śledztwo, które trwało aż od kwietnia 2014 i podczas którego przesłuchano ponad 1900 świadków. Jak informuje prokurator rejonowa z Miastka Joanna Kowalska, chojniczaninowi postawiono łącznie trzy zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej. Według prokuratury doktor miał wprowadzić szpital w błąd co do tego, że wynikającego z niej świadczenia medyczne rzeczywiście wykonał, doprowadzając szpital do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy poprzez wypłacanie tej kwoty przekazanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia jako wynagrodzenie za rzekomo wykonane świadczenie medyczne. - Materiał dowodowy dał podstawę do postawienia zarzutów tylko odnośnie dokumentacji niecałych 200 osób – informuje prokurator Kowalska. Zarzuty dotyczą roku 2013, początku 2014 oraz sierpnia 2011 r. - Łącznie kwota tego niekorzystnego rozporządzenia to jest ok. 19 tys. zł – dodaje.

Reklama | Czytaj dalej »

Tymczasem już w maju 2014 po kontroli zarządzonej w szpitalu i zwolnieniu lekarza jego dyrektor postanowił wycofać świadczenia dla NFZ na kwotę niespełna 100 tys. zł. - Pod koniec maja szpital wycofał raportowane nam wcześniej świadczenia medyczne udzielone przez wspomnianego lekarza na kwotę około 97 tys. – potwierdza rzecznik pomorskiego NFZ Mariusz Szymański. Wspomina, że to się odbyło bardzo szybko. Wystarczyło otworzyć tzw. bramki i to co szpital zgłosił, to wycofał. - Więc de facto myśmy z tego tytułu nie ucierpieli. Była to zdecydowanie większa kwota, ale dlaczego prokuratura taką ustaliła jako wątpliwą, tego już naprawdę nie wiem. Nikt nas specjalnie w tej materii w tej chwili nie przepytuje, a nasza wiedza jest dokładnie taka, jak ta, którą podał mediom dyrektor Bonna. Fundusze publiczne nie ucierpiały. Nie zostały nieprawidłowo wydane czy też przywłaszczone, jak można by było przypuszczać. My żadnej kontroli nie przeprowadzaliśmy, bo od razu efekt został zlikwidowany i przyczyna zlokalizowana przez sam szpital. Jedynie wątpliwości obserwatorów z zewnątrz może budzić kwota, ale to jest kwestia ustaleń prokuratury – mówi rzecznik pomorskiego NFZ.

O dwie różne kwoty pytamy dyrektora lecznicy Leszka Bonnę, który zapowiadał wytoczenie procesu cywilnego lekarzowi o zwrot nienależnie pobranych pieniędzy. Czy będzie się domagał - 19 tys. zł czy 97 tys. zł? Jeśli tej wyższej kwoty, to na jakiej podstawie i skąd rozbieżności w ustaleniach śledczych i szpitala? - To są dwie różne rzeczy. Prokuratura zajęła się ustaleniami dotyczącymi sprawy karnej, czyli działalności przestępczej. Ja nie wiem, bo z prokuratury nie mam informacji, tylko od pani. To co wyliczyła prokuratura, to są ewidentne działania pana doktora pewnie na granicy przestępstwa. A oprócz tego rodzaju rozliczeń są jeszcze świadczenia nieprawidłowo rozliczone w ocenie szpitala. Więc my generalnie domagamy się tej kwoty wyższej – odpowiada dyrektor Bonna.

Czy inni lekarze także mogli wpisywać w dokumenty coś, czego rzeczywiście nie zrobili? Czy szpital prześwietlił kogoś poza wspomnianych chirurgiem? - Wyrywkowo kontroli podlegał cały szpital, ale jeżeli chodzi o szczegółową kontrolę, to dotyczyła tego jednego przypadku na podstawie zgłoszenia, które do nas dotarło.

Sprawa zrobiła się głośna po pewnym anonimie. Wówczas w kwestii wypowiadał się także starosta, który jest organem prowadzącym dla Szpitala Specjalistycznego. Dziś Stanisław Skaja już nie był taki skory do wypowiedzi. - Proszę dzwonić do dyrektora. Ja nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia. Nic nie wiem. Nie chcę, żeby mnie mieszano z takimi sprawami – stwierdził na początku rozmowy. Nasza reporterka przypomina, że na początku afery, jeszcze zanim sprawą zajęły się organy ścigania, starosta był bardziej wylewny. - Ja się wypowiadałem, bo miałem informacje od dyrektora szpitala. Dalej się nie wypowiadam w tym temacie. To jest sprawa między pracownikiem szpitala a dyrektorem – tłumaczy Skaja.

Na pytanie czy starostwo prowadziło kontrolę w szpitalu pod kątem rozliczenia świadczeń i kontraktów, odpowiada przecząco. - Żaden donos nie był przyczynkiem, że była rozpatrywana jakakolwiek sprawa - odpiera. Pytamy, któremu ustaleniu daje wiarę pokontrolnemu szpitala na kwotę 97 tys. zł czy 19 tys. zł, które w śledztwie trwającym prawie 2 lata ustaliła prokuratura? - Dla mnie dyrektor szpitala wie co robi. To jest naprawdę wewnętrzna sprawa szpitala – odpowiada na odczepnego. - Nie do końca wewnętrzną, skoro organy ścigania zajęły się sprawą - nasza reporterka zwraca uwagę. - Starosta nie zawiadamiał prokuratury, tylko dyrektor - przypomina.

Każda kradzież jest naganna. To nie podlega dyskusji. Zastanawiająca jest jednak różnica w jej skali, co zdaje się potwierdzać w swojej wypowiedzi rzecznik NFZ, kiedy przyznaje, że wątpliwości obserwatorów z zewnątrz może budzić kwota, ale to jest kwestia ustaleń prokuratury. Zadziwiająca jest także prędkość działania. Dyrektor chojnickiej lecznicy w tym przypadku podjął decyzję o rozwiązaniu kontraktu z chirurgiem już w lutym 2014 w atmosferze medialnego skandalu. A kiedy pięciu innym lekarzom z Chojnic postawiono zarzuty, dyrekcja stwierdziła po wewnętrznej kontroli, że nie ma podstaw do rozwiązania z nimi umów. Szpital dobrowolnie oddał pieniądze do NFZ i w dodatku, jak się teraz okazało, większe niż ustalone przez prokuraturę. NFZ protestować nie będzie, bo i po co, skoro fundusz nie ucierpiał z tego powodu. Trudno nie mieć wrażenia, że system dystrubycji i kontroli składek zdrowotnych wpłacanych przez Polaków ma pewne luki, a realizacja i kontrola realizacji kontraktów przez lekarzy podwykonawców szpitala może budzić zastrzeżenia. Tymczasem starosta, którego jednostką organizacyjną jest szpital i który jest odpowiedzialny za kontrolę nad jego dyrektorem, umywa ręce.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

68 komentarzy

~pacjent
Nie ma idealnych ludzi więc i nie ma idealnych lekarzy. Ktoś próbuje wychwalać do samych niebios tego pana. Mój zabieg się nie udał, ale może lekarz miał zły dzień albo zadziałał jeszcze inny czynnik jak na przykład pech... Trzeba było poprawiać u innego lekarza a mimo to nie jest już tak, jak być powinno. Nie zamierzam jednak na podstawie własnych negatywnych przeżyć ujadać na tego lekarza ale nie wytrzymałem czytając niektóre wpisy. Dla mnie część z nich to ściema tylko nie wiem po co ktoś to robi. Każdy przypadek kontaktu lekarza z pacjentem jest inny. Raz wychodzi dobrze, a raz źle jak to w życiu.
13 Stycznia 2016, godzina 21:42
Oceniono 22 razy -8
~Do Zofia Ł.
Nieźle fantazjujesz, można się pośmiać. No po prostu jestem pod wrażeniem twego stwierdzenia, że z powodu kandydowania na jakąś tam radną (też mi wielka fucha) można komukolwiek nadepnąć na odcisk. No proszę! Kandydowaniem na burmistrza, czy wójta to można się komuś narazić, ale na zwykłą radną i to z tak mikroskopijnej opozycji?
13 Stycznia 2016, godzina 21:31
Oceniono 27 razy -9
~gość
Kiedy zapisy na następną terapię antynikotynową?
13 Stycznia 2016, godzina 21:22
Oceniono 24 razy 16
~Gff
Komentarz słabo oceniony przez użytkowników. [rozwiń]
12 Stycznia 2016, godzina 08:42
Oceniono 44 razy -20
~Zofia Ł.
Byłam dwa razy "pod nożem" Pana Doktora. Nawet jeśli dostanie wyrok i będzie musiał oddać te 19 czy 97 tysięcy (jak twierdzi dyrektor Bonna), nie zdecyduję się na kogokolwiek innego. Czeka mnie kolejna operacja i nie wyobrażam sobie, żeby mógł mnie operować ktokolwiek inny. Tylko dlaczego wszyscy płacimy na NFZ, a Bonna odbiera nam najlepszych lekarzy?
PS
Nie wierzę w te insynuacje i pomówienia dyrektora. Dokładnie pamiętam, że kilka dni po tym jak żona Pana doktora nadepnęła na odcisk władzy zgłaszając swoją kandydaturę do wyborów do Rady, to Bonna zwolnił chirurga z pracy. Moim zdaniem to zemsta na polityczne zamówienie!!!
12 Stycznia 2016, godzina 08:38
Oceniono 53 razy -1
~prokura
Pinokio z zarzutami. Nie wiadomo czy skorumpowal wszystkich w mieście czy tylko 99% osób ze świata biznesu i polityki.Co będzie dalej czy trafi do więzienia? Pinokio znał wszystkich, ale to już nie wystarcza żeby w pisowskim państwie moc kraść i niszczyć, jak to onegdaj bywało. Co zrobi Pinokio? Może zwoła referendum żeby namówić do głosowania swoich skorumpowanych kolesi żeby pokazać światu, jak bardzo jest popierany. Pinokio sam nie wie co ma robić. Jedyne co potrafił to niszczyć, niszczyć, a teraz nie pozwalają. Co to będzie? Co to będzie?
12 Stycznia 2016, godzina 07:41
Oceniono 52 razy 0
~gość
Koleżanko KK minusowanie naprawdę nic nie da, ludzie i tak komentują całą tę sprawę, ciekawe kto ciebie do tego namówił, kto był mózgiem całego przedsięwzięcia, kto pociągał za sznurki, czy czasami nie ten co ludzi miłuje inaczej? Czy teraz pomoże, czy spuści jak wodę w klozecie?
11 Stycznia 2016, godzina 22:01
Oceniono 66 razy 12
~Pewnie nie ma czasu zarządzać, bo pewnie często jest w sejmiku wojewodzkim
Kilka srok za ogon ciągnie i nie ma czasu prawidłowo zarządzać. Od Arszenika dostał rozkaz, żeby dobrego lekarza zniszczyć i wlasnie to robi. Rzeczywiście wygląda jak sierotka z dłuuuugim nochalem. Czy to nos Pinokia i będzie jeszcze dłuższy?
11 Stycznia 2016, godzina 21:56
Oceniono 69 razy 13
~dawny chojniczanin
Pan Bona to prawdziwy burek ze wsi /zdjęcie/, Raz z nim rozmawiałem i miałem wrażenie , że to żul z pod budki z piwem. Wstydziłbym się za takiego dyrektora.
11 Stycznia 2016, godzina 21:33
Oceniono 75 razy 15
~gość
na szczęście jest już nowa ekipa u władzy, stare układy na nic się zdadzą
11 Stycznia 2016, godzina 20:56
Oceniono 72 razy 4
~gość
Kasiu dlaczego? Po co ci to było? Czemu to służyło? Czy na chleb brakowało?
11 Stycznia 2016, godzina 20:50
Oceniono 65 razy 5
~ty anonim
a nie boisz sie, ze wpierw mozesz dostac w ryj za wtykanie nosa w nieswoje sprawy ???
11 Stycznia 2016, godzina 19:40
Oceniono 51 razy 37
~anonim
Ty, zorientowany, a nie boisz sie że twoje poglądy zaprowadzą cie do pierdla bo tak się spodoba burmistrzowi tego miasta?
11 Stycznia 2016, godzina 19:33
Oceniono 58 razy 36
~zorientowany w naczyniach połączonych
Jak się trochę pomyśli samemu czytając artykuł i różne komentarze internautów, to można dojść do niekoniecznie odkrywczego, ale słusznego wniosku, że w Chojnicach działa zasada naczyń połączonych. Ta stara jak świat światem zasada powoduje że obywatele hołubieni przez władzę (bo jej włażą w d@pę albo mają na władzę haki) korzystają bez żenady z wszelkich przywilejów (włącznie z zamiataniem pod dywan kompromitujących ich faktów) a ci, którzy otwarcie krytykują sposób rządzenia - mają przerąbane do trzeciego pokolenia włącznie (w przypadku doktora Osowickiego chodziło o niewyparzoną buzię jego żony, która za bardzo zalazła za skórę samemu burmistrzowi). I tak zasada chojnickich naczyń połączonych (triumwiratu Finster Bonna Skaja) zaowocowała wyrzuceniem z pracy dobrego chirurga i przygotowaniem przeciwko niemu prokuratorskich zarzutów z pomocą zaprzyjaźnionej miasteckiej prokuratury oraz medialną burzą wywołaną przez spolegliwych przedstawicieli mediów czerpiących dochody z zamieszczania przez ratusz reklam. Natomiast ta sama zasada naczyń połączonych w przypadku jakiejś pani Kasi zadziałała na zasadzie wody płynącej w absolutnie przeciwnym kierunku: wyciszenia szumu medialnego, wdrożenia działań zmierzających tak jak w przypadku pani okulistki do ukrycia przed społeczeństwem przestępstwa oraz prób nakłonienia organów sprawiedliwości do zbagatelizowania sprawy. I nie zdziwię się jak nadużycia jakiejś pani Kasi ulegną zatarciu, zamieceniu pod chodnik z klinkieru albo nawet umorzeniu (na przykład z braku dowodów)...
11 Stycznia 2016, godzina 12:32
Oceniono 92 razy 12
~Zastanawiające
Artykuł jest o chirurgu, a sporo komentarzy dotyczy jakiejś pani Kasi. Czyżby celowo ktoś robił taki zabieg? Ma to odwrócić uwagę, czy jeszcze jest inny powód? Skupmy się na tym temacie, a jak pojawi się artykuł o tej pani to wtedy będziemy go komentować i dzielić się spostrzeżeniami.
11 Stycznia 2016, godzina 08:39
Oceniono 89 razy 13

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 351.00 364.00 DKKDKK 55.70 57.20
EUREUR 415.00 427.00 RUBRUB 5.50 6.60
CHFCHF 355.00 370.00 NOKNOK 42.40 43.90
GBPGBP 471.00 484.00 SEKSEK 41.70 43.20
Aktualizacja: 2017-12-14 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 356.00 362.00 DKKDKK 56.10 56.90
EUREUR 419.00 424.00 RUBRUB 6.08 6.11
CHFCHF 358.00 366.00 NOKNOK 42.70 43.50
GBPGBP 476.00 483.00 SEKSEK 42.00 42.80
Aktualizacja: 2017-12-14 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2017-12-14

E95 E98 ON LPG
BP 4.65 zł 5.01 zł 4.48 zł 2.07 zł
Circle K 4.62 zł 4.97 zł 4.45 zł 2.05 zł
Lotos Optima 4.62 zł - 4.45 zł 2.05 zł
MZK 4.56 zł 4.76 zł 4.42 zł 2.07 zł
Orlen 4.65 zł 4.89 zł 4.48 zł 2.07 zł
PKS 4.65 zł - 4.49 zł 2.07 zł