Hulajnogi nie wjadą do centrum Chojnic
Za niespełna dwa miesiące żaden miłośnik hulajnóg nie przejedzie takim sprzętem przez chojnicką starówkę. Radni 9 lutego, podczas sesji Rady Miejskiej, podejmą decyzję w sprawie zakazu wjazdu tymi pojazdami do ścisłego centrum Chojnic. Z kolei chojniccy przedsiębiorcy podobno chcą, by w strefie II było więcej parkingów... płatnych!

Temat ukrócenia fanom hulajnóg elektrycznych swobodnego poruszania się po chojnickiej starówce wybrzmiał już kilka miesięcy temu, a powodem były liczne wypadki z udziałem tych pojazdów - także w naszym mieście.
Reklama | Czytaj dalej »
- Zakaz wjazdu hulajnóg do strefy centrum to zmiana, która już dawno powinna obowiązywać. Mówimy tutaj o ul. 31 Stycznia - od ul. Szpitalnej w kierunku płyty Starego Rynku i w kierunku ul. Kościuszki przy Bazylice. Tu będzie całkowity zakaz wjazdu hulajnóg - poinformował wiceburmistrz Adam Kopczyński. - Jak będzie wyglądało egzekwowanie tego zakazu? Rozmawiamy z policją i Strażą Miejską - będą wyrywkowe patrole. Jednak będziemy również starali się edukować, szczególnie młodzież np. ze Szkoły Podstawowej nr 1, z Nowego Miasta, z Liceum, Technikum, że ta strefa jest wyłączona.
Dojazd do Szkoły Podstawowej nr 1 hulajnogą będzie cały czas możliwy.
- Można dojechać ul. Szpitalną, czy Nowym Miastem do Szkoły Podstawowej nr 1, więc te ulice będą dostępne - dodał wiceburmistrz. - płyta Starego Rynku będzie zarezerwowana tylko dla pieszych i dla swobodnie, powolnie poruszających się rowerzystów.
Na pierwszej sesji Rady Miejskiej w 2026 roku burmistrz przedstawi uchwałę dotyczącą wprowadzenia także innych zmian w strefie płatnego parkowania. Na ten temat pisaliśmy tutaj.
Najwięcej kontrowersji w tych zmianach budzi plan rozszerzenia strefy II i wprowadzenia dodatkowych ulic z płatnym parkowaniem.
- Mówimy o ul. Parkowej i parkingu przy Netto. Spotkaliśmy się z przedsiębiorcami, którzy powiedzieli, że dawno to powinniśmy zrobić - wprowadzić tam strefę parkowania - podaje kwintesencję rozmów z przedsiębiorcami Adam Kopczyński. - Z uwagi na to, że te miejsca parkingowe przy ul. Netto nagminnie zajmowane są przez uczniów, przez klientów sklepu Netto, a nasza działalność na tym cierpi, bo nikt nie może zaparkować kto chciałby skorzystać z usług czy zakupu produktów z naszych sklepów. To samo dotyczy ul. Parkowej, jednokierunkowej w kierunku ul. Angowickiej. Tu też będzie strefa II obowiązywać. To radnym zaproponujemy, jeśli chodzi o strefę płatnego parkowania.
To nie koniec zmian, które dotykać będą po kieszeni. Kolejna szarpnąć finansowo ma tych, którzy pozostawiają auta w strefach płatnego parkowania, a nie kupują bileciku, bo liczą, że się uda - nie zostaną przyłapani.
- Chodzi o tzw. cwaniaków, którzy parkują w strefie centrum, w strefie II i nie uiszczają opłaty licząc na to, że nie zostaną obarczeni w przyszłości. Na bileciku wystawionym do zapłaty za brak opłaty jest drobnym drukiem napisane, że jeżeli ukarany zapłaci w pierwszym dniu, to opłata będzie wynosić 35 zł. Różnica między zakupem biletu na cały dzień, a tą opłatą to 3-4 zł. Opłacało się ryzykować, nie kupować biletu i liczyć na to, że nie zostanie się przyłapanym. Zatem analizujemy o ile, ale będziemy chcieli zwiększyć tę opłatę do 50-70 zł. Dla przykładu, APCOA ma kilka parkingów w mieście i na bileciku z wezwaniem do zapłaty ma zapis, że opłata może wynosić 50-90 zł.
Jeśli chodzi o parkowanie w strefie płatnej, od przyszłego roku przy każdym parkometrze będzie znajdował się kod QR. Wiceburmistrz podkreślił, że podpisali umowę z firmą zewnętrzną, która obsługuje płatności i po zeskanowaniu kodu QR będzie odesłanie do prostej strony internetowej, gdzie będzie można uiścić opłatę za parkowanie przy danej ulicy. Zapewnia, że każdy, kto płaci internetowo, telefonicznie, czy blikiem, nie będzie miał z tym problemu. To, co dla informatyka - a w takim zawodzie pracował wiceburmistrz - jest proste, może się okazać nie takie łatwe dla zmotoryzowanych. Pozostaje więc liczyć na przejrzystą instrukcję obsługi.
Podobne tematy:
Najnowsze:
REKLAMA:
- Komentarze Chojnice24 (16)
- Komentarze Facebook (...)

USD
DKK
EUR
TRY
CHF
NOK
GBP
SEK



Związki i pracodawcy domagają się...
Hołownia: 6 sierpnia odbiorę od...
Nowy sondaż prezydencki
16 komentarzy
Bo nie spełniają prawidłowego ruchu jazdy kontra nauki jazdy iż pozwala się popełniać wykroczenia rowerzystą od małego dziecka.
A służby drogowe mundurowe nie potrafią nabrać kontroli iż więcej zarabiają na kierowcach.
Posłuchajcie obecne przepisy uczenia jazdy na rowerach powinny wyjechać .
Bo nie spełniają prawidłowego ruchu jazdy kontra nauki jazdy iż pozwala się popełniać wykroczenia rowerzystą od małego dziecka.
A służby drogowe mundurowe nie potrafią nabrać kontroli iż więcej zarabiają na kierowcach.
Prawomocne ukaranie kierowcy za próbę zabójstwa lub ciężkiego okaleczenia poprzez celowe najeżdżanie na pieszego na chodniku zabrało cały rok!
Pozytywne jest jedynie to ze usiłowanie zabójstwa pieszego na chodniku przez kierowcę samochodu zostało jednoznacznie ukarane prawomocnym wyrokiem. Kierowca ma teraz kryminalny rekord na swoim koncie i poniósł finansowe konsekwencje swojego postępowania!
Policyjne statystyki podają, że rocznie około 12-20 pieszych ginie pod kołami samochodów na chodnikach w Polsce. Kara około 6 tys. zł za celowe usiłowanie zabicia pieszego przez kierowcę wydaje się śmiesznie niska!
Kara za probe celowego rozjechania samochodem pieszego na chodniku:
https://www.youtube.com/watch?v=zrvQl2HFPrE
Może tego nie wiesz, szczegolnie jeżeli nie masz prawa jazdy, ze zakaz jazdy po chodnikach jest wymagany przepisami kodeksu o ruchu drogowym!
Każdy posiadacz prawa jazdy dobrze wie, ze przepisy drogowe zakazują kierowcom jazdy po chodniku i po przejściu dla pieszych. Niestety piraci drogowi i patokierowcy świadomie lamią ten przepis i dlatego potracenia i przejechania pieszych na chodnikach nie należą w Polsce do rzadkości!
Zobacz zalaczone nagranie patokierowcy usiłującego celowo przejechać pieszego na chodniku. Policjant ruchu drogowego ukarał go mandatem 1,5 tys. zł (bo kierowca był złapany na przestępstwie pierwszy raz, za drugim razem będzie 3 tys. zł), plus w procesie sądowym o celowe uszkodzenie ciała pieszego kierowca został ukarany opłatami na ponad 6 tys. zł. Detale są wyjaśnione na załączonym nagraniu.
Kara za probe celowego rozjechania samochodem pieszego na chodniku:
https://www.youtube.com/watch?v=zrvQl2HFPrE
Porównywanie strefy płatnego parkowania do parkingów prywatnych może na pierwszy rzut oka wydawać się adekwatne, w końcu jedno i drugie to parking. Różnica jest jednak zasadnicza i wynika wprost z przepisów. Strefy płatnego parkowania będące w zarządzie miasta działają na podstawie uchwał lokalnych wydanych z dyspozycji przepisów ustawy o drogach publicznych. Działanie tych parkingów, o ile są prawidłowo oznakowane, reguluje zatem prawo powszechne, a egzekucja opłat jest w zasadzie nie do uniknięcia.
Parkingi prywatne zarządzane przez APCOA to zupełnie inne zwierzę. Po pierwsze, nie korzystają z ochrony przewidzianej w ustawie o drogach publicznych, a zatem egzekucja jakichkolwiek opłat odbywa się w oparciu o zasady ogólne KC. W dodatku dotąd nie spotkałem jeszcze ani jednego parkingu APCOA, którego regulamin byłby czytelny, łatwo dostępny dla każdego zainteresowanego i nie zawierał przynajmniej kilku klauzul abuzywnych. Nie spotkałem się też dotąd z ani jedną sytuacją, w której APCOA udałoby się wyegzekwować ich wyimaginowane opłaty na drodze sądowej po złożeniu sprzeciwu.
Nie wspomnę o karach, jakie UOKiK nakładał na APCOA w minionych latach w związku z łamaniem podstawowych praw konsumenckich, których suma zdaje się przekroczyła już dawno milion złotych.
Czyżby burmistrz Kopczyński chciał wzorować się na tych zacnych praktykach i przenosić je na grunt miejskich parkingów? Wróżę temu pomysłowi przyszłość burzliwą i krótką. Natomiast Panu Kopczyńskiemu, z resztek sympatii, oszczędzę burzliwości i poproszę, aby jego przyszłość w naszym lokalnym samorządzie była po prostu krótka.
Bo nie spełniają prawidłowego ruchu jazdy kontra nauki jazdy.
Selektywna nienawiść do użytkowników hulajnóg jest sprzeczna z logika! Ignorujący przepisy drogowe kierowcy samochodów cały czas mogą sobie jeździć po starym mieście wszędzie tam, gdzie użytkownicy hulajnóg mają dostać zakaz wjazdu!
Dla każdego myślącego logicznie chojniczanina jest oczywiste, że rozjechanie przez samochód niesie w sobie większe zagrożenie niż zderzenie z użytkownikiem hulajnogi!
Co gorsze, od czasu do czasu, ratusz jakimś swoim wymyślonym prawem zawiesza funkcjonowanie przepisów ruchu drogowego na starym mieście i wydaje pozwolenia na jazdę i wyścigi samochodowe po płycie starego rynku i pozwolenie na jazdę samochodem po okolicznych ulicach według zachcianek i fantazji kierowców!
Ciekawe, jakim prawem chojnicki ratusz uzurpuje sobie prawo do unieważnienia przepisów ruchu drogowego w Chojnicach?
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Dodaj komentarz
Komentarze publikowane są dopiero po sprawdzeniu przez moderatora!