Piątek, 15 Grudnia 2017 | Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny | Pogoda: 2°C, 993 hPa, wiatr 11.2 km/h    | zobacz prognozę » ch24 na komórkę
Strona głównaChojnice
Rozmiar tekstu: A A
Agata Wiśniewska

'Czwórka' nie składa broni

Zarząd osiedla Hallera - Bursztynowe nie godzi się dalej z odbiorem placu przy Modraku. Tak jak i z oskarżeniami, które ze strony urzędu i firmy Apis padły w stronę przewodniczącej Kornelii Żywickiej. Szefowa "czwórki" od wykonawcy domaga się przeprosin. Samorządowcy chcą także demontażu zabawki, sławetnej kopalni piasku, która i tak nie spełnia swojej funkcji.

 

- Przedstawimy państwu fakty, potwierdzone dokumentami, które po analizie będą bronić się same - zapowiedziała na początku spotkania z dziennikarzami Marzenna Osowicka. Poza radną zarząd osiedla reprezentowali: Kornelia Żywicka, Jacek Lewiński i Tadeusz Spica. Konferencja "czwórki" była odpowiedzią na ubiegłotygodniową konferencję zorganizowaną przez burmistrza Chojnic, w której poprzez łącze internetowe udział wzięli także przedstawiciele firmy Apis. - Podczas prawie 1,5 godzinnej konferencji padały oskarżenia, które miały pogrążyć panią Kornelię Żywicką oraz uczynić ją odpowiedzialną za sprawy, za które odpowiedzialność zgodnie z prawem powinni ponosić urzędnicy ratusza - podnosiła radna.

Reklama | Czytaj dalej »

Przewodnicząca Hallera-Bursztynowe odniosła się do zarzutu jakoby miała otworzyć nieodebrany plac zabaw, w konsekwencji czego doszło do wypadków z udziałem dzieci. - To jest kłamstwo - mówiła Kornelia Żywicka wytykając przy okazji burmistrzowi, że ten mimo iż miał wiedzę o niebezpiecznych zdarzeniach z udziałem dzieci, wypierał się tego na jednej z konferencji prasowych. W ruch poszło nagranie z 8 września, jak i protokół z 1 sierpnia ze spotkania z przedstawicielami firmy Apis. - Burmistrz podkreślił też, iż do czasu odbioru place zabaw pozostają pod nadzorem wykonawcy i to on ponosi odpowiedzialność, gdyż cały czas są to place budowy. Na placach miały już miejsce zranienia dzieci spowodowane wadliwymi urządzeniami - przytoczyła Osowicka.

 

Jako pierwszym punktem chciałabym się zająć, kłamstwem wypowiedzianym przez pana burmistrza

Czwórka ustosunkowała się także do rzekomej współpracy Żywickiej z firmą Saternus. Przewodnicząca przypomniała, że zestawy zabawowe, który trafiły na place samorządu zostały wcześniej wybrane poprzez głosowanie mieszkańców. Oferty około 10 firm wisiały także na Facebooku „czwórki”. - Wybieraliśmy zabawki, które miały być fajne, ciekawe, miały odciągnąć dzieci od tabletów i komputerów. Co wcale nie jest takie łatwe w dzisiejszych czasach - mówiła Żywicka. Prowadząca prywatnie własną pracownię projektową pokazała także projekty placów, w której nazwa firmy w ogóle się nie pojawia. - Nie ma tu żadnego wskazania na firmę Saternus. Wiadomo, że place zabaw robi się na podstawie konkretnych urządzeń. Są różni dystrybutorzy, więc ja tych zabawek też sama od początku nie projektuję. Opieram się na urządzeniach, które są dostępne na rynku.

A Marzenna Osowicka przypomniała, że pierwszy raz nazwa Saternusa padła publicznie z ust inspektora nadzoru. I tutaj cytat z naszego artykułu "Niebezpieczny plac zabaw" opublikowanego w dniu 29 czerwca: "Przy Modraku stwierdziliśmy niezgodność z projektem oraz szereg usterek, jak wystające śruby, możliwość zakleszczenia się i w protokole będzie napisane, że należy te urządzenia wymienić na takie spełniające warunki zgodnie z projektem. Te nawet nie są równoważne, ta jakość jest tak wątpliwa. Jakiekolwiek urządzenia tej samej firmy będą także podlegały wymianie, bo tego nie przyjmiemy. Wykonawca zobowiązał się, że wymieni urządzenia na urządzenia firmy Saternus. To jest naprawdę wysoka półka - informuje Dariusz Rząska."

- I jaki mamy stan faktyczny? Czy jakakolwiek zabawka została wymieniona z tych placów zabaw? Pytanie retoryczne - podsumowała radna. A Kornelia Żywicka porównywała zdjęcia kopalni piasku z innych miast z tą wykonaną przez firmę z Jarosława.

 

Sugerowanie jakobym miała jakieś korzyści i współpracę z firmą Saternus

Kopalnia piasku, która miała być swoista perełką na placu przy Modraku w wykonaniu firmy Apis w ogóle nie spełnia swojej funkcji. A na zestaw zabawowy nr 4 wykonawca przed i po poprawkach pokazywał ten sam certyfikat. - To budzi wiele wątpliwości. Nie tylko moich, bo ja się znam w tej branży troszeczkę bardziej niż pozostali przewodniczący, bo zajmuję się taką pracą na co dzień - mówiła architektka, która 2-3 razy w tygodniu bywała na placu na zaproszenie Apisu, by doradzać jak daną zabawkę przerobić...

Wątek zabawek nietożsamych z kartami katalogowymi pojawił się także we wspomnianym już wcześniej protokole urzędu miejskiego. - Pan burmistrz widział problem, że urządzenia, które nam stawiają a dokumenty, które przedstawiają, nie dotyczą tych samych urządzeń - wytknęła pani Kornelia.

 

Kopalnia piasku to jest coś, co my projektowaliśmy, czego nie ma na placu zabaw

 

U podstaw zlecenia kontroli Centrum Kontroli Placów Zabaw przez SMO nr 4, jak wyjaśniała przewodnicząca, stanął zapis w protokole, ale i cart blanche, którą Żywicka otrzymała na odbiór placów od włodarza Chojnic. W ten sposób też samorząd będzie uzasadniał celowość wydania 3 tys. zł na kontrolę. Ta zresztą ujawniła, że o ile zabawki przy Modraku nie są funkcjonalne, to już te na odebranym placu przy ul. Sportowej są po prostu niebezpieczne. Co ciekawe, mimo podważania dokumentu przez Apis, na placach zostały wykonane niektóre z zaleceń.

Z tą kontrola placów zabaw, którą też zleciliśmy

Kornelia Żywicka czeka na przeprosiny ze strony firmy Apis i demontaż kopalni piasku. - To miała być tak naprawdę największa atrakcja na placu zabaw, a wyszła konstrukcja, która jest strasząca, niefunkcjonalna i zajmuje 1/4 placu zabaw. W tym momencie naprawdę wolelibyśmy, żeby była zwykła piaskownica. To nie jest złośliwość żadna.

Zapytana o pomysł animatora w ogródku jordanowskim odpowiada: - Zabawka ma być tak skonstruowana, żeby dziecko intuicyjnie mogło się bawić. W kosztorysie "czwórki" kopalnia piasku miała kosztować prawie 20 tys. zł. - I tą ceną się sugerowaliśmy, bo nie wiemy ile kosztują poszczególne zabawki firmy Apis.


My nie mamy żadnej informacji ile poszczególne zabawki firmy Apis kosztowały. Nie mamy do tego żadnego dostępu

W trakcie wczorajszej konferencji prasowej podniesiony został także wątek odbioru z 31 sierpnia przy Modraku, który jak się okazuje, tego samego dnia odbył się dwa razy. Po raz pierwszy bez obecności prezesa Apisu, po raz drugi Żywickiej. Na dokumencie podpisani są jednak wszyscy. – Myślę, że sprawa może się skończyć w prokuraturze jako przestępstwo przeciwko dokumentom. Coś tu jest nie tak. Wprowadzenie w błąd opinii publicznej jest również nie na miejscu. My do dzisiaj nie wiemy czy plac zabaw jest odebrany czy nie.  W każdym razie jest dalej zamknięty.

Marzenna Osowicka całą sytuację z placami zabaw określiła mianem czeskiego filmu. Zadała też pytanie o zasadność budżetów obywatelskich w wersji chojnickiej. - Mam ogromną wątpliwość czy urzędnicy stanęli na wysokości zadania - powiedziała radna.

Zauważyłeś błąd w artykule? Napisz nam o tym

Artykuł pochodzi z portalu www.chojnice24.pl

15 komentarzy

~Gdy Arek za społeczne pieniądze budował plac zabaw swojej sekretarce Ani to ....
.... nie zaufał Apisowi. Pobudowany pod domem Ani na ul. Sybiraków za społeczne pieniądze plac zabaw został wykonany przez renomowana firmę z Bydgoszczy i wyposażony w najwyższej jakości urządzenia firmy Saternus. Kazik Drewek, któremu burmistrz wydał nakaz pobudowania placu zabaw pod domem Ani i Jędrek Ciemiński nie protestowali gdy Ania zażyczyła sobie by na placu zabaw pod jej domem zainstalować tylko urządzenia najwyższej jakości z firmy Saternus a nie buble Apisu.

Gdy Ania - sekretarka burmistrza - miała ochotę by podarowany jej przez burmistrza pobudowany za społeczne pieniądze plac zabaw pod jej domem był wyposażony w urządzenia najwyższej jakości z firmy Saternus to burmistrz nie oponował i nie potępił jej zachcianek! Natomiast gdy takich samych urządzeń wysokiej jakości firmy Saternus tak jak sekretarka burmistrza Ania domagała się na swoim osiedlu pani Kornelia to Arek nie tylko odmówił jej, publicznie skrytykował ją za zbyt wysokie i nierealistyczne zachcianki w stosunku do jakości urządzeń Apisu, a dodatkowo publicznie i oficjalnie poparł stanowisko nieuczciwej firmy Apis! Burmistrz Arek wielokrotnie stwierdził, że bublowate urządzenia Apisu są wystarczająco dobre dla chojnickich dzieci, które jak publicznie wyjaśnił prezes Apisu są zbyt ograniczone intelektualnie by umiejętnie korzystać z wyszukanych konstrukcyjnie urządzeń Apisu! Według burmistrza najwyższej jakości urządzenia firmy Saternus są jedynie dla jego skorumpowanych znajomych takich jak na przykład dla sekretarki burmistrza Ani - a dla reszty chojnickiego pospólstwa bublowate i nieudaczne urządzenia i place zabaw wykonane po partacku przez firmę Apis są wystarczająco dobre!


Burmistrz publicznie zaakceptował i zezwolił nieuczciwemu prezesowi Apisu na chamskie i poniżające wypowiedzi o chojnickich dzieciach a także na chamstwo w stosunku do pani Korneli, która posiada więcej wiedzy na temat architektury, konstrukcji, wyposażenia, i wykonawstwa placów zabaw niż wszyscy pracownicy firmy Apis i pełnomocnicy ratusza razem wzięci! Burmistrz nie tylko zaaprobował chamstwo prezesa Apisu wobec pani Korneli ale także i sam wykazał się podobnym chamstwem poprzez swoje chamskie stwierdzenia na temat pracy, wiedzy, i jakości wypowiedzi pani Korneli. Wysokiej wiedzy, fachowości, i wysokich standardów profesjonalnej etyki pani Korneli burmistrz Arek nie jest w stanie przyćmić nawet pochwaleniem się i pokazaniem swojego kupionego tytułu doktora ekonomi!


Także według burmistrza Arka tylko plac zabaw, który za społeczne pieniądze osobiście kazał pobudować pod domem swojej sekretarki wymagał urządzeń najwyższej jakości wykonanych przez firmę Saternus a dla reszty chojniczan Arka zdecydował, że bublowaty złom firmy Apis wystarczy - tym bardziej, że prezes Apisu odpowiednio zadbał o to by finansowo partactwo Apisu Arkowi się opłacało!


27 Września 2017, godzina 18:20
Oceniono 3 razy -1
~observer
Pani Kornelia to bardzo uczciwa i kompetentna osoba , cieszy mnie iż tego wszystkiego pilnuje , oby sie nie zniechęciła . Pan burmistrz skoro się nie zna to nie powinien podważać autorytetu Pani Kornelii , przyjąć z pokorą uwagi a nie oskarżać ją. Ta Pani stara się aby wszystko było ok Były już zmarnowane pieniądze nasze przez naszych włodarzy , jakoś tak czyta się wciąż to samo nazwisko projektującego różne inwestycje w Chojnicach , odnoszę wrażenie iż jest sporo nieuczciwości ....czy przetargi są uczciwe ? już myślę ze NIE , czujemy sie coraz bardziej rozczarowani decyzjami pana burmistrza i jego świty ,
21 Września 2017, godzina 14:15
Oceniono 12 razy 0
~mieszkańcy
Powiedzmy wyraźnie w Chojnicach nie było, nie ma i nie będzie za Finstera żadnych budżetów obywatelskich. Te tzw. budżety obywatelskie to ściema na resorach. Finster i jego ludzie forsują co chcą. Byli w stanie nawet bezprawnie prowadzić spotkania osiedlowe, byle powstał plac tam, gdzie pasowało ludziom Finstera. Jego sekretarce. Także to jest wielki żart.
21 Września 2017, godzina 13:47
Oceniono 13 razy 1
~nie rozumiem argumentacji burmistrza
Przyznam szczerze, ze nie rozumiem argumentacji burmistrza. Pojawily sie watpliwosci wiec w interesie nas wszystkich lezy ich wyjasnienie. Chyba, ze burmisrzowi nie zalezy...I jeszcze te osobiste wycieczki...
Burmistrz krytykuje osobe, ktora ma uprawnienia i wiedze, ktorej brakuje urzednikom ratusza. Architekt miejski bez uprawnien. Szybko, tanio i bylejak!
21 Września 2017, godzina 13:42
Oceniono 11 razy 1
~zorientowany
Śmierdząca sprawa ten układ burmistrza z Apisem...
21 Września 2017, godzina 13:19
Oceniono 12 razy 2
~odbiorca

Na Jabłoniowej zamontowano 3 urządzenia atrapy a są to ,,twister, wyciąg górny i wyciskanie siedząc''. Nikt na tym nie ćwiczy bo się po prostu nie da . A zajmują cenne miejsce i są wliczone w koszty. Teraz słyszy się ,ze firma w ramach kar ma zamontować znowu swoje WYROBY, na dobór których samorządy nie będą miały wpływu.
21 Września 2017, godzina 09:34
Oceniono 15 razy 7
~chojniczanin
Szacunek dla obu pań, że nie dają się manipulacjom burmistrza. To bardzo odważna postawa, bo wszyscy chojniczanie wiedzą, że włodarzowi nie warto się narażać.
21 Września 2017, godzina 07:01
Oceniono 20 razy 10
~Arek, ile wziąłeś łapówki od prezesa Apisu za odbiór spartaczonych placów zabaw?
Pewnie sprzedałeś nas chojniczan za parę złotych bo prezesowi Apisu opłacało się nawet dołożyć do tej transakcji stary złom zalegający w jego magazynach!


21 Września 2017, godzina 06:44
Oceniono 23 razy 11
~Mieczysław Kręciński
Brawo Szanowne Panie! Gratuluję odwagi w nazywaniu rzeczy po imieniu. Burmistrzowi się wydaje, że może bezkarnie opluwać panią architekt i oskarżać ją o wyssane z palca sprawy. Ciekawe co on ma z tego, że tak broni tej firmy Apis?
20 Września 2017, godzina 22:21
Oceniono 21 razy 11
~Fajna wypowiedź mieszkanki Chojnic na konkurencyjnym portalu:
Jakośc placów zabaw to kpina z mieszkanców. Nie pierwsza zresztą. Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, zwłaszcza jeśli chodzi o place zabaw. Już pomysł z animatorami zabaw był nietrafiony, dzieci bawią się najlepiej same. Jakość, i urządzeń, i nawierzchni np. placu na Jabłoniowej pozostawia wiele do życzenia. Brawa dla pani Kornelii za zaangażowanie, którego najwyraźniej urzędnikom brakuje. A transparentność przetargów i wykonawstwa na rzecz UM Chojnice to najlepiej nadaje się do ... prokuratury
20 Września 2017, godzina 16:42
Oceniono 29 razy 11
~Archiwum X
Do - "to nie jest czeski film-nikt nic nie wie" tu obraz jest czytelny, pytanie tylko, komu bardziej zależało na odbiorze tej szemranej inwestycji? Odpowiedź prosta. Temu kto najwięcej zwinął z tej puli!
20 Września 2017, godzina 16:38
Oceniono 27 razy 11
~do poniżej
Zgadzam się z tym co piszesz że burmistrz musi mieć jakieś profity korupcyjne od tej firmy pucuj dziada bo to niemożliwe żeby ludziom wciskać taki chłam i oddawać place z takimi opóźnieniami. A burmistrz ich jeszcze zachwala rezygnuje z karnych odsetków ponad 40.000,00 i w zamian chce zkolejne buble co zalegają w magazynach Apisu wstawić na place zabaw gdzie bawią się nasze dzieci.
20 Września 2017, godzina 16:34
Oceniono 30 razy 12
~Jedynie z zamiłowania i przyzwyczajenia korupcji czy także dla osobistych korzyści materialnych?


Jedynie dzięki wyjaśnieniom burmistrza chojniczanie dowiedzieli się, że winna wszelkim problemom z placami zabaw - opóźnieniom wykonawstwa i niską jakością zamontowanych urządzeń - jest tylko i wyłącznie pani Kornelia z powodu kobiecej upartości, zawziętości, niewiedzy, nierealistycznego oczekiwania wysokiej jakości urządzeń i wykonawstwa, których Apis nie potrafi stworzyć, i z powodu jakiegoś tajemniczego prywatnego interesu by promować konkurencje Apisu!

Arek widać dogadał się w zaciszu swojego gabinetu z prezesem Apisu i obecnie publicznie wychwala nieuczciwości firmy Apis. Ciekawe jaka oferta zaproponowana w zaciszu gabinetu przez prezesa Apisu tak efektywnie zmieniła opinie burmistrza o tej nieuczciwej i partackiej firmie? Można się domyślać, że zmiana zdania i obecne pochlebne opinie Arka o firmie Apis opłaciły się burmistrzowi sowicie!



20 Września 2017, godzina 15:57
Oceniono 34 razy 16
~Gdy Arek za społeczne pieniądze budował plac zabaw dla swojej sekretarki Ani to ....
... nie zaufał Apisowi. Pobudowany pod domem Ani na ul. Sybiraków za społeczne pieniądze plac zabaw został wykonany przez renomowana firmę z Bydgoszczy i wyposażony w najwyższej jakości urządzenia firmy Saternus. Kazik Drewek, któremu burmistrz dał nakaz pobudowania placu zabaw pod domem Ani i Jędrek Ciemiński nie protestowali gdy Ania zażyczyła sobie by na placu zabaw pod jej domem zainstalować tylko urządzenia najwyższej jakości z firmy Saternus a nie buble Apisu.

Także według burmistrza Arka tylko plac zabaw, który za społeczne pieniądze kazał pobudować pod domem swojej sekretarki wymagał urządzeń najwyższej jakości wykonanych przez firmę Saternus a dla reszty chojniczan Arka zdecydował, że bublowaty złom firmy Apis wystarczy - tym bardziej, że prezes Apisu odpowiednio zadbał o to by osobiście partactwo Apisu Arkowi się opłacało!


20 Września 2017, godzina 15:44
Oceniono 34 razy 16
~to nie jest czeski film-nikt nic nie wie
tu obraz jest czytelny, pytanie tylko, komu bardziej zależało na odbiorze tej szemranej inwestycji?
20 Września 2017, godzina 14:21
Oceniono 33 razy 13

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ch24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się lub dodaj komentarz jako gość

Zalogowani użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach. Zaloguj się

Zaloguj się

Pozdrowienia dodaj

0 znaków

Kursy walut

Aktualne kursy w kantorze PROMES
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 351.00 364.00 DKKDKK 55.70 57.20
EUREUR 415.00 427.00 RUBRUB 5.50 6.60
CHFCHF 355.00 370.00 NOKNOK 42.40 43.90
GBPGBP 471.00 484.00 SEKSEK 41.70 43.20
Aktualizacja: 2017-12-14 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.
Kursy dla transakcji powyżej 3000 PLN
Kupno Sprzedaż Kupno Sprzedaż
USD USD 356.00 362.00 DKKDKK 56.10 56.90
EUREUR 419.00 424.00 RUBRUB 6.08 6.11
CHFCHF 358.00 366.00 NOKNOK 42.70 43.50
GBPGBP 476.00 483.00 SEKSEK 42.00 42.80
Aktualizacja: 2017-12-14 18:48
Kursy walut dostarcza Kantor Promes.

Sondaże Ch24 archiwum »

Czy skrzyżowanie ul. Reymonta z Żeromskiego jest niebezpieczne i wymaga rozwiązań tj. progi spowalniające, lustro, przejście dla pieszych lub inne?




Ceny paliw2017-12-14

E95 E98 ON LPG
BP 4.65 zł 5.01 zł 4.48 zł 2.07 zł
Circle K 4.62 zł 4.97 zł 4.45 zł 2.05 zł
Lotos Optima 4.62 zł - 4.45 zł 2.05 zł
MZK 4.56 zł 4.76 zł 4.42 zł 2.07 zł
Orlen 4.65 zł 4.89 zł 4.48 zł 2.07 zł
PKS 4.65 zł - 4.49 zł 2.07 zł