Niedziela, 20 Sierpnia 2017 | Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela | Pogoda: 21°C, 1018 hPa, wiatr 9.6 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

Końca nie widać

Realizacja budżetów obywatelskich w Chojnicach zaczyna przypominać telenowelę. Ciągnie się i ciągnie, a końca nie widać. Dzieci z czterech osiedli czekają wciąż na odbiór placów zabaw. Te z odebranych na kogoś, kto naprawi usterki. Chciałoby się powiedzieć "kończ waść, wstydu oszczędź", tylko komu wykonawcy czy miastu?

 

 

W ramach tzw. budżetów obywatelskich, na które składają się trzyletnie finanse osiedli, w Chojnicach do 20 maja powinno powstać 11 nowych placów zabaw i 5 zostać doposażonych. Mamy prawie połowę lipca, a niektóre z inwestycji wciąż nie zostały odebrane. Do tych już działających jest sporo uwag. Wykonawcą 10 z 11 placów jest firma Apis z Jarosława. Wątpliwość co do jakości prac wykonywanych przez podmiot z południa Polski już przy podpisywaniu umowy z miastem zgłaszała Kornelia Żywicka. Przewodnicząca osiedla nr 4 i architektka zarazem domagała się okazania kart technicznych i certyfikatów na całe urządzenia, kwestionując bezpieczeństwo podrabianych zabawek. W efekcie burmistrz Arseniusz Finster szefowej "czwórki" kazał powściągnąć język, a publikację z wypowiedziami pani Kornelii, która ukazała się na naszym portalu, wysłał do prezesa Apisu. Po kilku miesiącach burmistrz ponownie kontaktuje się z prezesem. Tym razem jednak skarży się na samego wykonawcę i grozi naliczaniem kar umownych, jeśli ten w ciągu 10 dni nie dokona poprawek:    - Co 5 dni 5 tys. zł. Skąd burmistrz wziął taki przelicznik? Trudno powiedzieć.

Reklama | Czytaj dalej »


Jedynym placem odebranym w Chojnicach na czas jest obiekt przy ul. Sybiraków. Inwestycję wykonało bez zarzutów Biuro Handlowe Małgorzaty Kosmeckiej z Bydgoszczy montując oryginalne zabawki dra Spila. Apis pierwsze 4 ze swoich placów: Skrajna, Małe Osady, Żwirki i Wigury, Dworcowa oddał 31 maja. 2 czerwca przy okazji drugiego odbioru po poprawkach przeszły Sportowa i Karsińska. Na odbiór czeka wciąż inwestycja przy ul. Jabłoniowej, Modrzewiowej, Kopernika i Modraku. Na ostatnim z wymienionych placów doszło już do nieszczęsliwych wypadków z udziałem dzieci. Maluchy poszły się pobawić korzystając z braku przęsła w płocie. Zresztą wykonawca przy żadnej z prowadzonych przez siebie inwestycji w Chojnicach nie zadbał o zabezpieczenie placu budowy. Patrząc na terminy zgłoszeń gotowości do odbioru robót trudno nie mieć wrażenia, że Apis ma dość luźny stosunek do inwestora. I tak np. 5 czerwca firma zgłasza gotowść do obioru placu przy Modraku, który nie jest dokończony, a boiska do piłki plażowej w ogóle jeszcze nie ma.


Na odbiór czeka także plac zabaw przy Łanowej położony w całości na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej. - Plac jest po wielokrotnej próbie odbioru. Ostatnia miała miejsce w miniony piątek. Stan urządzeń z odbioru na odbiór czasami zmieniał się nawet na gorsze. Umowa z urzędem miasta jest już dawno złamana, bo mieliśmy zabawki otrzymać 10 maja. Wtedy ich w ogóle nie było - mówi Jakub Chmurzyński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, która w administrowanie przejmie 4 siłownie i 1 plac zabaw wykonane przez Apis. Na Łanowej największym bublem, podobnie jak na Kopernika i Jabłoniowej, okazało się urządzenie wielofunkcyjne. I tutaj próbowano je ulepszyć, np. poprzez zmianę lokalizacji śrub na pochwycie z górnej na boczną. - Przecież dziecko i tak o nie zahaczy rączką. W ogóle prace naprawcze były prowadzone nieprawidłowo, np. demontowano ślizg, a zostawiano podpory, które w żaden sposób nie były zabezpieczone. Dzieci mogły się na to nawet nadziać. Nas nikt nie uprzedzał, kiedy nastąpi demontaż urządzenia. Niestety jest to niewłaściwie prowadzone - ocenia prezes. Spółdzielni zależy, żeby urządzenia, które przejmie były dobrej jakości, w końcu to jej przyjdzie je potem naprawiać. A telefonów ze zgłoszeniami, że gdzieś śruby trzeba przykręcić czy coś podmalować już jest sporo. I tak np. 2-letnia córka pani Ani z Chojnic bez najmniejszego kłopotu wykręciła śrubę z piaskownicy na placu przy ul. Sportowej, gdzie spółdzielnia ma pod opieką jedno urządzenie. - Na huśtawkę córeczki nie sadzam, bo od początku jedna ze śrub była luźna. Inne mamy też to wiedzą - mówi kobieta. - Uważam, że plac jest zrobiony niedokładnie. Jest dużo fajnych pomysłów, jak np. huśtawka dla osób niepełnosprawnych, to jest rzadko spotykane tutaj czy zjeżdzalnia dla większych dzieci też jest fajna, 10-latki mają tutaj co robić. Ale wykonane jest to wszystko niestarannie. Zrobili żeby tylko było odebrane i to wszystko - mówi pani Ania wskazując na pęknięty stopień, postrzępioną linkę przy huśtawce, wystające śruby czy geowłókninę.

- Piaskownica jest za słabo osadzona i dzieci robią sobie pod nią podkopy, a z góry spadają uderzając się o kant. Plac zabaw był tutaj naprawdę potrzebny, ale jakość wykonania daje wiele do życzenia - dodaje. Śrubę na swojej zabawce wkręciła SM, reszta usterek czeka.           - Mamy się biorą już tutaj do pracy, ale to nie nasza rola, ani dzieci naprawiać plac zabaw.

Przy niedbałym wykonaniu urządzeń Kornelia Żywicka zwraca uwagę na warunki gwarancji. Ta nie obejmuje m.in. przebarwień, zarysowań, drobnych pęknięć, zwichrowań lub podobnych zmian, których powstanie jest naturalne w materiale wystawionym na działanie warunków atmosferycznych. - Co ona właściwie obejmuje? - pyta poirytowana szefowa "czwórki". Żeby 7-letnia gwarancja obowiązywała, Apis zastrzegł konieczność wykonania raz w roku kontroli gwarancyjnych na koszt nabywcy. - Raz na rok firma Apis dokonuje przeglądu w naszej obecności i za to płacimy, czyli przyjazd firmy i kontrole. To nie ma nic wspólnego z serwisowaniem. Odnoszę to np. do zakupu samochodu. Za przegląd gwarancyjny też się płaci, za naprawy już nie. Nie można powiedzieć, że my płacimy za serwisowanie. My  za przegląd raz w roku płacimy. Sądzę, że to kwestia kilkuset złotych - tłumaczy burmistrz Arseniusz Finster.


Ze strony urzędu miasta inwestycjami w ramach budżetów obywatelskich zajmuje się architekt miejski Andrzej Ciemiński. Na odbiorach towarzyszy mu zawsze jeszcze jeden urzędnik z wydziału komunalnego bądź budowlanego. Mimo tego miasto, choć nie musiało, zatrudniło także inspektora nadzoru w osobie Dariusza Rząski, który za pracę od 24 lutego do 20 czerwca otrzyma 23 tys. zł. Wybierając inspektora nadzoru urzędnicy chyba zapomnieli, jak firma Rząski przed trzema laty wykonała remont na Kolejarzu, gdzie niedoróbka goniła niedoróbkę, podobnie jak zamienniki materiałów.

Zdjęcia wykonane w środę (12.07) na placu zabaw przy ul. Sportowej.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

11 komentarzy

~chojniczanin

Czy burmistrz Arek dostał łapówkę (finansową lub materialną) od prezesa firmy APIS za wybranie jego firmy i za tolerowanie niskiej jakości wykonawstwa, za tolerowanie braku certyfikatów na urządzenia, za partactwo, i za ignorowanie zażaleń i próśb o pomoc lekceważonych mieszkańców Chojnic?


18 Lipca 2017, godzina 19:22
Oceniono 12 razy 8
~kaa
..kpina! Plac zabaw na Sybiraków (dla szukających: zabunkrowany na osiedlu Kolejarza wśród domków jednorodzinnych z trampolinami w ogrodach..(po co tam i dla kogo??!)) w piątkowe pogodne popołudnie prawie puste..a na terenie chwasty wkoło na metr..ale jest. Żal tylko blokersowych dzieci że na "swoje" jeszcze muszą poczekać
17 Lipca 2017, godzina 12:07
Oceniono 21 razy 17
~do poniżej - widać jak dba o kolesia od przedszkola
wiele razem mają za uszami
16 Lipca 2017, godzina 11:42
Oceniono 17 razy 15
~Prawy
Wiec Miasto moglo a nie musialo zatrudnic inspektora nadzoru. Jednak zatrudnilo pana Rzaske za 23 tysiace I jakie sa benefity tego ruchu? Ktora z inwestycji zostala wykonana poorawnie dzieki "nadzorowi" Pana inspektora za 23 tysiace? Czy pan "inspektor" bedzie Nadal otrzymyzwal lukratywne zlecenia od Miasta dla pewnosci ze miejskie pieniadze sa dobrze wydawane?
16 Lipca 2017, godzina 10:07
Oceniono 23 razy 21
~Lewy
Ja p... 23 kawalki za nic. Rzaska nie masz wstydu zlodzieju?
15 Lipca 2017, godzina 16:22
Oceniono 26 razy 22
~prosta dla Finstera porada
Zwycięzca przetargu Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Mizan z Gdańska zobowiązało się pobudować siłownię za 115 tys. zł do końca maja. - Mieliśmy problem z wykonawcą drążków, ale wszystko już jest na dobrej drodze - tłumaczy Sławomir Ossowski z gdańskiej firmy. - Powinniśmy w tym tygodniu zakończyć pracę, tj. piątek, sobota. Na miejscu jest akurat ekipa od poliuretanu z Łodzi - dodaje wykonawca. Chojniczanie z siłowni skorzystać będą mogli dopiero po jej odbiorze technicznym. Ten najprawdopodobniej odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Za niewykonanie prac w terminie Mizan płacic miał miastu karne odsetki w wysokości 240 zł dziennie.

To trzeba było ponownie wybrac dane firmy i place osiedlowe będąc już doświadczonym z producentami oraz wykonawcami.

Bo wykonali to świetnie lecz nie wykonywali na tereny, terenach także osiedli.
14 Lipca 2017, godzina 16:56
Oceniono 13 razy 7
~odbiorca
Winien tego wszystkiego jest ten, kto podpisał umowę z tą firmą . Nie zobaczył jak wyglądają zrobione już wcześniej place zabaw i co na nich ta firma realnie postawiła. Potem są takie teksty; ,,na folderach te zabawki wyglądały całkiem inaczej niż tu postawione''. Siłownie zewnętrzne są z najniższej półki, na twisterze,wyciągu górnym nie można w ogóle ćwiczyć . Drugi winny to inspektor nadzoru. Przy odbiorze odniosłem wrażenie ,ze on to widzi po raz pierwszy. Za takie pieniądze to inspektor powinien kontrolować każdy etap budowy. To on powinien na bieżąco sprawdzać jakość materiałów i atesty, po to go wynajął inwestor ,aby go reprezentował na budowie. To wina inspektora,że dopuścił budowę z takich materiałów, oraz za błędy budowlane. A tu jest tak,że dopiero inwestor ( zarząd osiedla) zauważa to niechlujstwo. Ale co do tej pory robił inspektor nadzoru ?
14 Lipca 2017, godzina 16:53
Oceniono 21 razy 15
~ocenzurowany komentarz z 11 Lipca 2017, godzina 17:46

~za place zabaw odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie Arek

Przez trzy lata Arek zwlekał z budowaniem placów zabaw jakie w ramach funduszu pseudo-obywatelskiego chcieli przewodniczący osiedli. Przez te 3 lata chojnickie dzieci wychowywały się na ulicy bez możliwości zabawy na przeznaczonych dla nich bezpiecznych terenach. Co gorsza pobudowane wcześniej za społeczne fundusze place zabaw - jak na przykład przy parku wodnym - decyzją burmistrza pozostawiono bez opieki by uległy dewastacji i zaniedbaniu by potem sprzedać go znajomemu prywatnemu inwestorowi.

Po trzech latach przeciągania, zwlekania, i utrudniania burmistrz i jego urzędnicy na odwal zabrali się do budowania placów zabaw. Oczywiście, wbrew dostępnym ostrzeżeniom i informacjom wybrano firmę Apis, która na niechlubną historie ignorowania umów, partactwa, oszustw z certyfikatami, i rutynowego ignorowania planów i wymogów inwestora. Oczywiście wbrew historii oszustw i partactwa firma APIS została wybrana przez burmistrza do odwalenia byle jak placów zabaw na osiedlach. Arek od początku olewał i na odwał traktował inwestycje budowy osiedlowych placów zabaw. Po prostu nie miał w nich żadnego osobistego interesu - ani nie miał z nich korupcyjnych dochodów, ani nie były to "zapłaty za korupcyjne usługi", ani nie były budowane dla ludzi na których Arkowi by zależało!

Jedynie plac zabaw jaki burmistrz sprezentował swojej sekretarce Ani pod jej domem na ul. Sybiraków został pobudowany przez bydgoską firmę z dobrą historią jakości wykonawstwa, uczciwości, i wykonawstwa w terminie. Fakty wskazują na to, że Ania w zamian za czymś zasłużyła na podziękowanie od burmistrza Arka i tym podziękowaniem było pobudowanie za społeczne fundusze pod jej domem dobrej jakości placu zabaw na czas wakacji tak by jej dzieci tuż za domem miały swój osobisty plac zabaw! Nie tylko Arek wybrał rzetelna firmę by dobrze wykonała plac zabaw pod oknami Ani ale także rozkazał przewodniczącemu osiedla Kazikowi Drewkowi zorganizować fikcyjne i tajne zebranie rady osiedla z tylko z udziałem zaproszonych kilku posłusznych mieszkańców tak by nie dowiedział się o tym zebraniu członek zarządu osiedla Marcin Wałdoch. Oczywiście w czasie tego tajnego zebrania zaproszeni przez Kazika 3-ch czy 4-ch mieszkańców osiedla zgodnie z rozkazami burmistrza "zażądali" pobudowania nowego placu zabaw tuż przy domu sekretarki burmistrza. Było to sprzeczne z postanowieniem ogólnego i jawnego zebrania mieszkańców z kwietnia 2016 roku gdy obecni na zebraniu osiedlowym mieszkańcy zdecydowali by plac zabaw powstał w centralnej lokacji osiedla! Od września 2016 roku Ania - sekretarka Arka - na rozkaz burmistrza nadzorowała wszystkie prace ratuszowego architekta i osobiście decydowała o tym jakiego koloru, typu, i jak rozstawione mają być uradzenia na placu zabaw budowanym pod jej domem. Jak słyszałem od kilku osób, próbowano wyrzucić ze spotkania w ratuszu członka zarządu osiedla Marcina Wałdocha gdy zaczął dopytywać się i żądać wyjaśnień skąd te niespodziewane zmiany w lokacji osiedlowego placu zabaw z centrum osiedla pod dom sekretarki włodarza i dlaczego to sekretarka burmistrza decyduje o detalach konstrukcyjnych powstającego placu zabaw budowanego za społeczne pieniądze! Nawet Kazik Drewek przechwalał się wśród zaprzyjaźnionych mieszkańców osiedla, że zagrożono Marcinowi Wałdochowi rutynowym procesem karnym za pomówienie i za zniewagę w chojnickim sadzie jeżeli będzie protestował przeciwko decyzji burmistrza Arka i utrudniał przewały i przekręty.

Uważam, że śmieszne jest mieć pretensje do nieuczciwej firmy APIS, która od początku jawnie oszukiwała i mataczyła z certyfikatami na urządzenia i jawnie oszukiwała podając fikcyjne terminy wykonania placów zabaw. Dostępna publicznie jest pełna historia partactw i oszustw jakich dopuściła się w poprzednich latach firma APIS podczas wcześniejszych instalacji placów zabaw na terenie Polski. Burmistrz świadomie wybrał nieuczciwą firmę bo nie obchodziło go to jakiej jakości będzie wykonawstwo i urządzenia i to czy firma odda place zabaw na czas. Wszystkie place zabaw za wyjątkiem placu przy ul Sybiraków były ze strony burmistrza robione na odwał - byle by pozbyć się natrętów z zarządów osiedli, którzy od 3 lat nachodzili i irytowali go pytaniami i żądaniami działań w imieniu mieszkańców!

Burmistrz Arek jest jedyną osobą, która jest w 100% odpowiedzialna za partactwo, oszustwa, i za 3-letnie opóźnienie związane z budową placów zabaw z funduszów osiedlowych w Chojnicach.


nieśmiały parafianin
przeciętny mieszkaniec miasta Chojnice

14 Lipca 2017, godzina 15:38
Oceniono 24 razy 14
~Odpowiedż jest tekście - 23 000 zł
Dostał stary kolega AF
14 Lipca 2017, godzina 15:26
Oceniono 14 razy 8
~miasto nie musiało ale zatrudniło kolesia od przedszkola
i proszę radnych Brunkę i Osowicką, aby dowiedzieli się ile skasował za nadzór? Widać, że miasto jest bardzo bardzo bogate, że szasta tak publicznymi pieniędzmi.
14 Lipca 2017, godzina 13:51
Oceniono 16 razy 10
~ale w Parku 1000-lecia
FITNESS JEST !!!
14 Lipca 2017, godzina 12:30
Oceniono 16 razy 2

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 357.00 369.00 DKKDKK 56.40 58.00
EUREUR 420.00 432.00 RUBRUB 5.60 6.70
CHFCHF 369.00 384.00 NOKNOK 44.90 46.50
GBPGBP 460.00 473.00 SEKSEK 43.80 45.30
Aktualizacja: 2017-08-20 17:18
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 361.00 367.00 DKKDKK 56.90 57.60
EUREUR 423.00 428.00 RUBRUB 6.15 6.16
CHFCHF 373.00 380.00 NOKNOK 45.40 46.10
GBPGBP 463.00 469.90 SEKSEK 44.30 45.00
Aktualizacja: 2017-08-20 17:18
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy miasto powinno finansować in vitro?




Ceny paliw2017-08-11

E95 E98 ON LPG
123 Statoil 4.47 zł 4.82 zł 4.33 zł 1.83 zł
BP 4.49 zł 4.85 zł 4.35 zł 1.85 zł
Lotos Optima 4.47 zł - 4.33 zł 1.83 zł
MZK - - - -
Orlen 4.49 zł 4.84 zł 4.35 zł 1.85 zł
PKS 4.49 zł - 4.35 zł 1.85 zł